(Nie)krótki przegląd rynkowej oferty słuchawek, czyli jakie modele są warte polecenia?

Wrzesień trwa w najlepsze, co oznacza, że spora część populacji właśnie wróciła po wakacyjnej przerwie do szkoły, niemała liczba ludzi szykuje się powoli do dziewięciu miesięcy studiowania, a osoby pracujące… obserwują tylko, jak cała reszta narzeka na niedobór wolnego. A co to ma do tematyki tego wpisu? Ano to, że pojazdy komunikacji miejskiej wypełnią się młodymi ludźmi ze słuchawkami w uszach, a przecież trzeba kupić coś, co do tych uszu włożyć można. Oczywiście po nasze propozycje mogą sięgnąć wszyscy, nie tylko uczniowie i studenci ;). Przygotowałem dla Was kilkanaście modeli w czterech kategoriach i różnych półkach cenowych tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Słowem wstępu…

Zacznijmy może od tego, jaką metodologię – po uzgodnieniu z Kasią – przyjąłem podczas wybierania polecanych Wam słuchawek. Przede wszystkim, będą to modele przeznaczone raczej do używania ze smartfonem, a więc – co za tym idzie – skupiać będziemy się na modelach przenośnych. Nawet w kategorii słuchawek pełnowymiarowych rozglądałem się raczej za konstrukcjami, które można włożyć do plecaka czy torby, nie spodziewajcie się więc tutaj budżetowych klasyków jak ISK HD9999, ani tym bardziej 300-ohmowych, znacznie bardziej audiofilskich Sennheiserów HD600. Skupiłem się na modelach wygodnych w transporcie, łatwych w napędzeniu i przyjaznych dla ucha większości, a więc raczej o rozrywkowym brzmieniu. Niemniej, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, w każdej z czterech kategorii (przewodowe, bezprzewodowe douszne/dokanałowe, True Wireless i pełnowymiarowe) starałem się polecić coś z przeróżnych półek cenowych. Przeważać będą urządzenia dostępne w polskich sklepach, ale nie zabraknie miejsca dla propozycji prosto z Państwa Środka. Nie obędzie się również bez dodatkowych zawodników, na których warto zwrócić uwagę. To co, gotowi?

Słuchawki przewodowe

Zacznijmy może od tego, co cieszy się coraz mniejszą popularnością, a więc… słuchawek przewodowych. Początkowo miały być to propozycje wyłącznie douszne lub dokanałowe, jednak ze względu na specyfikę tej kategorii postanowiłem ograniczyć się po prostu do wyborów przewodowych. Dlaczego? Droższe słuchawki na kablu będą po prostu często marnowały się w duecie ze smartfonem, a mam przy okazji wrażenie, że osoby sięgające w stronę przewodowych doków za kilkaset złotych i więcej są obeznane w świecie audio na tyle, że nie szukają pomocy u nas ;).

Panasonic RP-HJE125E

Uważam, że mniej więcej trzy dyszki to ta kwota, przy której możemy zacząć w ogóle mówić o słuchawkach, niekoniecznie wymagając od nich specjalnie określonej charakterystyki brzmieniowej. Sam swego czasu miałem te Panasoniki (lub jakieś bardzo zbliżone… poprzedniki) i pamiętam, że spędziły ze mną sporo miesięcy dzielnie zalewając moje uszy basem. Panasonic RP-HJE125E to bardzo podstawowe słuchawki dokanałowe o rozrywkowym, dosyć zaciemnionym brzmieniu. Oprócz tego, że model ten można wyrwać nawet za 25 złotych, to jest on dostępny w wielu wariantach kolorystycznych – od czarnego przez żółty, fioletowy, czerwony, pomarańczowy, różowy i niebieski aż do białego. Dla każdego coś dobrego, a te słuchawki oferują niebotyczny wręcz stosunek jakości do ceny – po prostu ta druga jest… śmiesznie niska. Nie miałem okazji tego sprawdzić, ale podobno producent dosyć liberalnie podchodzi do kwestii gwarancyjnych dla tego modelu i wiele sklepów w razie jakiejkolwiek awarii po prostu pozwoli Wam wziąć do domu nowy egzemplarz słuchawek, a to – jakby nie patrzeć – ich dodatkowy atut.

Przyznam szczerze, że na miejscu tym widziałem nieco inny model, a mianowicie słuchawki Philips SHE3700, jednak te są stopniowo wycofywane przez producenta. Najpopularniejsza porównywarka cenowa twierdzi, że model ten jest jeszcze dostępny u naszego Partnera, ale wyłącznie stacjonarnie – jeśli uda się je Wam wyrwać, zwłaszcza wariant kolorowy za niecałe dwie dyszki, to jak najbardziej warto, ale obawiam się, że to wyłącznie pojedyncze sztuki-widmo.

Panasonic RP-HJE125E w Media Expert (39,99 złotych wersja czarna, 35,99 złotych wersja biała oraz niebieska)

Brainwavz Delta

Kolejny model, który miał okazję gościć w moich uszach przez długi czas. Słuchawki Brainwavz Delta to jeden z lepszych wyborów w okolicach siedemdziesięciu złotych, zwłaszcza, jeśli chcemy rozpocząć swoją przygodę z brzmieniem raczej neutralnym. Niegdyś słuchawki dostępne były wyłącznie w białej wersji kolorystycznej, jednak teraz spokojnie w ich stronę mogą zwracać się miłośnicy klasycznego wzornictwa. Niemal wszechobecna czerń, przełamana tylko gdzieniegdzie czerwienią, czyni te słuchawki nie nazbyt wyróżniającymi się w tłumie, ale jednak łatwo rozpoznawalnymi, jeśli je tylko znamy. Inne cechy, na które warto zwrócić uwagę, to gruby kabel (jeden z grubszych, z jakimi miałem do czynienia w słuchawkach dokanałowych) oraz masywny wtyk jack ułożony pod kątem 45 stopni. Jeśli macie do wydania więcej niż pięć dyszek, ale nie chcecie zbliżać się do stówy, a przy okazji nie macie nic przeciwko zbalansowanemu brzmieniu, to Brainwavz Delta będą dla Was idealnym wyborem.

A co z tymi, którzy jednak oczekują rozrywki? Cóż, niegdyś producent miał w swoim portfolio znacznie ciemniejszy model Alpha, jednak teraz jego status jest podobny, jak wspomnianych wcześniej Philipsów. Sporo dobrego słyszałem o modelu Creative EP-630 (dostępne w Media Expert), jednak bardzo często mówi się, że ich współczesne rewizje odbiegają jakością od pierwotnych, więc pozwolę sobie wyłącznie je wymienić, jednak powstrzymać się od wyraźnej rekomendacji.

Brainwavz Delta w Media Expert (69,99 złotych; aktualnie dostępne wyłącznie stacjonarnie)

Koss Porta Pro

Czas na przełamanie tego, że w tej kategorii winny pojawiać się słuchawki dokanałowe. Pozwoliłem sobie jednak na małe odstępstwo od normy, również dlatego, że same słuchawki są… małe właśnie. To istne amerykańskie legendy, które dla osób nieobeznanych w świecie audio prawdopodobnie wyglądają co najmniej śmiesznie, jednak oferują rewelacyjną charakterystykę brzmieniową w dobrej cenie. Za nieco mniej niż 150 złotych otrzymać można mikroskopijne słuchawki nauszne o otwartej konstrukcji, które swymi rozrywkowymi reprodukcjami dźwięków cieszą uszy miłośników muzyki już od wielu lat. Przyznam szczerze, że nigdy nie miałem okazji kupić swojego egzemplarza, choć coraz częściej zastanawiam się nad zakupem tego klasyka.

Koss Porta Pro w Media Expert (146,99 złotych)

W tej kategorii, to byłoby na tyle. Ci z Was, którzy śledzą rynek uważnie na pewno zauważyli, że średniopółkowe oferty słuchawek przewodowych w dużej mierze zniknęły ze sklepów na rzecz bezprzewodowych odpowiedników i jeśli chodzi o okablowane słuchawki dokanałowe, to w cenie rzędu stu złotych tak naprawdę nie za bardzo jest w czym wybierać. No to co, może poszukamy czegoś na Bluetooth?

Słuchawki bezprzewodowe (dokanałowe)

Możecie odetchnąć z ulgą, bo oferty wszystkich sklepów pękają w szwach od produktów tej kategorii. Co wybrałem?

Huawei AM61

Na pierwszy ogień klasyk, czyli Huawei AM61. Mówię klasyk, bo te słuchawki prawdopodobnie są znane każdemu z Was – były bardzo często dodawane jako przedsprzedażowy gratis do sprzętów tego producenta, chociażby tabletu Huawei MediaPad T5. Na łamach Tabletowo mieliście okazję przeczytać recenzję modelu Huawei AM60 i w tym przypadku, sprawy powinny mieć się podobnie – za niewiele ponad sto złotych otrzymacie po prostu poprawne słuchawki bezprzewodowe. Warto też nadmienić, że model ten jest pozycjonowany jako sportowy, a więc jeśli szukacie czegoś do biegania czy na rower, to możecie pomyśleć właśnie o Huawei AM61 – co prawda nie są one wodoodporne, ale dodatkowe wkładki na pewno pomogą utrzymać słuchawki w uszach podczas aktywności fizycznych.

Huawei AM61 w Media Expert (112,99 złotych za wersję czarną i niebieską, 149,99 złotych za wersję czerwoną)

W podobnej półce cenowej sporą popularnością cieszą się słuchawki JBL T160BT (dostępne w Media Expert). Jak na tego producenta przystało, oferują one mocny bas i – choć nie mają przeznaczonych do tego wkładek – również powinny nadawać się do biegania. Jeżeli lubicie charakterystyczne, mocne niskie tony serwowane przez tego amerykańskiego producenta, to śmiało możecie wybrać ten model.

AKG N200

Ta rekomendacja tak naprawdę nie „pochodzi” ode mnie, lecz mój redakcyjny kolega, Tomek, dał znać, że warto rzucić okiem na ten model. AKG N200 zostały wycenione na 459 złotych, a zwracają na siebie uwagę nie tylko charakterystycznym oplotem, ale także U-kształtnym, rozrywkowym, acz nieprzesadzonym brzmieniem. Podpowiem, że więcej na ich temat przeczytacie w recenzji, którą Tomek dla Was przygotowuje i powinna niebawem pojawić się na łamach Tabletowo.

Ponownie nadmienię z żalem, że w tym miejscu chciałem umieścić inny model – słuchawki Optoma NuForce BE Sport3, które miałem okazję testować dla Was niemal półtora roku temu. Te bezprzewodówki wiernie służą mi po dziś dzień i jeśli tylko uda się Wam je gdziekolwiek znaleźć, to na pewno zasługują na rekomendację. Niestety, internetowe oferty ich dotyczące można policzyć na palcach jednej ręki. Jeśli chodzi o modele znikające, to również godne uwagi są wycenione na nieco ponad trzysta złotych słuchawki Beyerdynamic Byron BT (te, dla odmiany, testował dla Was Damian; choć ja również miałem je prywatnie).

Jabra Elite 65E

Sam w tej cenie kierowałbym się zdecydowanie w stronę słuchawek typu True Wireless, jednak jeśli wolicie mieć kabel na szyi i macie do wydania siedemset złotych, to myślę, że możecie sięgnąć po ten model oferowany przez Jabrę. Recenzję tych słuchawek przygotował dla Was Dawid, więc jeśli szukacie więcej informacji na temat tego modelu, to możecie śmiało szukać właśnie tam.

Jabra Elite 65e w Media Expert (699 złotych)

Słuchawki typu True Wireless

Czas na sekcję, na którą – nie ukrywam – cieszę się najbardziej. Z uśmiechem na twarzy spoglądam na to, jak szybko rynek podłapał to, co pokazał światu Apple wraz ze swoimi AirPods. Pozwólcie jednak, że te – jakby nie patrzeć, legendarne – słuchawki, nie pojawią się w tym zestawieniu, a raczej obok. Nie jestem fanem brzmienia oferowanego przez Apple, a tym bardziej zupełnie nie przekonuje mnie konstrukcja wszystkich -Podsów, ale jeśli tylko czujecie, że te słuchawki Wam odpowiadają, to możecie je kupić ;). A ja przypomnę, że ich recenzję możecie przeczytać o >tutaj<.

QCY T1 Pro
QCY T1 / QCY T1 Pro / QCY T2C

Tę sekcję z dumą otwierają słuchawki rodem z Państwa Środka, choć pojawiają się one także w ofercie niektórych polskich elektromarketów. Postanowiłem podrzucić Wam trzy modele, których ceny plasują się w graniach 80 a 120 złotych. QCY to producent bardzo budżetowy – model T1 jest najtańszy z wszystkich wymienionych, model T1 Pro był bohaterem jeden z recenzji na naszym portalu, a na wielu grupach internetowych coraz więcej osób poleca model T2C, jako znacznie sprawniejszy niż dwa wymienione, wciąż w niewielkiej cenie.

Jeśli poszukujecie czegoś taniego i jesteście obeznani z AliExpress, to zdecydowanie godne uwagi są również inne modele – przede wszystkim Haylou GT1. Swoich zwolenników mają także propozycje ze stajni Xiaomi – Redmi AirDots oraz Mi True Wireless Earbuds. Nie bez znaczenia dla wielu z Was może być fakt, że te ostatnie można bez żadnego problemu zakupić w oficjalnym sklepie producenta za około 150 złotych, a wszystkie modele możecie sprowadzić z Chin za mniej niż stówę. Niemniej, osobiście sugerowałbym modele budżetowe brać pod uwagę w kilku przypadkach: jeśli chcecie tylko posmakować technologii TWS, jeśli słuchacie głównie podcastów czy audiobooków lub macie bardzo niewygórowane wymagania odnośnie brzmienia. Osobiście do słuchania muzyki w tym budżecie pokusiłbym się o coś wyposażonego w kabel łączący dwie „kopułki”, a modele typu True Wireless zarezerwował sobie na czas, kiedy budżet będzie odrobinę większy.

Creative Outlier Air

Creative Outlier Air to model bardzo świeży, bo zaprezentowany niespełna 3 miesiące temu, niemniej i tak zasługuje na naszą rekomendację. Tej prawdziwie bezprzewodowej konstrukcji od jakiegoś czasu używa Kuba i choć z tym modelem miałem styczność dosłownie na chwilę, to podzielam jego pozytywne zdanie. Dodam tylko, że szykujemy dla Was ich recenzję, ale w tym momencie pokrótce – dobra cena, stabilne połączenie, mocny ale bardzo przyjemny bas, wodoodporność, a całość zamknięta w eleganckim, metalowym pokrowcu z ładowarką. Czy można chcieć czegoś więcej?

Creative Outlier Air w Media Expert (379 złotych)

Sennheiser Momentum True Wireless

Sennheiser Momentum True Wireless zostały wycenione na ponad 1000 złotych, ale mimo tego, po przeprowadzonych przeze mnie pół roku testach nadal myślę o nich całkiem ciepło. To najdroższy model w tym zestawieniu. Jeżeli chodzi o swoje gabaryty i choć konstrukcja ta nie jest zupełnie pozbawiona wad, to mimo wszystko cena jest uzasadniona. Oczywiście pod warunkiem, że jesteście gotowi wydać na prawdziwie bezprzewodowe chwile aż tyle. Pozwólcie, że nie będę opowiadał o tych słuchawkach, bo wszystkie swoje myśli na ich temat przelałem do podlinkowanej recenzji.

Sennheiser Momentum True Wireless w Media Expert (1151, 49 złotych)

Inne propozycje godne uwagi

Przyznam szczerze, że kategoria True Wireless jest moim zdaniem na tyle szeroka, że miałem problem z wyróżnieniem trzech egzemplarzy. Postanowiłem więc skupić się na modelu bardzo tanim, tanim, ale rozsądnym i absolutnym premium, pozostawiając nieco pola dla popisu ofertom po prostu droższym tutaj. Jeżeli na poważnie myślicie o wydaniu więcej niż trzysta-czterysta złotych, ale nie chcecie dobijać do magicznego tysiąca, to nie powinniście zapomnieć o takich modelach jak Jabra Elite Active 65t czy Samsung Galaxy Buds. Waszą uwagę zwracam także w kierunku Sony WF-1000XM3 – za ten model trzeba zapłacić symboliczne trzy dziewiątki, ale przygotowujący dla Was recenzję Andrzej podpowiada, że warto ;). A ja dopowiem jeszcze, że również prawdziwie bezprzewodowe dokanałówki zostały wyposażone w aktywną redukcją szumów. Na samym końcu napomknę jeszcze, że wszystkie wymienione, acz niewyróżnione propozycje, możecie znaleźć u naszego Partnera – Airpodsy, Jabry, Budsy czy wreszcie propozycja Sony.

Słuchawki pełnowymiarowe

Dotychczas – oprócz wyjątku w postaci Koss Porta Pro – prezentowaliśmy Wam słuchawki dokanałowe, które bez większego problemu schowacie do kieszeni nawet obcisłych spodni. Czas na coś większego, niemniej – zgodnie ze wstępem – nadal będziemy rozmawiać o konstrukcjach bezprzewodowych, które po zdjęciu z uszu włożycie do dedykowanego etui i schowacie do plecaka czy torby. To co, gotowi?

JBL T450BT

Jako wariant najbardziej ekonomiczny proponuję rozrywkowe, acz bardzo solidne słuchawki JBL T450BT. Z niedowierzaniem stwierdzam, że to kolejny polecany na tej liście model, który doczekał się swojej recenzji na łamach Tabletowo – tekst autorstwa Andrzeja możecie przeczytać pod tym odnośnikiem. Pamiętajcie jednak, że to dosyć budżetowe rozwiązanie, więc nie jest pozbawione wad.

JBL T450BT w Media Expert (169 złotych)

Jako alternatywę proponuję rewelacyjne Bluedio T4S, których co prawda nie mieliśmy okazji testować, lecz mogę z czystym sumieniem zarekomendować je tym, którzy na bezprzewodowe słuchawki nauszne chcą wydać mniej niż dwieście złotych. Modelem godnym rozważenia są także kosztujące dokładnie tyle samo Bluedio F2 (tym razem są to słuchawki, które miałem okazję przetestować). Pamiętajcie, że oba modele z tym logo możecie kupić nie tylko w polskich sklepach, ale także wysyłkowo w Państwie Środka i oszczędzić tym samym kilka dodatkowych złotówek.

Sennheiser HD 4.50 BTNC

Długo zastanawiałem się, co polecić Wam jako propozycję pośrednią tak, aby prezentowało odpowiedni stosunek jakości do ceny i ostatecznie zdecydowałem się na model Sennheiser HD 4.50 BTNC. Za nieco ponad 500 złotych otrzymujecie ogromne słuchawki wokółuszne wyposażone w aktywną redukcję szumów. Co prawda nie oferują one aż tak dużo, jak topowa konkurencja, jednak niemal trzykrotnie niższa cena z nawiązką zwróci wszystkie braki tym, którzy mają niemały, acz wciąż ograniczony, budżet.

Sennheiser HD 4.50 BTNC w Media Expert (549,99 złotych)

Sony WH-1000XM3

Myślę, że nikogo nie zdziwi propozycja najdroższa. Sony WH-1000XM3 to słuchawki, które po prostu rozkochują (możecie o tym przeczytać w mojej recenzji >tutaj<). Co prawda na ich zakup trzeba przygotować aż 1399 złotych, ale jeśli poszukujecie opcji bezkompromisowej, to zdecydowanie warto. Ponownie pozwolę sobie nie opowiadać zbyt wiele na temat samego urządzenia, ponieważ na pewno zakup tak drogiego sprzętu musi być poprzedzony czymś dłuższym niż kilka zdań rekomendacji, a w swojej recenzji starałem się zgłębić każdy aspekt Sony WH-1000XM3.

Sony WH-1000XM3 w Media Expert (1399 złotych)

Co jeśli macie do wydania coś raczej bliżej tysiąca? Osobiście skłaniałbym się ku ofercie konkurencji i Waszą uwagę chciałbym zwrócić na wspaniałe Sennheiser PXC 550. Do dziś uważam te słuchawki za niezwykle bliskie ideału (zresztą nie bez powodu w tytule recenzji nazwałem je „pierwszym punkcie na liście Ekwipunku Dźwiganego Codziennie”) – ten model także znajdziecie w Media Expert. Jeśli chodzi o oferty konkurencyjne, to wkrótce na łamach portalu pojawi się recenzja bardzo podobnie wycenionego modelu AKG N700NC.

Krótkie podsumowanie

Cóż, tekst ten zaczyna w tym momencie dobijać do magicznej bariery dwóch i pół tysiąca słów i nastał czas, aby zakończyć powyższe zestawienie. Pamiętajcie jednak, że to nie są jedyne godne uwagi modele – to jedynie przegląd rynku, ale starałem się wyszukać oferty uniwersalne, o dobrym stosunku jakości do ceny, a także sprawdzone, co w połączeniu z pokryciem wszystkich kategorii oraz różnych półek cenowych sprawiło, że rozstrzał polecanych modeli jest dosyć spory. Z jednej strony „dla każdego coś dobrego”, ale pamiętajcie, że bez sprecyzowanych wymagań nie da się znaleźć „modelu idealnego”, który bezsprzecznie zadowoli wszystkich. Myślę jednak, że zakup żadnego ze wspomnianych tutaj modeli, nie powinien skończyć się rozżaleniem ;).

Część z polecanych modeli miałem okazję posiadać, część z nich testowałem osobiście, a sporą część pozostałych sprawdzali moi redakcyjni koledzy – jeżeli jesteście zainteresowani którymś z wymienionych tutaj modeli, to istnieje szansa, że jeszcze przed zakupem zdołacie przeczytać o nim trochę więcej właśnie na Tabletowo. Na samym końcu, chciałbym poprosić Was o podanie swoich typów w komentarzach – jeśli jest coś godnego uwagi, co nie pojawiło się w powyższym zestawieniu, to podzielcie się tym z innymi  :).

Exit mobile version