Więcej źródeł i odnośników do publikacji powiązanych z danym tematem oraz bardziej widoczne i precyzyjne linkowanie w treści. To niektóre z pozytywnych zmian, jakie firma Google zdecydowała się wdrożyć w swoich narzędziach bazujących na sztucznej inteligencji: Trybie AI (AI Mode) oraz Przeglądzie od AI (AI Overviews) w wyszukiwarce.
Google ulepsza swoje AI. Linki będą lepsze i będzie ich więcej
Zamiast wyświetlać linki na końcu akapitu lub w ramce z boku, Google ma teraz częściej umieszczać odnośniki bezpośrednio we frazach, których dotyczą. W dodatku regularnie mają pojawiać się niemal na samej górze odpowiedzi, umożliwiając szybkie przejście do miejsca zawierającego odpowiedź na nasze pytanie lub umożliwiającego zrealizowanie zadania, które mamy do zrobienia.
Przykładowo: jeśli pytamy o sposób na uzyskanie zwrotu pieniędzy za niewykorzystany bilet, najpierw uzyskamy link do formularza, a dopiero potem szczegółowe informacje na temat procedury.

Przegląd od AI częściej będzie też zawierać karuzelę z artykułami na temat związany z wyszukiwaniem. Dzięki temu szybciej odnajdziemy interesujące publikacje, a nie tylko podsumowanie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Priorytetowo w tym miejscu traktowane będą treści z preferowanych źródeł (przypomnę więc, że możesz ustawić Tabletowo.pl jako jedno z nich).

Odnoszę wrażenie, że tym samym Google stawia niejako dwa kroki wstecz, aby zrobić jeden do przodu. I dobrze. Z jednej strony wyszukiwarka znów będzie działać podobnie do tego, co znamy, a z drugiej nie oznacza to konieczności rezygnacji z pomocy sztucznej inteligencji.
To jeszcze nie wszystko, bo w podsumowaniach generowanych przez AI – na końcu – pojawią się także linki do serwisów lub artykułów, pozwalających zgłębić dany temat. Żeby dodatkowo zachęcić do kliknięcia Google, opatrzy je krótkim opisem i zdjęciem, jak również datą publikacji lub ostatniej aktualizacji.

Jeszcze jedną nowinką są profile twórców w Trybie AI. Gdy wyszukiwarka znajdzie dla nas filmy na YouTube, TikToku lub innej tego typu platformie, będzie możliwość kliknięcia nazwy danego kanału i w ten sposób poznania jego charakterystyki i historii czy też katalogu.
Jak zwykle, funkcje te będą udostępniane stopniowo i trafiać do kolejnych krajów w nadchodzących tygodniach.
Google ma więcej (dobrych?) wiadomości
Z innych newsów: podano, że zainteresowanie preferowanymi źródłami wzrosło 7-krotnie w porównaniu do początku 2026 roku, a do programu News AI (w ramach którego wydawcy dostarczają bogate treści sztucznej inteligencji Google) dołączyło już ponad 400 tytułów, w tym Axios, CNN, Forbes i The Financial Times.
Czasem jednak ważniejsze niż szukanie informacji jest to, by ona sama nas znalazła. Dlatego właśnie firma Google stworzyła Android Earthquake Alerts System – największą na świecie mobilną sieć wykrywania trzęsień ziemi. Została uruchomiona w 2021 roku i od tego czasu rozesłano przez nią ponad miliard alertów o zbliżającym się zagrożeniu.
Teraz, w październiku 2026 roku, usługa zwiększyła zasięg działania z 98 do ponad 200 regionów (dotarła m.in. do Panamy i Gwatemali).




