fot. Tabletowo, Wikipedia

Stany Zjednoczone mogą jeszcze mocniej odciąć chińskie firmy od amerykańskich technologii

Wiele osób oczekiwało, że Stany Zjednoczone pod wodzą nowego prezydenta, Joe Bidena, odpuszczą Chinom, którym Donald Trump wymierzał cios za ciosem (aczkolwiek cała ta „antychińska kampania” tak naprawdę rozpoczęła się wiele lat wcześniej, na długo zanim Trump objął najważniejsze stanowisko państwowe). Nic jednak na to nie wskazuje – wręcz przeciwnie, Stany Zjednoczone mogą nałożyć na Państwo Środka kolejne ograniczenia handlowe.

Stany Zjednoczone mają Chiny na celowniku od dawna

Niewątpliwie największą ofiarą amerykańskiej polityki handlowej jest Huawei, aczkolwiek nałożone przez Stany Zjednoczone sankcje odczuwają też inne firmy, w tym te z branży motoryzacyjnej (i nie tylko z Chin, bo z Europy i USA również). Podczas prezydentury Donalda Trumpa „kampania antychińska” nabrała niesamowitego rozpędu i weszła na wyższy poziom.

Reklama

Wcześniej, jeszcze zanim Trump został prezydentem, Stany Zjednoczone wzięły w obroty ZTE, ponieważ firma nielegalnie dostarczyła sprzęt telekomunikacyjny Iranowi i Korei Północnej. Co prawda przyznała się do swojego występku, ale nie wykonała wszystkich żądań USA, dlatego amerykański Departament Handlu nałożył na nią sankcje, podobne do tych, z jakimi mierzy się teraz Huawei.

Co ciekawe, ostatecznie ZTE udało się dojść do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi (żeby było zabawniej, lobbował za tym nawet sam Donald Trump!), ale firma straciła przez to swoją pozycję na rynku, bo musiała na wiele miesięcy wycofać się z segmentu smartfonów. Niedawno co prawda ponownie została uznana za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA, ale nie nałożono na nią żadnych ograniczeń handlowych jak na Huawei.

Stany Zjednoczone Statua Wolności USA
fot. Pixabay

Stany Zjednoczone nie odpuszczą Chinom. Mogą pojawić się kolejne sankcje

Stany Zjednoczone więc już od długiego czasu przyglądają się Chinom i tamtejszym firmom. I pomimo zmiany na fotelu prezydenta, nic nie wskazuje na to, aby antychiński kurs USA miał się zmienić o 180°.

Jak bowiem informuje Reuters, Stany Zjednoczone nie zamierzają znieść już nałożonych, wysokich ceł na chińskie towary. Co więcej, administracja Joe Bidena zamierza rozważyć (wraz ze swoimi sojusznikami) nałożenie kolejnych, „ukierunkowanych restrykcji” na eksport niektórych wysoce wrażliwych technologii do Chin, które mogłyby wzmocnić chiński potencjał militarny.

Jednocześnie Stany Zjednoczone zamierzają przeanalizować politykę celną względem Chin, chociaż nie będą działać pospiesznie. Joe Biden nie chce też postępować jak Trump, który działał samodzielnie i gwałtownie, ale jednocześnie zdaje się mieć podobne nastawienie do Chin, jak jego poprzednik, aczkolwiek ostateczne decyzje polityczne jeszcze nie zapadały.

Joe Biden nie ukrywa jednak swoich obaw względem polityki społecznej i międzynarodowej Chin, których działanie często jest – delikatnie mówiąc – niedemokratyczne i niehumanitarne.

To już kolejne informacje, które nie dają nadziei na szybkie rozwiązanie konfliktu na linii Stany Zjednoczone-Chiny. Już kilkukrotnie usłyszeliśmy deklaracje, że Amerykanie nie cofną nałożonych przez administrację Donalda Trumpa sankcji, a teraz dowiadujemy się, że mogą pojawić się kolejne ograniczenia handlowe. Co ciekawe, Państwo Środka wciąż nie zdecydowało się na odwet, ale samemu Huawei już puściły nerwy i niedawno pozwał Federalną Komisję Łączności: