ikona spotify logo
fot. Shantanu Kumar | Pexels

Spotify usunie funkcję, o istnieniu której nie miałem nawet pojęcia

Niedawno Spotify zirytowało użytkowników przez nową ikonę aplikacji, inspirowaną kulą dyskotekową, która – ku uciesze niezadowolonych – już odeszła w niepamięć. To samo zrobi wkrótce także funkcja, o której ja osobiście nie miałem nawet pojęcia.

Spotify ograniczy liczbę dostępnych metod logowania

Szwedzki serwis streamingowy informuje użytkowników, że od 1 września 2026 roku zmniejszy się liczba dostępnych metod logowania. Tylko do 31 sierpnia 2026 roku będzie można bowiem zalogować się z użyciem swojej nazwy użytkownika.

Osobiście nawet nie wiedziałem, że taka opcja istnieje, bo choć również mam swoją własną nazwę użytkownika, to na ekranie logowania w aplikacji aplikacja prosi o wpisanie adresu e-mail, ewentualnie skorzystanie z opcji logowania z użyciem konta Google, Apple lub na Facebooku.

Dopiero po dotknięciu pastylki z napisem Dalej bez wpisania adresu e-mail pojawia się komunikat z informacją, że w tym miejscu niekoniecznie trzeba wpisywać adres e-mail, ponieważ można podać również swoją nazwę użytkownika.

Żeby było ciekawiej, metoda ta nie działa w wersji przeglądarkowej – nie można zalogować się z użyciem nazwy użytkownika, a jedynie adresu e-mail lub konta Google bądź Apple.

To nie pierwszy raz, kiedy Spotify ogranicza metody rejestrowania i logowania się. Aktualnie można założyć konto z użyciem adresu e-mail lub konta Apple albo Google. Wcześniej możliwe było również połączenie konta na Spotify z kontem na Facebooku, ale szwedzki serwis aktualnie informuje, że w tej chwili nie ma możliwości dodania Facebooka jako metody logowania. Jeśli jednak ktoś skorzystał z tej opcji wcześniej, dalej może jej używać.

Na swojej stronie Spotify wspomina również o możliwości zarejestrowania się i logowania z użyciem numeru telefonu w aplikacji mobilnej (na komputerach już nie), aczkolwiek nie na polskiej strony pomocy, bowiem w Polsce taka metoda nie jest obsługiwana.

Spotify nie tylko zabiera, ale też daje coś nowego

Być może na otarcie łez, a być może to po prostu zbieg okoliczności, Spotify wprowadza nową funkcję o nazwie Track Reactions. Pozwala ona dodać reakcję w postaci emoji do piosenki, dodanej do współdzielonej playlisty.

spotify pozwala dodawać reakcje w postaci emoji do piosenek na współdzielonych wspólnych playlistach
źródło; Spotify

Użytkownicy mogą również zobaczyć reakcje innych osób. Spotify podkreśla, że nie są one widoczne dla osób postronnych. Aplikacja wyśle też powiadomienie do osoby, która dodała daną piosenkę do playlisty, gdy ktoś inny doda do niej swoją reakcję.

Funkcja dodawania reakcji zostanie domyślnie włączona na wspólnych playlistach, ale będzie można ją wyłączyć w ustawieniach. Nowość ta ma być sukcesywnie udostępniana w najbliższych tygodniach użytkownikom na „wybranych rynkach”.