smartfon motorola signature 27 smartphone
Motorola Signature 27 (fot. Jakub Kordasiński | Tabletowo.pl)

Motorola Signature 27 oficjalnie. To najpotężniejszy (i najdroższy) flagowiec firmy

Od września wiemy, że na rynku wkrótce zadebiutuje Motorola Singature 27. Dziś, wreszcie, stało się to faktem. Firma szczyci się, że ma to być prawdziwie flagowe urządzenie od początku do końca, co potwierdza już sama jego specyfikacja i oferowane rozwiązania. Wskazuje na to również (niestety) cena.

Sto procent flagowca we flagowcu – taka jest Motorola Signature 27

Na początku tego roku miałem okazję testować Motorolę Signature, która stanowiła wówczas pierwszy model otwierający flagową linię smartfonów Signature. I, mimo swojej niepozorności, okazała się być ona na wielu polach bardzo udanym smartfonem, choć nieco skrzywdzonym przez startową cenę.

Motorola Signature 27 to już prawdziwy flagowiec bez kompromisów, który – przy tym wszystkim – może pochwalić się kilkoma ciekawymi aspektami, począwszy od wzornictwa. Front pokrywa szkło Gorilla Glass Ceramic 3, rama to aluminium klasy lotnicznej, a plecki pokryto syntetycznymi materiałami przypominającymi tkaniny.

Dostępne są dwa warianty kolorystyczne – czarny (Pantone Coal Smoke) z mocno wyrazistym wykończeniem Tactival Weave oraz oliwkowy (Pantone Capulet Olive) o bardziej subtelnej fakturze plecków.

W oczy rzuca się tu również zajmująca całą górną część plecków wyspa aparatów. Skonstruowano ją ze szkła i aluminium, a znalazło się na niej łącznie pięć poziomo ułożonych oczek (trzy to użyteczne obiektywy) oraz sygnowanie Bang & Olufsen. Cała konstrukcja smartfona oferuje klasy odporności na wodę i pył IP68 oraz IP69, a także militarną MIL-STD-810H.

Na przodzie znajduje się wyjątkowy wyświetlacz, bowiem wykonano go w technologii tandemowej, a więc przy wykorzystaniu dwóch paneli, jeden pod drugim. Jest to mierzący 6,78 cala ekran Extreme AMOLED Duo Tandem o rozdzielczości 2772×1272 pikseli z adaptacyjnym odświeżaniem do 120 Hz i szczytową jasnością mającą sięgać zawrotnych 12000 nitów. Wspiera wyświetlanie w Dolby Vision i HDR10+, a kalibracja kolorów certyfikowana jest przez Pantone.

Pozostając przy wrażeniach multimedialnych, wyświetlaczowi kroku mają dorównywać także głośniki stereo, które powstały w ścisłej współpracy z marką Bang & Olufsen. Zastosowano tu nową konstrukcję przetworników, a za dedykowane tryby dźwięku i strojenie odpowiadało właśnie B&O. Motorola Signature 27 obsługuje też dźwięk przestrzenny Dolby Atmos.

Sercem Motoroli Signature 27 jest najnowszy, topowy procesor Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6, wykonany w litografii 2 nm z taktowaniem do 5,01 GHz. Co ciekawe, jest to pierwszy dostępny na naszym rynku smartfon napędzany przez ten układ. Współpracuje z nim 12 GB RAM LPDDR5X oraz 512 GB pamięci masowej UFS 4.1. Nad kontrolą temperatur czuwa system chłodzenia oparty o architekturę ArcticMesh, żel termiczny z mikrodrobinkami diamentu oraz duża komora parowa – o 40% większa niż w poprzedniku.

Całość pracuje pod kontrolą systemu Android 17 z interfejsem Motoroli. Firma deklaruje długie wsparcie, na które ma składać się siedem nowych wersji Androida oraz siedem lat dostarczania poprawek zabezpieczeń. Użytkownicy mogą liczyć na aktualizacje co dwa miesiące. Od strony oprogramowania, Motorola Signature 27 oferuje wsparcie rozbudowanych funkcji Gemini Intelligence oraz autorskiego systemu AI – Motorola Qira.

Co ciekawe, Motorola Signature 27 będzie pierwszym smartfonem firmy oferującym możliwość instalacji alternatywnego, otwartoźródłowego systemu GrapheneOS.

Narzekać nie powinniśmy również na baterię – zastosowano tu akumulator krzemowo-węglowy o pojemności 7000 mAh, zatem zdecydowanie spory. O tym, jak przełoży się na realny czas pracy, pogadamy za jakiś czas. Smartfon obsługuje szybkie ładowanie 90 W, indukcyjne 50 W oraz zwrotne bezprzewodowe 5 W i zwrotne przewodowe 4.5 W.

Motorola Signature 27
Motorola Siganture 27 – fot. Jakub Kordasiński | Tabletowo.pl

Fotografia ma być jednym z kluczowych aspektów Signature 27

Jedną z kwestii, którą Motorola Signature 27 chwali się najbardziej, jest aparat. Zastosowano tu system czterech obiektywów. Główny wykorzystuje najnowszy sensor Sony LYTIA L910 o rozdzielczości 50 Mpix i rozmiarze 1/1.28″. Oferuje on zaawansowaną technologię LOFIC, mającą zapewniać bardziej skuteczny Ultra HDR. Sparowano go z jasną przysłoną f/1.6 oraz optyczną stabilizacją obrazu.

Drugie mocne oczko to peryskopowy teleobiektyw 200 Mpix z 3-krotnym zbliżeniem optycznym i maksymalnie 100-krotnym cyfrowym Super Pro Zoom wspomaganym przez AI. Bazuje na matrycy 1/1.56″ i również ma optyczną stabilizację. Ultraszeroki kąt ma rozdzielczość 50 Mpix (sensor 1/2.76″), pole widzenia 122,1°, przysłonę f/2.0 oraz autofocus, m.in. do ujęć makro.

Ciekawy aspekt stanowi natomiast czujnik ruchu EVS, sprzężony z głównym obiektywem. Jak chwali się Motorola, Signature 27 jest – rzekomo – pierwszym smartfonem wyposażonym w taki sensor, a jego zadaniem jest znacznie bardziej precyzyjna rejestracja szybko poruszających się obiektów. To z kolei ma powodować, że zdjęcia w ruchu powinny być wyraźniejsze.

Na froncie znalazł się z kolei aparat o rozdzielczości 50 Mpix z przysłoną f/1.9 i szerokim polem widzenia 89,3° dla bardziej szczegółowych selfie i prowadzenia wideorozmów.

Aparaty Motoroli Signature 27 mają oferować wysoką naturalność i zbieżność kolorystyczną potwierdzoną certyfikatami Pantone Validated Colors oraz Pantone SkinTone. Nie zabrakło też obsługi standardu Dolby Vision dla nagrywania wideo właśnie w tym formacie HDR.

I, tutaj kolejna ciekawa informacja, bowiem Motorola Signature 27 w testach DXOMark otrzymała 173 punkty, przez co zajęła drugie miejsce w zestawieniu w zakresie możliwości fotograficznych. Otrzymała również dodatkowe oznaczenie Gold Label. O tym, jakie zdjęcia robi naprawdę, przekonacie się niedługo.

Cena Motorola Signature 27 niestety zwala z nóg

Zacznijmy od tego, że zamówienia przedsprzedażowe będzie można składać począwszy od 16 listopada, natomiast wysyłka i regularna sprzedaż rozpocznie się tydzień później, czyli 23 listopada.

To teraz ta najmniej przyjemna część. Premierowa cena Motorola Signature 27 w konfiguracji 12/512 GB została ustalona na 7599 złotych. Dla porównania, pierwsza Motorola Signature w dniu premiery wyceniona była na 4299 złotych za wariant 16/512 GB, choć – trzeba to przyznać – nie oferowała aż tak wyśrubowanej specyfikacji.

W ramach oferty premierowej, dokonując zakupu w okresie od 16 listopada 2026 do 13 stycznia 2027, klienci otrzymają roczną ochronę wyświetlacza, obejmującą wymianę w razie uszkodzenia, a także zestaw akcesoriów – ładowarkę TurboPower 125 W, zegarek Moto Watch oraz bezprzewodowy głośnik Moto Sound Flow. Wypada jeszcze wspomnieć, że każda Motorola Signature 27 kupiona w oficjalnej, polskiej dystrybucji, objęta jest o rok dłuższą, 36-miesięczną gwarancją producenta.

Jak możecie się domyślić, Motorola Signature 27 jest już w moich rękach, a co za tym idzie, rozpocząłem już jej testy. W najbliższych dniach podzielę się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami. Jeśli już teraz macie jakieś pytania na temat tego smartfona, zapraszam do ich zadawania w komentarzach poniżej.