biegacz sportowiec aktywność ćwiczenia
fot. wal_172619_II | pixabay.com

Po co wywiad skoro jest Strava? Żołnierz ujawnił lokalizację lotniskowca

Może zamiast przeznaczać ogromne budżety na wywiad lepiej zainstalować aplikację Strava? Francuski żołnierz przypadkowo ujawnił lokalizację lotniskowca.

Lotniskowiec na mapie w aplikacji Strava

Jeden z francuskich oficerów, podczas służby na okręcie wojskowym, postanowił pobiegać. To świetnie, że dba o kondycję, ale powinien jednak w bardziej ostrożny sposób podchodzić do nowych technologii. Otóż bieg rejestrował z wykorzystaniem sportowego zegarka, a następnie wynik udostępnił w aplikacji Strava.

Należy tutaj zauważyć, że Strava – jeśli jest tak skonfigurowana – działa podobnie do platformy X (dawniej Twitter). Oznacza to, że wrzucone wyniki są widoczne dla wszystkich, niemal jakbyśmy udostępnili post w serwisie społecznościowym Elona Muska. Właśnie w ten sposób działało konto francuskiego oficera.

Bieg pojawił się więc w usłudze i – na co zwrócił uwagę francuski dziennik Le Monde – mógł go sprawdzić każdy zainteresowany. Owszem nie było tam wyraźniej informacji „tutaj przebywa lotniskowiec”, ale łącząc kroki chyba każdy byłby w stanie z przybliżeniem wskazać, z czym ma do czynienia i gdzie aktualnie może znajdować się okręt.

Strava francuski lotniskowiec
źródło: Le Monde

Warto sprawdzać ustawienia prywatności w aplikacjach fitness

Co prawda, tego incydentu nie można nazwać poważną wpadką, bowiem przebywanie francuskiego lotniskowca „Charles de Gaulle” na Morzu Śródziemnym nie było tajemnicą. Publiczne ogłosił to nawet Emmanuel Macron, a poza tym zlokalizowanie takiego okrętu nie jest wyzwaniem równie dużym, jak chociażby odnalezienie łodzi podwodnej.

Problemem jest przede wszystkim brak zastosowania odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Nie chodzi nawet o sam fakt biegania ze smartwatchem czy korzystania z aplikacji Strava, ale o ustawienia prywatności, które żołnierz – mimo pełnionej funkcji – miał źle skonfigurowane. Ponadto podobne dane zawsze mogą posłużyć do ujawnienia informacji, którymi wojsko faktycznie nie chciałoby się dzielić.

Wypada dodać, że w 2024 roku dziennik Le Monde, odkrył miejsce pobytu Emmanuela Macrona. Wówczas również wykorzystał do tego usługę Strava, szukając kont, które mogą należeć do ochroniarzy prezydenta Francji. Z kolei w 2018 roku użyto aplikacji Strava do znalezienia pozycji amerykańskich baz wojskowych.

Cała sprawa ważna jest także z perspektywy zwykłych użytkowników. Aplikacje fitness, takie jak Strava czy Garmin Connect, mogą wskazać nieodpowiednim osobom miejsce zamieszkania ofiary (tam, gdzie zazwyczaj zaczyna i kończy trening) oraz godziny, w których najczęściej nie ma jej w domu (szczególnie przy regularnych, powtarzających się treningach).

Jeśli więc korzystasz z aplikacji fitness, to koniecznie sprawdź ustawienia prywatności. Nie każdy musi wiedzieć, gdzie dokładnie biegasz i w których godzinach trenujesz. Ta niewielka zmiana może znacząco podnieść poziom prywatności i bezpieczeństwa.