Całkiem niedawno do Polski dotarły nowe roboty sprzątające z rodziny iRobot Roomba – pod wieloma względami lepsze od poprzednich modeli, ale bazujące na tych samych fundamentach. Tymczasem w USA producent pokazał coś innego, wprowadzając do rodziny Roomba urządzenie, jakiego jeszcze w niej nie było – bezprzewodowy odkurzacz pionowy.
Nowa Roomba to nie robot. To bezprzewodowy odkurzacz pionowy
Roomba Electro Plus jest pierwszym odkurzaczem w ofercie firmy iRobot, który wcale nie jest robotem. Jest to mianowicie pionowy odkurzacz bezprzewodowy, przeznaczony do sprzątania twardych podłóg. Ma efektywnie zbierać kurz, okruchy i sierść, ale wcale na tym nie kończyć.
Oferuje nie tylko odkurzanie, ale też mycie i dezynfekowanie podłóg za jednym zamachem. Producent deklaruje, że urządzenie potrafi zamienić zwykłą wodę z kranu w środek dezynfekujący, eliminujący 99,99% bakterii, grzybów, wirusów i zarazków.


W tym celu pobiera chlor z kranówki i poddając go działaniu prądu elektrycznego wytwarza kwas podchlorawy. Ma to być skuteczne, a zarazem bezpieczne rozwiązanie – także dla dzieci i zwierząt domowych. Z powodzeniem może też być stosowane na różnych powierzchniach: od drewna i laminatów, przez winyl, po płytki i kamień.


Z ciekawszych rozwiązań warto wspomnieć o systemie DirtDetect, który rozpoznaje poziom zabrudzeń i automatycznie dopasowuje przepływ wody oraz o konstrukcji umożliwiającej ułożenie odkurzacza na płasko celem posprzątania pod meblami. W dodatku producent postawił na system wspomagający jazdę, dzięki czemu korzystanie ma być maksymalnie wygodne.


Odkurzacz Roomba Electro Plus jest w stanie działać do 35 minut na jednym ładowaniu. Częścią zestawu jest również stacja dokująca ThermaClean, która poza uzupełnianiem energii oferuje jeszcze automatyczne mycie w temperaturze 60 stopni Celsjusza, dezynfekowanie i suszenie rolki mopującej.
Ile kosztuje bezprzewodowy odkurzacz iRobot Roomba Electro Plus?
Odkurzacz iRobot Roomba Electro Plus jest już dostępny w sprzedaży na rynku amerykańskim, gdzie jego cena wynosi 399,99 dolarów (równowartość ~1505 złotych). Ewentualna przyszłość urządzenia w kraju nad Wisłą pozostaje nieznana, bo polski oddział firmy jak na razie milczy.




