Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Recenzja Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37. Kosmetyczne zmiany

Gdy w ubiegłym roku testowałem na łamach Tabletowo ówczesną generację średniaków, Samsungóa Galaxy A56 i Galaxy A36, byłem wręcz pewny, że – choć nie są one ideałami w swoim segmencie – i tak będą sprzedawać się jak ciepłe bułeczki. Wiele się wtedy nie pomyliłem. Teraz w moje ręce znowu wpadły oba najnowsze modele z tej linii – droższy Samsung Galaxy A57 oraz nieco tańszy Galaxy A37.

Co więcej, różnice między nimi ponownie nie są szalenie ogromne, dlatego – podobnie jak rok temu – możecie przeczytać ich wspólną recenzję. Czy kolejny raz z rzędu są to smartfony skazane na sukces, a – jeśli tak – to który z nich bardziej? I, czy wyższe niż rok temu ceny nie zagrożą temu sukcesowi?

Dla zachowania właściwej kolejności, zanim zaczniemy omawiać wszystkie poszczególne aspekty, spójrzmy z czym w zasadzie mamy do czynienia pod kątem specyfikacji technicznej:

modelGalaxy A37Galaxy A57
wyświetlacz6,7″ Super AMOLED, 2340×1080 pikseli, 120 Hz, jasność szczytowa do 1900 nitów (HBM do 1200 nitów), HDR10+, Gorilla Glass Victus+6,7″ Super AMOLED+, 2340×1080 pikseli, 120 Hz, jasność szczytowa do 1900 nitów (HBM do 1200 nitów), HDR10+, Gorilla Glass Victus+
procesorExynos 1480 (4 nm, do 2.75 GHz) z GPU Xclipse 530Exynos 1680 (4 nm, do 2.9 GHz) z GPU Xclipse 550
RAM8 GB LPDDR5X8 GB LPDDR5X
pamięć wewnętrzna128 GB UFS 3.1128 GB UFS 3.1
systemAndroid 16 z One UI 8.5Android 16 z One UI 8.5
aparatgłówny 50 Mpix (f/1.8, 1/1.56″, OIS) + ultraszerokokątny 8 Mpix (f/2.2) + makro 5 Mpix (f/2.4)główny 50 Mpix (f/1.8, 1/1.56″, OIS) + ultraszerokokątny 12 Mpix (f/2.2) + makro 5 Mpix (f/2.4)
przedni aparat12 Mpix (f/2.2)12 Mpix (f/2.2)
moduły łączności 5G (dual SIM, eSIM), WiFi 6 (2.4+5 GHz), Bluetooth 5.3, GPS, NFC5G (dual SIM, eSIM), WiFi 6E (2.4+5+6 GHz), Bluetooth 6.0, emisja Auracast, GPS, NFC
głośnikistereo z Dolby Atmosstereo z Dolby Atmos
biometriaoptyczny czytnik linii papilarnych w ekranieoptyczny czytnik linii papilarnych w ekranie
bateria5000 mAh, ładowanie przewodowe 45 W5000 mAh, ładowanie przewodowe 45 W
wymiary162,9×78,2×7,4 mm161,5×76,8×6,9 mm
waga196 g179 g
odpornośćIP68IP68
wersje kolorystycznebiały, szary, zielony, fioletowyszary, niebieski, fioletowy, granatowy
Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

A jak prezentują się ceny obu modeli? Niestety, jest drogo, sporo drożej niż rok temu. Samsung Galaxy A37 został wyceniony na 1869 złotych za podstawową konfigurację, czyli 6/128 GB, z kolei cena wyższego wariantu 8/256 GB to 2269 złotych.

Dla porównania, rok wstecz ceny Galaxy A36 w tych samych wersjach wynosiły, kolejno, 1599 złotych i 1899 złotych.

Gdzie kupić?

Samsung Galaxy A36

ok. 1869 zł
(Przybliżona cena z dnia: 30 kwietnia 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Z kolei Samsung Galaxy A57 na moment publikacji recenzji kosztuje 2299 złotych za podstawową konfigurację 8/128 GB oraz 2569 złotych za wariant 8/256 GB.

Ubiegłoroczny Galaxy A56 był dostępny w takich samych wersjach pamięciowych, które wówczas w chwili debiutu kosztowały 1999 złotych i 2199 złotych. W przypadku obu modeli mówimy tu zatem o wzroście ceny na poziomie około 300 złotych, choć w zasadzie od premiery regularnie pojawiają się na nie jakieś promocje.

Gdzie kupić?

Samsung Galaxy A57

ok. 2299 zł
(Przybliżona cena z dnia: 30 kwietnia 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

No właśnie, tu wypada wspomnieć od razu o najnowszej promocji na Samsungi Galaxy A37 i Galaxy A57. W jej ramach klienci mogą otrzymać 500 złotych zwrotu na wirtualną kartę płatniczą w portfelu Samsung Wallet. Oferta ta trwa od 27 kwietnia do 10 maja tego roku.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Doskonale znana konstrukcja po lekkim liftingu

Gdybym chciał pójść na łatwiznę, opis wzornictwa i konstrukcji mógłbym sprowadzić do stwierdzenia, że Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37 to prawie identyczne smartfony, wyglądające niemal tak samo, jak ubiegłoroczne modele. No ale nie do końca tak jest, bo różnice między nimi i zmiany względem poprzedników są, choć absolutnie nie jakieś ogromne.

Pierwszą, podstawową rozbieżność, stanowi kwestia jakości wykonania, a bardziej użytych materiałów. Front oraz tylny panel obu modeli zostały pokryte płaskim szkłem Gorilla Glass Victus+, przy czym w Galaxy A57 łączy je aluminiowa rama, z kolei w Galaxy A37 ponownie (tak jak generację temu) jest ona plastikowa. Ramki są niemal zupełnie płaskie, ale zachowano tu charakterystyczny element z poprzedników – przyciski na prawej krawędzi ulokowane są na lekkim uwypukleniu.

Różne są też ich wymiary. Mimo że przekątne samych wyświetlaczy są takie same, to grubsze ramki wokół sprawiają, że Galaxy A37 jest nieco wyższy i szerszy. Tu jednak trzeba wspomnieć, że – całościowo – jego wymiary praktycznie nie uległy zmianie względem Galaxy A36 – ma on 162,9×78,2×7,4 mm i 195 g.

Z kolei Galaxy A57 przeszedł terapię odchudzającą, bowiem ma mniejszą grubość oraz wagę – nie tylko od tańszego brata, ale i od poprzednika. Finalnie jego wymiary wynoszą 161,5×76,8×6,9 mm i 179 g, podczas gdy ubiegłoroczny Galaxy A56 mierzył 162,2×77,5×7,4 mm przy 198 g.

Trzymając w rękach Galaxy A57 i Galaxy A37 możemy odczuć, że droższy model jest lżejszy i smuklejszy, choć – w moim odczuciu – droższy model robi lepsze wrażenie nie wymiarami, a obecnością aluminiowej ramki, która w dotyku nadaje mu poczucia obcowania z urządzeniem lepiej wykonanym, wręcz z wyższej półki. Co by jednak nie było – abstrahując od tego, Galaxy A37 to wciąż zupełnie solidnie zbudowany smartfon.

Różnice widać też na froncie. Rameczki wokół ekranu w Samsungu Galaxy A57 uległy znacznemu odchudzeniu, choć – niestety – dolna jest trochę grubsza, co nieco psuje symetrię. Niemniej jednak prezentują się one już bardzo dobrze. W Galaxy A37 ramki są wyraźnie grubsze, zwłaszcza ta na dole i wygląda to już zdecydowanie gorzej niż w droższym modelu.

Plecki wykonano z błyszczącego szkła, które zbiera trochę odcisków palców, choć w jasnych wariantach nie kłują one w oczy, a przy tym nie odnotowałem też żadnych zarysowań. Liftingowi uległy wyspy aparatów. Mają one dobrze znany, pionowy kształt z zaokrąglonymi bokami, ale tym razem wykonano je z lekko przezroczystego, rozjaśnionego przy krawędziach szkła. Przyznaję – wygląda to naprawdę estetycznie. Same obiektywy są odseparowane od siebie i otoczone dodatkowymi pierścieniami.

Sposób rozlokowania wszelkich portów i klawiszy jest identyczny dla obu modeli. Lewa krawędź jest całkowicie pusta, w zasadzie podobnie jak górna (są na niej tylko dwa mikrofony). Na prawej krawędzi znalazły się przyciski regulacji głośności i zasilania, z kolei na dolnej tacka na karty SIM, gniazdo USB-C oraz głośnik.

Oba smartfony oferują pyło- i wodoodporność potwierdzoną klasą IP68. Dla porównania, zeszłoroczne Galaxy A36 i Galaxy A56 oferowały niższą normę IP67.

Wyświetlacze

Patrząc na same parametry można by powiedzieć, że ekrany obu tych smartfonów są w zasadzie identycznie, bo w teorii tak jest. Różni je jednak istotna kwestia, a mianowicie technologia wykonania. Samsung Galaxy A57 wykorzystuje bowiem panel Super AMOLED Plus, z kolei ten w Samsungu Galaxy A37 to Super AMOLED bez plusa.

W pozostałych kwestiach mamy tu już pełną zbieżność – rozdzielczość jednego i drugiego ekranu wynosi 2340×1080 pikseli, częstotliwość odświeżania to 120 Hz, a szczytowa jasność dochodzi do 1900 nitów (1200 nitów w HBM). Oba obsługują też wyświetlanie w HDR10+.

I, generalnie, oba wyświetlacze są jak najbardziej dobrej jakości, choć im dłużej na nie patrzę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że – istotnie – ten w Galaxy A57 jest nieco lepszy pod kątem ostrości obrazu i mniej nasyconej kolorystyki. Są to jednak nieprzesadnie duże różnice.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Całościowo, naprawdę trudno się ich czepiać. Jeden i drugi panel oferuje bardzo dobre kąty widzenia, przyjemne dla oka, żywe kolory, dobrą jasność maksymalną, zapewniającą zupełnie niezłą widoczność w słońcu oraz odpowiednio niską minimalną, dającą wysoki komfort użytkowania w nocy.

Na pokładzie obu modeli mamy również funkcję Always On Display, choć oczywiście (bez zaskoczenia) w uboższej wersji, czyli bez opcji wyświetlania z przygaszoną tapetą, a jedynie na czarnym tle. Pokazują się tu jednak wszystkie kluczowe informacje, zaś całość może być widoczna zawsze, według harmonogramu godzinowego, po dotknięciu ekranu, pojawieniu się nowego powiadomienia lub automatycznie. W ostatniej opcji telefon wygasza AoD po wykryciu, że znajduje się np. w ciemnym pomieszczeniu albo torbie.

Sekcja ustawień wyświetlacza wygląda podobnie jak w innych smartfonach Samsunga i umożliwia nam na wybór jednego z dwóch trybów wyświetlania kolorów – żywy lub naturalny, a także dostosowanie balansu bieli.

Wydajność i kultura pracy – jak dużo je różni?

Tak na dobrą sprawę jedną z niewielu zmian w nowych Galaxy A jest zastosowanie innych procesorów. Sercem Samsunga Galaxy A57 jest układ Exynos 1680 (4 nm, do 2.9 GHz) z grafiką Xclipse 550. Wspomaga go 8 GB RAM LPDDR5X oraz 128 GB pamięci masowej UFS 3.1. Dla porównania, w poprzedniku obecny był układ Exynos 1580 i RAM typu LPDDR4.

Z kolei za wydajność Samsunga Galaxy A37 odpowiada starszy Exynos 1380 (4 nm, do 2.75 GHz) z grafiką Xclipse 530 w kooperacji z 6 GB RAM LPDDR5X oraz 128 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1. W zasadzie to tutaj widać większe różnice niż w droższym bracie, bo zeszłoroczny Galaxy A36 wykorzystywał wówczas Snapdragona 6 Gen 3, RAM LPDDR4 i pamięć UFS 2.2.

Wyniki testów syntetycznych jasno pokazują nam, że Galaxy A57 oferuje wyższą wydajność, zarówno samego procesora, jak i układu graficznego. Przy tym, o ile te różnice w liczbach nie wydają się drastyczne, tak w praktyce, podczas użytkowania, da się odczuć to niekiedy dość mocno. Ale po kolei.

Wydajność Samsunga Galaxy A57 stoi na naprawdę dobrym poziomie. Aplikacje uruchamiają się szybko, a interfejs systemu z reguły działa płynnie i bez większych czkawek. Jasne, zdarza się, że telefon trochę zwolni, odpali apkę nieco dłużej albo przytnie jakąś animację (np. przy wychodzeniu z apki). Nie jest to jednak coś, co pojawiałoby się za często i było zbyt uciążliwe. Relatywnie dobrze wypada też kwestia przechowywania programów w pamięci RAM, choć niekiedy użycie apki aparatu potrafi pozamykać wszystko inne z tła.

A jak to wygląda w przypadku Samsunga Galaxy A37? Tu wydajność określiłbym jako niezłą, ale jednak – mając bezpośrednie porównanie – odczuwalnie gorszą od Galaxy A57. Zazwyczaj spisuje się on na tym polu zupełnie nieźle. Odpalanie aplikacji następuje nieco wolniej niż w droższym modelu, ale wciąż w dobrym tempie i nie trwa jeszcze zbyt długo, zaś system potrafi działać płynnie.

Potrafi, bo tu znacznie częściej pojawiają się wyraźne, czasem nawet mocne spowolnienia, większe zwłoki w otwieraniu apek czy częstsze przycięcia, zwłaszcza podczas korzystania z aparatu i chwilę po. Inna kwestia, że zastosowanie mniejszej ilości pamięci RAM powoduje tendencję do szybszego wyrzucania otwartych aplikacji z tła. Raz zdarzyło mi się nawet, że chwilę po odpaleniu przeglądarki, telefon sam zamknął odtwarzane w małym okienku wideo na YouTubie.

Nie zrozumcie mnie jednak źle – nie jest tak, że Galaxy A37 działa zupełnie beznadziejnie, bo umiarkowanie wymagający użytkownik zdecydowanie nie powinien narzekać. Niemniej jednak, nie da się ukryć, że jest on na tym polu odczuwalnie gorszy od Galaxy A57.

W aspekcie kultury pracy różnice już w zasadzie zacierają się. Jeden i drugi smartfon nie sprawiają większych problemów, na ogół podczas codziennego użytkowania oba robią się co najwyżej letnie i nie przegrzewają się. Większy wzrost temperatury da się odczuć przy korzystaniu z telefonu przez dłuższą chwilę na transmisji danych 5G. Wciąż nie są to jednak zbyt wysokie temperatury i w żadnym z nich nie rosną one na tyle, by przekraczały granicę komfortu.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Oprogramowanie

Oba omawiane smartfony pracują pod kontrolą systemu Android 16 z interfejsem One UI 8.5. Pod kątem dostępnych funkcji i ustawień, w zdecydowanej większości miejsc są one zbieżne, poza jedną kwestią, o której za chwilę.

Nakładkę w tej wersji mogliśmy już zobaczyć w najnowszych flagowcach marki, m.in. Galaxy S26+ oraz Galaxy S26 Ultra. Samsung dokonał tu lekkiego liftingu warstwy wizualnej, ale – generalnie – całość to wciąż ten sam, dobrze znany interfejs One UI ze schludnym wyglądem i pokaźną ilością funkcji dodatkowych.

Co warto zaznaczyć, oba modele mają zadeklarowane długie (jak na średniopółkowe smartfony), bo sześcioletnie wsparcie w zakresie aktualizacji do nowych wersji systemu oraz dostarczania poprawek zabezpieczeń. Pod tym względem jest więc naprawdę bardzo solidnie.

Samsung ponownie nie zdecydował się na wdrożenie do smartfonów z linii Galaxy A pełnoprawnego, rozbudowanego pakietu sztucznej inteligencji Galaxy AI. Zamiast tego, obecnych jest tu kilka funkcji określonych jako Awesome Intelligence, zatem dokładnie tak, jak rok temu. Większość z nich to rozwiązania identyczne co w ubiegłorocznych modelach, a część z nich znajdziemy tylko w modelu Galaxy A57.

Do dyspozycji mamy tutaj – między innymi – gumkę do usuwania elementów i odbić ze zdjęć w aplikacji Galerii, opcję Najlepsza mina poprawiającą zdjęcia grupowe, tworzenie niestandardowych filtrów w aparacie, funkcję automatycznego przycinania wideo oraz czytanie przez głos AI stron internetowych w przeglądarce Samsung Internet. Dodano również transkrypcję nagrań głosowych na tekst, czego nie było w modelach z zeszłego roku.

W tańszym Samsungu Galaxy A37 zabrakło funkcji Najlepsza mina oraz automatycznego przycinania wideo. Wszystkie pozostałe opcje są i działają dokładnie tak samo w obu modelach. Oczywiście, nie zabrakło tu również integracji z Google Gemini oraz rozwiązania Circle to Search.

Zaplecze komunikacyjne

Zarówno Samsung Galaxy A57, jak i Galaxy A37, mają – w gruncie rzeczy – kompletne zaplecze komunikacyjne, ale nie da się ukryć, że to droższy model wypada w tej materii lepiej, bo oferuje nowsze moduły łączności.

Samsung Galaxy A37 został wyposażony w modem sieci 5G, dwuzakresowe WiFi 6 (2.4+5 GHz), Bluetooth 5.3, GPS oraz NFC. Oferuje on też obsługę wirtualnych kart eSIM oraz funkcję dualSIM, w ramach której możemy użyć dwóch nanoSIM lub jednej fizycznej, a drugiej eSIM.

W przypadku Samsunga Galaxy A57 możemy liczyć na obecność modemu 5G, dualSIM i eSIM, lepszego, bo trzypasmowego WiFi 6E (2.4+5+6 GHz), Bluetooth 6.0 z funkcją emisji dźwięku poprzez Auracast, a także GPS i NFC. W kwestii audio po Bluetooth, oba modele obsługują kodeki SBC, AAC, aptX, LDAC i autorski SSC.

Mimo tych rozbieżności, najważniejsza informacja jest taka, że oba smartfony nie sprawiały mi podczas testów żadnych problemów z łącznością, zarówno w kwestii zasięgu sieci komórkowej, jakości rozmów, jak i prędkości transmisji po 5G oraz WiFi. Muszę jedynie odnotować, że na Galaxy A37 sporadycznie zdarzało mi się, że słuchawki Bluetooth łączyły się z nim nieco wolniej niż zwykle.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Biometria

Tu obyło się już bez rozbieżności. Oba smartfony zostały wyposażone w zabezpieczenie biometryczne w postaci optycznego skanera odcisków palców umieszczonego w wyświetlaczu. Samo ulokowanie jest bardzo dobre – nie jest on ani za nisko, ani za wysoko, zatem nasz palec ląduje na nim dość intuicyjne.

W obu urządzeniach sprawność działania czytnika stoi na podobnym poziomie i – generalnie – nie mam co do nich przesadnie dużych zastrzeżeń. Nie są one co prawda demonami szybkości, zdarza się, że niekiedy reagują wolnej, przez co czasem musimy przytrzymać opuszek nieco dłużej, ale zazwyczaj odblokowanie następuje w około sekundę.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Co istotne, gdy już faktycznie przywykniemy, by nie zabierać palca z pola czytnika zbyt szybko, wówczas relatywnie rzadko będziemy odnotowywać błędy i konieczność ponownej próby odblokowania. Jest więc zupełnie dobrze.

Bez zaskoczenia, alternatywna forma blokady ekranu to rozpoznawanie twarzy, wykorzystujące skan 2D z przedniego aparatu. Działa ona podobnie, jak w większości smartfonów z takim rozwiązaniem – w dobrym oświetleniu, gdy nasza twarz jest odpowiednio widoczna, szybkość i bezbłędność rozpoznawania stoi na całkiem dobrym poziomie, choć nie rewelacyjnym poziomie.

Głośniki

Oba smartfony mogą pochwalić się obecnością głośników stereo na pokładzie. Mają one standardowy dla większości smartfonów układ – jeden znajduje się na górnej krawędzi ekranu (tam, gdzie głośnik do rozmów), a drugi na dolnej ramce smartfona. Brzmienie obu modeli jest podobne, ale -jednocześnie – zdecydowanie nie takie samo.

Elementem wspólnym dla obu modeli jest fakt, że obecne w nich głośniki nie grają w pełni symetrycznie. Zakrywając naprzemiennie jeden i drugi głośnik dość szybko usłyszymy, że to dolny jest tym wybrzmiewającym sporo głośniej, choć ta różnica nie jest aż tak drastyczna. Całościowo, zarówno głośniki Galaxy A57, jak i Galaxy A37, grają bardzo donośnie, a dźwięk pozostaje czysty praktycznie w całym zakresie głośności, tracąc jedynie trochę głębi przy jej maksymalnych poziomach.

A co z brzmieniem? To właśnie tu objawiają się różnice między tymi modelami. Samsung Galaxy A57 wybrzmiewa bardziej przestrzennie, generuje większą głębię dźwięku i trochę lepiej eksponuje niskie tony. Poza tym, oba smartfony grają w dość zrównoważony sposób, wysuwając przede wszystkim tony średnie i wysokie. Bas również jest obecny i – jak wspomniałem – w Galaxy A57 słychać go lepiej, ale generalnie w żadnym scenariuszu nie wybija się on przed szereg.

Tak jak w innych smartfonach Samsunga, tu również mamy wsparcie dla dźwięku przestrzennego Dolby Atmos. Stosowne opcje znalazły się w ustawieniach telefon – pozwalają nam one włączyć lub wyłączyć Dolby Atmos, wybrać dla niego jeden z czterech profili brzmienia, a dodatkowo także dostosować equalizer z korektorem graficznym i gotowymi presetami. W zasadzie niczego tu nie brakuje.

Dodam jeszcze, że całkiem nieźle wypadają tu także wibracje, które też są zbliżonej jakości w obu modelach. Oczywiście, to nie poziom flagowców, ale mają relatywnie sporą intensywność i są dobrze zróżnicowane względem przekazywanego powiadomienia.

Czas pracy Samsunga Galaxy A57 i Galaxy A37

Za zasilanie obu smartfonów odpowiada akumulator o identycznej pojemności wynoszącej 5000 mAh, co stanowi dokładnie taką samą wartość co w ubiegłorocznych modelach. I, znów okazuje się, że mimo takiej samej baterii, pojawiają się tu dość spore rozbieżności w czasie pracy na korzyść Samsunga Galaxy A57.

Na obu urządzeniach zrobiłem niemal identyczną ilość cykli, co daje mi właściwy ogląd na różnice między nimi. Samsung Galaxy A57 względem tańszego Galaxy A37 uzyskiwał w moich rękach nie tylko lepsze wyniki czasu na włączonym ekranie w różnych warunkach, ale i często kończył cykle o późniejszej godzinie, nierzadko też z większym zapasem energii.

Z moich obserwacji wynika bowiem, że Galaxy A57 traci mniej energii, gdy leży nieużywany. Sprawia to, że nawet, jeśli korzystamy z niego relatywnie intensywnie, to spokojnie jest w stanie dociągniąć do bardzo późnego wieczora, mając jeszcze 20-25% zapasu baterii. Raz, przy rzadszym użytkowaniu (niecałe 2,5 godziny na ekranie), udało mi się nawet skończyć dzień mając jeszcze aż 57%, co pozwoliło mi na korzystanie z niego jeszcze następnego dnia.

Z kolei Samsung Galaxy A37, mimo że często też był w stanie wytrzymać do późnego wieczora, to i tak kończył dzień z wynikami SoT (czyli czasem włączonego ekranu) o około godzinę niższymi od Galaxy A57, nawet w cyklach z przeważającym użyciem WiFi.

Skoro już wspominam o SoT-ach, to wypada przytoczyć te wyniki w całości. Galaxy A57 w cyklu mieszanym osiągał średnio 6 godzin SoT, a niekiedy zbliżał się do 6,5 godziny. Gdy więcej było użycia 5G, mogłem liczyć raczej na trochę ponad 4,5 godziny.

W przypadku modelu Galaxy A37, maksimum było 6,5 godziny po całym dniu na samym WiFi i około 5 godzin przy mieszanym użyciu sieci WiFi i 5G. Jeśli wykorzystywałem bardzo dużo 5G, telefon rozładowywał się wczesnym wieczorem (około 19:00-21:00), a SoT zamykał się w granicach 4,5 godziny.

Oba smartfony oferują obsługę ładowania przewodowego o mocy 45 W, którą z powodzeniem osiągałem z wykorzystaniem uniwersalnego zasilacza Power Delivery. Same wyniki czasu ładowania wyglądają identycznie. Zaczynając od 1%, po upływie pierwszych 30 minut udawało mi się uzyskać około 62% naładowania, a uzupełnienie baterii do pełna zwykle zajmowało łącznie 72-74 minuty. Jest więc zupełnie przyzwoicie jak na smartfony ze średniej półki.

I, choć raczej mało kogo będzie w stanie to zdziwić, dla formalności wspomnę, że Galaxy A37 i Galaxy A57 – podobnie jak poprzednicy – nie zostały wyposażone w ładowanie indukcyjne.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Aparat

Opis specyfikacji technicznych aparatów omawianych tu modeli mógłby w zasadzie sprowadzić się do jednego zdania – takie same jak rok temu. Samsung nie pokusił się o wprowadzenie żadnych zmian i w dalszym ciągu nie dodano też choćby podstawowego teleobiektywu, podczas gdy – na przykład – podobnie wycenione Nothing Phone (4a) i (4a) Pro mają teleobiektywy.

Główny obiektyw w obu smartfonach to oczko o rozdzielczości 50 Mpix z przysłoną f/1.8 i optyczną stabilizacją obrazu. Ultraszeroki kąt w Samsungu Galaxy A57 ma 12 Mpix (f/2.2), z kolei ten w Galaxy A37 bazuje na matrycy 8 Mpix (również f/2.2). Tu i tu trzeci obiektyw służy do zdjęć makro i ma skromną rozdzielczość 5 Mpix (f/2.4).

Jak więc prezentują się zdjęcia z obu modeli? Przede wszystkim, mimo podobnego zestawu aparatów, są one dość podobne, ale na pewno nie identyczne, a nierzadko różnice da się dostrzec już na pierwszy rzut oka. Całościowo, fotki te wyglądają po prostu dobrze. Nie ma tu może żadnych wodotrysków i efektu wow, ale – dokładnie tak jak rok temu – jest w tych zdjęciach coś, co może się podobać.

Kadry uchwycone tymi smartfonami docenią w szczególności ci, którzy lubią intensywną, nasyconą kolorystykę. Przy tym odnoszę wrażenie, że Galaxy A57 ma tendencję do jeszcze większego podkręcania kolorystyki, ale jednocześnie też lepiej kontroluje rozpiętość tonalną względem tańszego brata.

Główny obiektyw w obu smartfonach robi zdjęcia o dobrej, niekiedy bliskiej bardzo dobrej szczegółowości. Pojawiają się jednak czasem problemy z ostrością przy próbach uchwycenia jakiegoś mniejszego obiektu w kadrze i, jeśli już któryś z nich ma poradzić sobie z tym wyzwaniem lepiej, to będzie nim Galaxy A57. W momencie, gdy już się to uda, to zdjęcie prezentuje całkiem przyjemną plastykę i ładnie rozmyte tło.

O ile zdjęcia z obiektywów głównych możemy uznać za zbieżne, tak spore różnice uwidaczniają się przy użyciu ultraszerokiego kąta, co jest dość oczywistą konsekwencją wyższej rozdzielczości tegoż oczka w modelu Galaxy A57. Bo, poza trochę lepszą szczegółowością, można często też dostrzec, że kadry uchwycone ultraszerokim kątem z Galaxy A37 wyglądają na ciemniejsze.

Generalnie, w obu tych modelach ten ultraszeroki kąt nie stanowi wybitnie mocnej jednostki. Widać, że ilość detali jest wyraźnie mniejsza od głównego aparatu, a w nieco trudniejszych warunkach oświetleniowych uwidacznia się mniejsze lub większe zaszumienie, zwłaszcza w pustych przestrzeniach. Na szczęście, nie występują tu rażące problemy z nieostrością kadrów. Całkiem nieźle wygląda też zbieżność kolorystyczna między tymi dwoma obiektywami.

Z racji, że nie ma teleobiektywu, wszelkie zbliżenia są wykonywane cyfrowo, wprost z głównej matrycy. Przez to, możemy tu przybliżać maksymalnie 10-krotnie i… całe szczęście, że tylko tyle. O ile jeszcze fotki zrobione z 2-krotnym zoomem wyglądają zupełnie nieźle, tak każde kolejne przybliżenie zwiększa ilość szumów i pozbawia kadr w zasadzie jakichkolwiek detali.

Jeśli chodzi o zdjęcia nocne, oba smartfony mają dedykowany tryb nocny, który aktywuje się samoczynnie w stosownym momencie, czyli gdy oprogramowanie uzna to za konieczne. I, faktycznie, w większości przypadków odbywa się to celnie. Tryb nocny można również wymusić samodzielnie, wybierając go z listy wszystkich trybów, jak również wyłączyć ten automatyczny, bowiem o jego włączeniu informuje nas ikona księżyca na podglądzie aparatu.

I tutaj znów widać różnice między tymi modelami. O ile zdjęcia robione obiektywem głównym wyglądają zazwyczaj bardzo podobnie, tak te z ultraszerokiego kąta potrafią być ciemniejsze i trochę bardziej zaszumione.

Nie jest to jednak reguła, bo przytrafiły mi się też i takie kadry, w których nawet oczko główne w Galaxy A57 zrobiło wyraźnie lepiej doświetlone, a w efekcie trochę jaśniejsze zdjęcie od Galaxy A37. Przy tym, droższy model często lepiej wyciąga detale w postaci np. neonów i szyldów, próbując bardziej przyciemnić je, by nie były tylko zbyt jasną plamą światła.

Selfie w obu smartfonach wykonamy z wykorzystaniem aparatu o rozdzielczości 12 Mpix (f/2.2), a ich jakość jest identyczna. Wyglądają one więc po prostu dobrze – koloryt skóry jest relatywnie bliski naturalnemu, ostrość bardzo poprawna, szczegółowość wystarczająco dobra, a jasne punkty (np. niebo czy okno) nie są całkowicie przepalone.

W kwestii wideo pojawiają się dość spore różnice techniczne, które wynikają przede wszystkim z różnych rozdzielczości aparatów. Samsung Galaxy A57 oferuje bowiem nagrywanie maksymalnie w jakości 4K przy 30 klatkach na sekundę lub 1080p 60 kl./s także z użyciem obiektywu ultraszerokokątnego, podczas gdy w Galaxy A37 użycie tych dwóch rozdzielczości ograniczone jest tylko do głównego oczka.

Sama jakość nagrywanych filmów prezentuje się całkiem nieźle i spokojnie wystarczy do okazjonalnego nagrywania – na przykład – krótkich ujęć wideo z wakacji czy koncertu.

Szczegółowość obrazu wypada dobrze, reakcja na zmianę ekspozycji z reguły jest szybka, a autofocus działa dość celnie, o ile tylko nie zaczynamy za bardzo zbliżać się do obiektu. Wówczas już bywa konieczne ręczne ustawienie ostrości. Przyzwoicie wypada też stabilizacja obrazu, choć potrafią pojawiać się tu widoczne szarpnięcia przy delikatnie szybszych ruchach.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37

Podsumowanie – który model warto wybrać?

Nie mam wątpliwości, że zarówno Samsung Galaxy A57, jak i Samsung Galaxy A37, to dobry średniopółkowy smartfon, spośród których oba przekonają do siebie wiele osób wymagających przede wszystkim solidnego telefonu na lata użytkowania. Jednocześnie, nie da się ukryć, że zmiany, które w nich zaszły względem modeli z ubiegłego roku, są naprawdę małe.

Niestety, nie sposób przejść obojętnie wobec podwyżki cen o około 300 złotych na każdym wariancie, co – biorąc pod uwagę marginalną ilość zmian i półkę cenową – jest bardzo odczuwalnym wzrostem. Sytuację ratują jedynie promocje, które przybliżają cenę do zeszłorocznych modeli, choć – w moim odczuciu – te telefony po prostu powinny być tańsze, bez żadnych promocji.

Jeśli już miałbym decydować swoim portfelem i wybierać któryś z tych dwóch smartfonów, bez wahania wolałbym dopłacić do Samsunga Galaxy A57, głównie z uwagi na wyższą wydajność i odczuwalnie lepszy czas pracy na baterii.

Pokuszę się jednak o stwierdzenie, że – na chwilę obecną – zamiast któregokolwiek z tych dwóch nowych modeli, lepiej skłonić się ku zeszłorocznemu Galaxy A56, który kosztuje teraz około 1500 złotych, a na wielu polach jest bardzo zbliżony do nowej generacji.

Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37
Recenzja Samsung Galaxy A57 i Galaxy A37. Kosmetyczne zmiany
Zalety
bardzo dobre wyświetlacze
dobra wydajność na co dzień (Galaxy A57)
niezła jakość zdjęć
dobre głośniki (szczególnie w Galaxy A57) z Dolby Atmos
6-letnie wsparcie aktualizacjami systemu
smukła i świetnie wykonana konstrukcja (zwłaszcza modelu Galaxy A57)
odporność IP68
Wady
gorsza wydajność Galaxy A37 w porównaniu do Galaxy A57
aparat ultraszerokokątny gorszy od głównego
brak teleobiektywu
wyższe ceny niż w ubiegłym roku
7.8
Ocena
Redaktor, recenzent