Recenzja Samsunga Galaxy A5 2017 – średniaka, który chciałby rywalizować z flagowcami

... ale na chęciach, w wielu aspektach, się kończy

1799 złotych – tyle przyjdzie nam aktualnie zapłacić za Samsunga Galaxy A5 2017 pochodzącego ze „średniej półki”. Prawda jest jednak taka, że w cenie tego „średniaka” od Samsunga, możemy kupić kilka propozycji innych producentów, które określane są mianem flagowca, w tym Honora 8, Xiaomi Mi 5 czy Asusa Zenfone 3. Nie wspominając już o tym, że zeszłoroczne flagowce również mocno zjechały z ceny. Tym bardziej premierowa cena Samsunga Galaxy A5 2017 wydaje się mocno kontrowersyjna. Ale to wyłącznie sprawiło, że z tą większą ciekawością podeszłam do testów tego produktu. W ostatnich tygodniach sprawdziłam, na ile warto zaprzątać sobie nim głowę. Mały spojler: jest dobrze, ale – jak zawsze – do ideału nieco brakuje. Ważna rzecz: czas pracy to konik Galaxy A5 2017.

Reklama

Parametry techniczne Samsunga Galaxy A5 2017 (SM-A520F):

  • wyświetlacz Super AMOLED 5,2″ 1920×1080 pikseli,
  • ośmiordzeniowy procesor Exynos 7880 1,9GHz,
  • 3GB RAM,
  • Android 6.0.1 Marshmallow z TouchWiz,
  • 32GB pamięci wewnętrznej,
  • aparat 16 Mpix f/1.9,
  • kamerka 16 Mpix f/1.9,
  • LTE,
  • NFC,
  • GPS,
  • WiFi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4&5GHz,
  • Bluetooth 4.2,
  • USB typu C,
  • slot kart microSD,
  • 3.5 mm jack audio,
  • czytnik linii papilarnych,
  • akumulator o pojemności 3000 mAh,
  • wymiary: 146,1 x 71,4 x 7,9 mm,
  • waga: 159 g,
  • SAR: głowa: 0,522 W/Kg, ciało: 1,39 W/Kg.

Wideorecenzja Samsunga Galaxy A5 2017

Reklama

Wzornictwo, jakość wykonania

Patrząc na Galaxy A5 2017 na myśl przychodzi… Galaxy S3. Tak, smartfon z 2012 roku – sprzed pięciu (tak, tak, pięciu) lat. Różnic oczywiście jest masa, ale jeśli ktoś chciałby się przyczepić do smartfonowej nowości Samsunga, to pewnie „mydelniczkowatość” będzie jednym z punktów zaczepnych. Tu mamy jednak nie dość, że szklano-metalową „kanapkę” (szkło Gorilla Glass z przodu i z tyłu przedzielone metalową ramką), to jeszcze świetnie wyprofilowaną obudowę, z zaoblonymi krawędziami poprawiającymi chwyt telefonu.

Coraz częściej łapię się na tym, że w swoich wypowiedziach czy też tekstach wplatam angielskie słówka (choć wbrew pozorom bardzo tego nie lubię). Ale czasem są one dużo bardziej odpowiednie i zawierają w sobie więcej niż polskie – często dłuższe, bo opisowe – odpowiedniki. W przypadku Galaxy A5 2017 najważniejszym słowem, które go idealnie opisuje, jest szeroko pojęty feeling. Połączenie tego, jak wygląda, z tym, z jakich materiałów został wykonany oraz tego, jak – genialnie (naprawdę!) leży w dłoni. Dzięki wspomnianym zaobleniom telefon rewelacyjnie wpasuje się w dłoń, a szklana powierzchnia jest bardzo miła w dotyku. Ale ma to też swoje wady – jest przy tym bardzo śliska, przez co można się obawiać o przypadkowe wyślizgnięcie się telefonu z ręki.

Kolejna kwestia to to, że telefon sprawnie przemieszcza się po płaskich powierzchniach, a to za sprawą głównie braku wystającego obiektywu aparatu – jest on zrównany z poziomem obudowy, przez co nic nie hamuje ślizgającego się urządzenia. Ale to też sprawia, że obudowa niesamowicie szybko się rysuje – spójrzcie powyżej – tak wygląda telefon po dwóch tygodniach normalnego użytkowania…

W tym momencie koniecznie muszę poruszyć jeszcze jeden temat, mianowicie wodoszczelność. Galaxy A5 2017 spełnia normę IP68, co oznacza, że jest odporny na zanurzenie w wodzie na głębokość do 1,5 metra przez maksymalnie pół godziny. Bardziej obrazowo: gdybyście wymyślili sobie wziąć telefon ze sobą do kąpieli, nawet, jeśli wypadnie Wam z rąk i trafi pod wodę, nic mu się nie stanie. I to jest jedna z tych cech, która wyróżnia testowany smartfon na tle konkurencji w podobnej cenie.

Jeszcze szybki rzut oka na krawędzie telefonu. Górna skrywa w sobie slot kart microSD (a w wersji dual SIM jeden ze slotów kart SIM – w Polsce tylko single SIM, o czym warto pamiętać) oraz mikrofon, na przeciwległej natomiast mamy 3.5 mm jack audio (co dla mnie osobiście jest zaletą), port USB C oraz drugi mikrofon. Na lewym boku mamy przyciski do regulacji głośności oraz tackę ze slotem kart nanoSIM, na prawym z kolei – włącznik smartfona, nad którym umieszczono… głośnik (tak, tak, w nietypowym miejscu, ale ma to sporo zalet – o czym w odpowiedniej części niniejszej recenzji).

Z tyłu obudowy znalazł się niewystający z obudowy obiektyw aparatu 16 Mpix z diodą doświetlającą i logo Samsunga. Z przodu mamy natomiast 5,2-calową taflę ekranu, wokół którego są relatywne wąskie ramki, nad nią – obiektyw aparatu 16 Mpix, głośnik do połączeń telefonicznych, czujnik światła, pod nią – fizyczny przycisk Home z zaimplementowanym czytnikiem linii papilarnych oraz dwa dotykowe: wstecz (po prawej) oraz otwarte aplikacje (po lewej). Wszystkie przyciski są dobrze wyczuwalne pod palcami, do tego nie mają luzów i korzysta się z nich całkowicie bezproblemowo.

Podsumowując: jakość wykonania – świetna, ogólnie pojęty „feeling” – rewelacja, jedyne zastrzeżenia – śliskość telefonu i podatność na zbieranie odcisków palców (działa dosłownie jak lep na muchy) i zarysowania (choć akurat podczas testów egzemplarz przeze mnie maltretowany przed choćby mikrorysami udało mi się uchronić).

A tu możecie zobaczyć, w jakich wersjach kolorystycznych dostępny jest Galaxy A5 2017 i jak prezentują się te kolory na żywo:

Wyświetlacz

W Galaxy A5 2017 zastosowano matrycę Super AMOLED o przekątnej 5,2” i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. I tu trzy rzeczy, o których wspomnieć po prostu muszę. Po pierwsze, zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 424 ppi jest idealne i trudno mieć tu jakiekolwiek zastrzeżenia do czytelności czy ostrości czcionek. Po drugie, jasność – zarówno minimalna, jak i maksymalna, pokazuje się z naprawdę bardzo dobrej strony. Po trzecie w końcu, filtr światła niebieskiego jest na tyle świetny i przydatny, że nie wyobrażam sobie korzystania z testowego telefonu bez włączenia tegoż filtru wieczorami – niesamowicie podnosi komfort użytkowania urządzenia.

Z racji tego, że mamy do czynienia z matrycą Super AMOLED, możecie się zastanawiać jak to jest z wyświetlanymi barwami. I tu cudów nie ma – w sensie, standardowo, czernie są idealne, bo Super AMOLED z tego słynie, natomiast biele wpadają w niebieskie odcienie. Inne parametry, takie jak kontrast czy kąty widzenia, są perfekcyjne, a i samej reakcji na dotyk oraz ślizgowi palca po tafli ekranu nie można nic zarzucić.

Lista ciekawostek dotyczących ekranu w Galaxy A5 2017 przedstawia się następująco:
– jasność automatyczna lub ręczna,
– filtr światła niebieskiego – włączany ręcznie lub zgodnie z harmonogramem (od zachodu do wschodu słońca lub w ustalonych godzinach),
– tryb ekranu: tryb adaptacyjny, kino AMOLED, zdjęcie AMOLED oraz podstawowy,
– tryb ułatwienia (inaczej: tryb łatwy),
– rozmiar ikon, czcionka, rozmiar czcionki,
– Always On Display.

I przy tym ostatnim warto na chwilę się zatrzymać i z całą pewnością należy zwrócić uwagę na dostępność funkcji Always On Display, bowiem jest to pierwszy „średniak” w ofercie Samsunga, który ją oferuje. Z racji tego, że Galaxy A5 2017 nie ma diody powiadomień (bo nie ma), Always On Display jest jedyną opcją, by o wszelkich pominiętych powiadomieniach dowiadywać się prosto z ekranu bez konieczności jego podświetlania. Oczywiście korzystanie z Always On Display jest dobrowolne – ja na przykład w większości mam tę funkcję wyłączoną, a włączam jedynie na spotkania towarzyskie, podczas których mam pogląd na to, czy coś ważnego się nie dzieje np. w mejlach czy na Slacku. Always On Display może wyświetlać zegar (z jednej lub dwóch stref czasowych), kalendarz lub jeden z czterech obrazów oraz – w dwóch pierwszych przypadkach – powiadomienia w postaci ikon aplikacji wraz z cyfrą oznaczającą ich liczbę.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne
3. Głośnik. Skaner linii papilarnych. Akumulator
4. Aparat. Podsumowanie

Wielkie podziękowania dla kieleckiego Samsung Brand Store za udostępnienie smartfona do testów. A kupicie go oczywiście na sklepsamsung.pl

1 2 3 4 Następne

  1. Za podobną kwotę można mieć OnePlus 3, który miażdży to urządzenie, tu nie chodzi o czas pracy na baterii, ale o sam fakt, że ma przeciętny aparat, który nie jest dopuszczalny w tej klasie sprzętu. Chyba da się teraz wyrwać używanego S7 za tą kwotę… Jeżeli się mylę to mnie poprawcie.

    1. Oczywiście, że w cenie „wolnorynkowej” jest mnóstwo innych, lepszych alternatyw. Z tym, że ten telefon pewnie będzie w dobrych ofertach u operatów, więc o jego popularność bym się nie martwił.

      1. No właśnie, wspaniałe umowy lojalnościowe u operatorów, żeby dostać taki telefon w lojalce zapłacisz co najmniej 110zł/m-c, prawdopodobnie więcej, a dostaniesz usługi warte jak dobrze pójdzie 30zł, reszta to spłata telefonu. Tyle mniej więcej kosztuje A5 (2016) u czołowych dostawców telefonii komórkowej. Lojalka na 2 lata. Porównuję to do otwartego abonamentu typu nju czy podobnych które dają kilkadziesiąt GB internetu i nielimitowane rozmowy/sms za np 40zł. 24 miesiące x 80zł = 1920zł
        To już lepiej kupić telefon na wolnym rynku. Przy okazji można skorzystać ze stale spadających cen na usługi a lojalka nam na to nie pozwala.

        1. 110 zł? W t-mobile abonament rzędu 70 zł i masz a5 2017 za jakieś 399 zł plus wszystko no limit. Kupowanie na wolnym rynku jest dzisiaj bez sensu.
          Dlatego ten telefon będzie się sprzedawał mimo swojej ceny – u operatorów.

          1. A ty zwróciłeś uwagę że odpowiedziałeś na post sprzed 4 miesięcy? Wtedy tyle ten telefon w umowach abonenckich kosztował. Dzisiaj…. sam widzisz jak szybko wartość Samsunga spada…
            A swoją drogą… abonament no limit bez telefonu to z reguły 35zł (średnio), czyli masz 399+24x35zł=399+840=1239zł – no i jesteś na smyczy. A na wolnym rynku (nowy) jest od 1350zł. Ja mam za 39zł nielimitowane rozmowy wszędzie + smsy +mmsy + 40GB internetu (NJU)

          2. Zgadzam się, kupowanie na wolnym rynku ma same zalety i jedną wadę – niestety bardzo poważną – trzeba na dzień dobry wydać te 1350 zł.

        1. Przy niektórych abonamentach wychodzi korzystanie. Tak jak ja mam aktualnie swój telefon, to wzięcie go w abonamencie wyszło mi taniej niż kupno nowego telefonu plus abonament taki jak potrzebowałem przez okres 24 miesięcy.

          1. Ja nie potrzebuje abonamentu, bo po prostu oferta na kartę jest na tyle dobrą ofertą, że nie ma sensu brać czegokolwiek na abonament.

          2. Pół roku za darmo na start po przeniesieniu i może się okazać że rzeczywiście u operatora telefon + 720 złotych (24×30 bo tyle kosztuje przyzwoita oferta na kartę) wyjdzie taniej niż telefon w sklepie :)

  2. Oceny z recenzji:
    A5 2016 =9,3
    A5 2017 =8,5
    duża różnica, czy tegoroczny jest aż taki słaby? Czy A5 2016, taki dobry.

    Osobiście używam Samsunga S7 edge, który został oceniony na 9,4, trochę jestem zdezorientowany tymi ocenami.

    1. W swojej kategorii średniaków za swoją cenę i w stosunku do możliwości na tle konkurencji na taką a nie inną ocenę zasłużył. Po prostu 2017 to krok do tyłu względem konkurencji. To nie jest gorszy telefon niż poprzedni, ale ma słabszą pozycję na tle innych z tego segmentu.

    2. Za dużą wagę przywiązujesz do ocen:) Ciężko ocenić coś w takiej skali, bo dasz czemuś 10, a za pół roku okaże się, że inny tel robi to 2 razy lepiej i co?:)
      Ważne, byś był zadowolony. Kupując sprzet nigdy nie sugeruję się niczyją opinią i… zawsze jestem zadowolony:)

      PS.

      Też mam s7 e i jest rewelacyjny, na dzień dzisiejszy – na nic bym nie wymienił.

  3. Dla mnie telefon jak najbardziej OK do 1500 zł Planuje zakup do tej kwoty.
    Po różnych recenzjach mam swoje przemyślenia. Szukanie minusów u niektórych redaktorów wywoływało u mnie uśmiech na twarzy :) Tak Kasiu ten minus z aktualizacją nietrafiony bo wiadomo, ze będzie. Chyba ze chodziło o to ze nie wyszedł od razu?
    Dla mnie jedyny minus to tylna obudowa faktycznie szkło zastąpiłbym tworzywem sztucznym z ładną elegancką fakturą. Aparat? Brak OIS? Zupełnie dla mnie nieistotny element, rzadko robię zdjęcia i tyle ile robię wystarczało mi to co miałem w S4mini :P
    Aparat ma jednak + …. Został schowany w obudowę bo S6 od razu u mnie przez to została skreślona :)
    Dioda powiadomień fakt miły dodatek ale nie rozpaczałbym z tego powodu.
    Zdecydowanie więcej + niz – ma ta A5 :P

        1. W takim razie co Cię w tym telefonie pociąga? Bo naprawdę za tą cenę nie ma nic czego inny by nie mieli (chyba że faktycznie IP68 jest tak dla Ciebie ważne). Sam interfejs Samsunga tylko matka może kochać, albo fan ;). Czy nie lepiej byłoby przychylnym okiem na OP3 spojrzeć?

          1. Pokochałem sAMOLEDa, mam juz akcesoria pod TypC, ufam i wiem że specyfikacja komunikacji mnie nie zawiedzie w chińskich odpowiednikach różnie z tym bywa, a to przede wszystkim urządzenia do komunikacji a nie robienia zdjęć czy słuchania muzyki z głośniczka. Ważne tez fakt pracy na baterii i inne rozwiązania softwarowe od Samsunga ja wiem ze TW moze lagowac… ale nie będę z tym tel do końca życia :P, fakt ze cena na początku spora i nie kupiłbym za 1600 tego sprzętu ale spada….

          2. No tak, ale OP3 też ma AMOLED od Samsunga, Snapdragon i Exynos to znane marki (nie chińczyki pokoroju MTK), zaplecze komunikacyjne tych telefonów jest takie samo. Oba posiadają złącza USB TypeC.
            Bateria i czas jej ładowania w OP3 są lepsze, kamera lepsza. Oczywiście jeśli OP3 jest rozmiarem za duży i to decydujący argument…. to faktycznie A5 może być, ale mimo wszystko nie za cenę którą proponują, ja bym się poświęcił i kupił jakiś wariant Mi5 z tej samej wielkości ekranem IPS albo OP3 z większym AMOLEDem.
            Lubię Samsunga choćby dlatego że robi solidne sprzętowo telefony (do których pełno jest wersji otwartego oprogramowania jeśli nie zależy ludziom na gwarancji), miałem Note 2 – 4 ale zwyczajnie uważam że za to co proponują chcą za dużo kasy.

          3. Chwile myślałem nad OP3T ale własnie ta wielkość ekranu mnie zniechęciła… Najchętniej bym kupił A3 w specyfikacji A5 :) Nie jestem wymagający co do wydajności ale jakość i wielkość ma znaczenie :D :P ;)

          4. Nom, nie da się mieć wszystkiego :) Ja bym chciał Xiaomi Mi Max ale z ekranem AMOLED – taki telefon by ze mną został co najmniej na kilka lat (nie wiem czy nie kupiłbym jednego na zapas) :)
            Niby jest Hauwei Note 8, 6.6 cala AMOLED ale znowu nie ma żadnego wsparcia otwartych systemów, czyli co producent da tym się trzeba zadowolić i nie ma szans na dłuższe aktualizacje oprogramowania.

          5. OOO :) Fajna propozycja! Thx… ale jak to bez NFC? – to chyba juz standard!

          6. Ja nie używam, kupiłem za 270 dolców udało mnie się bez vatu. Wsio bardzo podobnie do S7.

          7. w tej cenie wolałbym kupić Xperie X Comapct, ewentualnie Z5C niż A5(2017)

  4. Intryguje mnie ocena pracy aparatu. Miałem Galaxy A5 z 2015 roku i robił zdjęcia wybitne, z zeszłego roku też, a w tej edycji naprawdę tak słabo czy czepianie się na siłę?

    1. BRAK OIS mocno wpływa na recenzje aparatu w testach i okrojone oprogramowanie. Jak kupisz statyw to będziesz miał Super zdjęcia :) Zresztą ktoś kto czepia sie aparatu w smartphonie powinien zainwestować w lustrzankę i mieć spokój :D

      1. Mam duży aparat w domu, ale tu raczej chodzi o zdjęcia z ręki, spontaniczne, a lustrzanka trochę jednak waży.

      2. Zakup lustra bez podstaw w fotografii może przynieść jeszcze większe rozczarowanie niż fotografowanie smartfonem. Najlepiej zainwestować w takim przypadku w jakiś kompakt z co najmniej 1 calową matrycą i będzie ok.

    2. Przejrzyj wszystkie zamieszczone zdjęcia. Naprawdę dużo im do satysfakcjonujących brakuje, brak ostrości daje się we znaki, a selfie są naprawdę słabe jak na telefon w takiej cenie. Kolory są miłe ale w słabszym świetle bardzo dużo tracą. Do tego spójrz na zdjęcie 11 – kubek z Cappucino – nie jestem specjalistą od fotografii, ale automatyka chyba tutaj zawiodła – statyczne zdjęcie a ISO 640? Rozmyte krawędzie i straszne czyszczenie szumów.

      1. Hmm, dzięki. Chciałem żonie kupić ten telefon, ale ona robi bardzo dużo zdjęć i zależy mi na dobrym aparacie.

        1. Jeśli aparat to najlpeiej s7. Flat nie jest duży, i znajdziesz za 500 zł drożej,lub używane w cenie nowego a5.

    1. Pewnie antena u góry telefonu, niżej byłoby lepiej ale wtedy znowu ręka tłumi sygnał jak trzyma się telefon. Tak źle i tak niedobrze.

  5. Hmn… kolega chciał kupic i teraz nie wiem, cyz mu polecić… nie za taką ceną, bo wychaczył za 1500 zł but still.
    Kasiu, jeśli nie a5, to co? Polecić zenfona 3, lub honora 8? Wiem, że honor droższy, ale też się dobrze się prezentuje.

    1. Honor 8 świetny telefon niczego mu nie brakuje, Idol 4s ze świetnym zestawem lepsza wydajnością i aparatem chociaż gorszym niż w h8 ale w mojej ocenie porostu rewelacyjnie wykonany ze świetną nakładką, zenfon3 świetny aparat i nie tylko, za 1500 kupisz już nowego lgg5, ale moze niech kumpel pomysli pomyśli też o a5 2016 który nie ma wodoodporność ale lepiej się prezentuje ma ta sama wydajność nie ma błędów w oprogramowaniu (które pewnie szybko w 2017 będą poprawione) i cena jest adekwatna do możliwości, niestety a5 2017 jak większość nowości jest mocno przeceniony.

      1. Ja akurat mialem g5 zanim kupilem s7 e i nie polecam, do tego Ty w kwocie 1500 zl poszesz o wersji SE, ktora jest slabsza, wiec tym bardziej odpada. Alcatela mu niebpolece, bo powie, zento martwa firma, to jak namawianie mojej mamy by kupila sobie xiaomi to patrzyla na mnie jakbym spadł z ksiezyca:)
        Ludziez ktorzy sie tym kompletnie nie interesuja, kupuja telefonu ktore znane marki. Ja pewnie bralbym honora lub nawet op3 w tej cenie, ale zobaczymy:)

          1. Tu raczej chodzi o to, żeby zejść do ok 1500, bo za tyle znalazł a5.
            OP3 fajny tel, osobiście wolę s7 e edge, ale na chwilę obecną byłby to mój wybór nr 3:)

    2. Honora, W SKLEPIE, można dostać za 1749 i w tej sytuacji A5 nie ma już żadnych argumentów na swoją korzyść,

      1. Myślę, że to mu polecę, zwłaszcza, że kilku znajomych korzysta z p9, a to w sumie jedna stajnia.
        Teraz będzie problem z moją mamą, bo jej pewnie nie przekonam do skanera na plecach i pewnie zostanie a5:P

  6. Proszę na zdjęciach widać jak można samym oprogramowaniem coś zepsuć , bo przy praktycznie taj samej matrycy i jasności aparatu S6 robi o klasę lepsze zdjęcia szczególnie w nocy.
    wrzucę zdjecia w nocy z S6 i A5 2016. zdjecia na ISO1000 , S6 nie ma szumów a obraz jest super wyostrzony, A5 słabiej brak odszumiania i wyostrzania widać gołym okiem. obydwa ze stabilizacja więc są nieporuszone. https://uploads.disquscdn.com/images/7ea99a74a3ef04e7517853300066b700f70a5a6f8478a5f7b18c54f2e220d2c0.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/134ee9a44f75fbd0c736206e50785cdd8fab57d175b23cc11ce4ca3e3355fe4a.jpg

  7. A jak wypada on w porównaniu do S6? Ponieważ różnica w cenie jest niedużą. Czy warto zainwestować niewiele więcej a mieć dobrej jakości aparat (ale czy faktycznie zdjęcia wychodzą dużo lepiej?).

    1. własnie, też mnie to interesuje. Głównie jak wypada aparat w porównaniu do s6 (posiadam od 2,5 lat s6 i myślę nad wymianą – głównie ze względu na baterię – wszystko inne super)

        1. no tak, coś zaszwankowało w moich obliczeniach…
          może tak: „własnie, też mnie to interesuje. Głównie jak wypada aparat w porównaniu do s6 (s6 posiadam od czerwca 2015 i myślę nad wymianą – głównie ze względu na baterię – wszystko inne super)” – a wydaje się że s6 użytkuję już tak długo… ;P

    2. Zdjęcia są robione szybciej, z ostrością nie ma problemu, jest stabilizacja… tylko kąt jest nieco mniejszy – mniej mieści się w kadrze niż w A5.

      Będzie porównanie A5 vs S6 – w tym tygodniu na pewno.

  8. No, bateria rzeczywiście rewelacja, jest tylko trochę słabiej, niż w moim 4-letnim LG G2 :) Czyli przez 4 lata nie było żadnego postępu, ale to też cenna informacja, warto wiedzieć, że wymiana telefonu na nowy nie ma sensu. Natomiast jest duży regres w jakości zdjęć, marne kolory, przepalona biel, wszystko jakieś takie szarobure, jak zdjęcia z 10-letniej Nokii. Tylko ceny szybko ewoluują, dziś w cenie niegdysiejszego „flagowca” dostajemy słabego „średniaka”, ale dla picu oklejonego ładnym szkłem :)

    1. Jakoś moje G2 nie ma polotu do a5 2016 a tym bardziej 2017 jeżeli chodzi o czas pracy na baterii… Mam wszystkie trzy w domu.

  9. Zastanawiałem się nad tym telefonem, ale wcześniej wpadł mi w ręce Huawei Nova (opisywałem tu swoje pierwsze wrażenia po zakupie). Po zabawach w sklepie i tej recenzji przekonuję się, że Nova wypada lepiej pod kilkoma względami (cena, wygląd, wydajność, interfejs, aparat) i utwierdzam się w słuszności wyboru. Dorzuciłbym ten model do listy alternatyw.

    1. A jak u ciebie z jakością rozmów w Huawei nova? Różnie piszą testerzy, raz ze słabo innym razem ze dobrze i już sam nie wiem jak jest w rzeczywistości.

      1. Bez zarzutu. Fantastycznie działa wyciszanie tła, o niebo lepiej niż w samsungach (przynajmniej w A5 15 i 16, S4, S6 edge – z tymi mam bezpośrednie porównanie). HD Voice w ti-mobaju jak z zestawu hi-fi. Na pewno są lepsze modele pod tym względem, ale jak dla mnie – wiszę od lat na linii po kilka godzin dziennie służbowo i prywatnie – jest znakomicie.

        Natomiast jest tu wyraźnie słabsze jakościowo wyjście audio – nawet na dobrych słuchawkach wiele nie wskóra, nawet w płatnym playerze nafaszerowanym płatnymi wtyczkami. Być może niektórzy wrzucają to do jednego worka z jakością rozmów, która – jak dla mnie – jest więcej niż dobra. Co więcej, raz czy drugi stali rozmówcy po drugiej stronie pytali, czy zmieniłem telefon, bo „słychać jakoś inaczej” w sensie – lepiej.

        To z punktu widzenia zwykłego śmiertelnika. Bo recenzenci po ciągłych zabawach sprzętem z najwyższej półki często nieświadomie śrubują normy. ?

        1. Dziękuje za wyczerpująca odpowiedź :) Jeśli mogę to proszę jeszcze o informacje na temat wytrzymałości obudowy a dokładnie czy oczko kamery jest podatne na zarysowana, czy warto do tego modelu kupować etui? Z góry dziękuje za odpowiedź, pozdrawiam.

          1. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo ponieważ razem z telefonem zakupiłem oryginalnego flip covera, a kilka dni później jakieś cudo na ekran od 3mk, jako że Huawei coś nie chce się pochwalić, z czego zrobił przód telefonu.

            Od czasu do czasu wyciągałem telefon z etui, gdy ktoś chciał się nim pobawić i jak dotychczas nie stwierdziłem żadnych mikronieszczęść.

            Aparat jest fajnie schowany w etui i pomimo dość bezceremonialnego traktowania w plecaku, teczce, samochodzie i kieszeniach – śliczny i nowiuśki. ;)

      2. witam, to i ja się podepnę pod temat, bo rozważam przesiadkę na Novę bądź A5 2016, czy można się przyzwyczaić do tych „nieszczęsnych ” – jak dla mnie – wirtualnych przycisków, bo nie ukrywam,że zdecydowanie wolę te fizyczne jak choćby u samsunga
        czy ekran mocno odstaje od amoleda?

        1. Nie do mnie pytanie o novą gdyż sam zastanawiam się nad kupnem tego telefonu ;) Mogę jedynie powiedzieć coś na temat a5 2016, używam prawie rok i działa bardzo dobrze w wersji niebrandowanej. Pozdrawiam.

    2. witam, to i ja się podepnę pod temat, bo rozważam przesiadkę na Novę bądź A5 2016, czy można się przyzwyczaić do tych „nieszczęsnych ” – jak dla mnie – wirtualnych przycisków, bo nie ukrywam,że zdecydowanie wolę te fizyczne jak choćby u samsunga
      czy ekran mocno odstaje od amoleda?

      1. Co do przycisków, miałem podobne opory po przesiadce z S4 i samsungowym monopolu w rodzinie. Raziła mnie zwłaszcza „kradzież” fragmentu ekranu, podczas gdy na ogół w takich telefonach przyciski spokojnie mogłyby znaleźć się pod ekranem. ALE muszę przyznać, że właściwie nie było okresu przejściowego, poza eksperymentowaniem z ich układem (można to sobie ustawić co po której stronie). Znikają przy aplikacjach pełnoekranowych, nie drażnią gdzie indziej, nie trzeba ich szukać po ciemku, zawsze działają.

        Co do ekranu – nie powiedziałbym, że odstaje. Jest inny. Kiedy kilka miesięcy temu bawiłem się po raz pierwszy Honorem 8, byłem zachwycony ekranem, ja – samoledowy wyznawca. :) Od tamtej pory Huaweie wpadły mi w oko i ostatecznie na Huaweiu się skończyło. Ekran mam ustawiony na „ciepło”, automatycznej jasności i często włączonym filtrem niebieskiego światła. Tak czy siak, ekran nie „pali” oczu tak jak amoledy, co dla mnie akurat jest ważne, bo ślęczę przed komputerem zawodowo po naście godzin dziennie, zaś w telefonie często spożywam multimedia na dobranoc. Więc to z pewnością rzutuje na mój osąd. Niemniej odwzorowanie barw jest świetne, kąty wzorowe, jasność wystarczająca (nie wiem jeszcze jak w ostrym słońcu), fotki wyglądają bajkowo, bundesliga na eurosporcie – zieloniutko. :) Proponuję wziąć oba do ręki, porównać i wybrać, chociaż… po 2 tyg. domowych porównań Nova wypada lepiej praktycznie w każdym aspekcie (zwłaszcza szybkość działania) w stosunku do A5 2016 z wyjątkiem wielkości ekranu (subiektywnie i jakieś tam mm).

        Poniżej mój ekran #2. ;) PS. Dygresja: w tym momencie po 1 d i 14 h używania telefonu mam 7 h bez paru minut SoT i blisko 9 h połączeń. ;)
        https://uploads.disquscdn.com/images/ac431f8f07c702cc12e0d2ff7e64b6880db1dfef37e8dd97d6ef51f336fe3ffd.png

  10. Czy kolor belki powiadomień wysuwanej z góry da się zmienić na ciemny? Wszędzie preferuję ciemne motywy i zapewne bardzo by mi to przeszkadzało nawet w dzień a telefon jest bardzo interesujący dla mnie chociaż do tej pory stroniłem od samsunga.

      1. Dzięki bałem się, że nie da się tego zmienić. (Mój LG chyba dogorywa więc rozglądam się za czymś nowym)

  11. Jestem posiadaczką nowej A5-ki od dwóch tygodni i szczerze mówiąc nie znalazłam nic, do czego można by się przyczepić. Nie dałabym ponad tysiaka więcej za flagowca, bo ten model spełnia moje wszystkie oczekiwania. Design, szybkość działania, doskonały przedni aparat, czas działania baterii, czytnik linii papilarnych, szybkie ładowanie, wodoodporność. Zdecydowanie polecam.

    1. No właśnie ten design. Miałem S3 i nigdy więcej takiej mydelniczki. A5 2016 prezentował się dużo bardziej elegancko.
      Szybkość działania. Hmm. Znając samsunga będziesz już mniej zadowolona po jakimś czasie. Zresztą jeśli nie masz porównania z czymś mocniejszym, akceptujesz to co masz.

    2. Niech Ci służy jak najdłużej i jak najlepiej, zwłaszcza, jeżeli – jak piszesz – ma i umie wszystko, czego oczekujesz. Telefony kupuje się dla siebie i pod siebie.

      Mamy w rodzinie kilka samsungów, w tym oba poprzednie modele A5. Dlatego z tą szybkością działania bym się nie rozpędzał… Jak napisał Preza, samsungi z czasem wyraźnie zwalniają, czego doświadczamy na obecnych i byłych rodzinnych egzemplarzach. Niektóre były przez to przywracane do stanu fabrycznego, inne rootowane. Moje zabawy sklepowymi A5 2017 też pozostawiły mieszane uczucia.

      W A5 2016 czytnik palców nigdy nie działał rewelacyjnie, a z czasem coraz częściej się myli. Zdarza mu się w ogóle odmówić współpracy, co bywało krępujące np. przy próbach płacenia telefonem. Być może tu coś pozmieniali, ale na podstawie dotychczasowych doświadczeń z samsungowymi czytnikami, nie mam takiej wiary.

      Bateria za to jest w nim znakomita i w nowym modelu zapewne jest podobnie, jeśli nie lepiej.

    3. Nie dałabyś tysiaka więcej za flagowca, bo ceny są już tak wywindowane, że za tego słabiaka płacisz kupę pieniędzy, jak niegdyś za prawdziwego flagowca.

      Te telefon nie powinien kosztować więcej niż 400zł.

        1. A co może być ręcznie montowane? Już elementy wielkości 805 sprawiają trudności, a co dopiero takie małe jak w telefonach!

  12. ze „średniej” półki, bez dual sim, a za 2000. Jakieś kpiny. Polscy operatorzy lobbują za jednosimowymi telefonami na polskim rynku, a głupole z Samsunga się poddają i w tej skandalicznej cenie sprzedają (próbują) gorszy telefon, niż dostępny na innych rynkach.

      1. Dla mnie z kolei to cenne niewykorzystane miejsce jako schowek na potrzebną appkę :D Pamiętam jak sgs2 miał ICS, to były 3 appki w linii plus apprawer a aktualizacja do żelka 'dodała’ 4 appki w linii, ojeju – cieszyłem się jak dziecko na cukierka

  13. Osobiście lubię robić zdjęcia, wydając takie pieniądze oczekiwałbym jednak czegoś lepszego. Coraz częściej pojawiają się artykuły o tym że aparaty w smartfonach wypierają z rynku małe aparaty kompaktowe. Jak widać nie do końca tak jest.

  14. Świetna recenzja, dawno takiej nie czytałem. Niestety w świecie androida jest bardzo duża wada którą odczuwam dopiero teraz. Po Nexusie 6P przyszła pora na s7 edge… brak aktualizacji we flagowcu?

    1. No bo kto by kupił nowego „flagowca”, jeśli poza wersjami Androida niewiele się w nich zmienia? Tu trochę czegoś dołożą, tam odejmą, więcej RAM, ale biedniejsza bateria, aparat więcej megapikseli, ale robi gorsze zdjęcia, jedyne, co zmienia się na pewno na nowsze (niekoniecznie na lepsze), to wersja Androida.

  15. Szukam telefonu dla żony (obecnie S4), oglądałem dzisiaj najnowszy model A5, ale opinie dot. jakości zdjęć i nagrań video chyba spowodują, że zaproponuję jej mojego iP5S, którego miałem sprzedawać.

  16. Posiadam A5 2017 i jestem mega z niego zadowolona.
    Plusy:
    – bardzo długo trzyma bateria nawet 4 dni
    – wcale nie wygląda jak mydelniczka
    – Aparat mimo tylu negatywnych opinii w dzień robi bardzo ładne zdjęcia
    – super jest też czytnik linii papilarnych bardzo sprawnie to działa
    Minus:
    – jedyny minus to jest bardzo ślizga obudowa.

  17. Ludzie, jak wy to robicie że bateria wytrzymuje wam 4 dni? Macie włączony cały czas tryb oszczędzania energii? Ja bez włączonego trybu, z wyłączona lokalizacją a nawet Always On Display i przy automatycznym rozjasnianiu muszę ładować telefon codziennie. Może ktoś mi napisać ustawienia jakich mam użyć żeby bateria dłużej trzymała? Z góry dziękuję.
    Przy okazji, telefon jest ok, nie żałuję że wybrałam ten model, ale zdjęcia faktycznie fatalne… Przedtem miałam Galaxy Ace 4 i robił o niebo lepsze zdjęcia.

  18. Bateria oceniona na 8,5? Ja bym nie dał więcej niż 4. Mi po intensywnym dniu padała nawet po 6 h pracy. Nie ma opcji żeby wytrzymała dłużej niż 2 dni bez dzwonienia. Bateria to porażka, co do reszty to spoko . Nova zdecydowanie dłużej pracowała i zastanawiam się nad powroten do niej, Zobaczymy jak długoza po zareklamowaniu baterii będzie pracował.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama