Polsat i YouTube ogłosiły strategiczne partnerstwo. Na platformie pojawi się jeszcze więcej programów znanych z telewizji.
Kolejne programy Polsatu zawitają na YouTube
Świat według Kiepskich oraz Rodzina zastępcza to dopiero początek. Otóż Polsat ma większe plany związane z internetową ekspansją niż udostępnienie tylko kilku tytułów na YouTube. Nie mamy więc do czynienia z krótkim eksperymentem, ale poważnym wejściem na platformę, która wielu osobom kojarzy się głównie z internetowymi gwiazdami, a nie telewizją.
Ogłoszona współpraca w założeniach umożliwi widzom dostęp do kilkudziesięciu tysięcy godzin programów z biblioteki Telewizji Polsat, a nadawcy pozwoli dotrzeć do nowych grup odbiorców. Z pewnością są w tych grupach młodsi ludzie, którzy telewizję oglądają od święta albo całkowicie z niej zrezygnowali – w końcu dla nich to dość przestarzałe i mocno ograniczone medium.
Polsat w ramach porozumienia ma wprowadzić kolejne ważne produkcje na YouTube. Pozostaje trzymać kciuki, że pojawią się zarówno nowsze tytuły, jak i te nieco starsze, które wciąż mają setki tysięcy fanów.

Warto odnotować, że oficjalny kanał Polsatu na YouTube może pochwalić się coraz lepszą oglądalnością. Chociażby w pierwszym półroczu 2026 roku dotarł do blisko sześciu milionów kont. Natomiast w ubiegłym miesiącu pierwszy raz przekroczył barierę 100 milionów wyświetleń. Wyniki robią wrażenie i nie powinno dziwić, że Polsat postanowił pójść właśnie w tym kierunku.
Współpraca to też dobry biznes dla Polsatu
To jak najbardziej zrozumiałe, że Polsat zamierza zarobić na tej współpracy. Nadawca telewizyjny wykorzysta globalną technologię dystrybucji oraz narzędzia monetyzacji platformy YouTube. Celem jest zwiększenie przychodów z działalności prowadzonej w internecie.
Dowiedzieliśmy się też, że Polsat Media rozpocznie bezpośrednią sprzedaż reklam wideo przy materiałach Telewizji Polsat na YouTube. Sprawi to, że reklamodawcy będą mogli korzystać z kampanii przy programach Polsatu również na YouTube, kupując reklamy bezpośrednio w Polsat Media.
Ciekawe, czy i kiedy na podobny ruch zdecydują się pozostałe telewizje. W niedalekiej przyszłości może okazać się, że wiele ulubionych programów znanych z telewizji będzie można obejrzeć na jednej platformie, bez instalowania dodatkowych aplikacji czy zakładania kont w innych serwisach. Powinno to być całkiem wygodne, o ile jesteśmy użytkownikami YouTube.




