Google pochwaliło się nową funkcją. Dzięki niej użytkownicy mogą zapłacić mniej za wymarzony hotel. Brzmi świetnie, ale przyda się znajomość języków obcych.
Tańszy hotel? Pomoże nowa funkcja Google
W tym przypadku warto zacząć nieco od drugiej strony. Otóż nowa funkcja – owszem – jest już globalnie wprowadzana u zalogowanych użytkowników, ale trzeba mieć ustawiony język angielski lub hiszpański. Na ten moment nie wiadomo, kiedy Google wprowadzi język polski, ale miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać.
Z czym jednak mamy do czynienia? Google postanowiło rozwinąć wcześniej wdrożone rozwiązanie do śledzenia cen hoteli na poziomie miasta. Zaktualizowana funkcja pozwala na śledzenie ceny poszczególnych hoteli. Użytkownik może więc wskazać wymarzone miejsce noclegu, aby następnie otrzymać powiadomienie e-mailem, gdy ceny ulegną znaczącej zmianie.
Funkcja pozwala na ustawienie interesującego terminu. Można przykładowo wybrać miesiąc, w którym planujemy wakacyjny wyjazd. Omawiane rozwiązanie dostępne jest na dedykowanej stronie Google.
Google ma jeszcze kilka wskazówek na mądrzejsze podróżowanie
Firma z Mountain View w poście opublikowanym na oficjalnym blogu wymieniła też inne autorskie narzędzia, które mają przydać się przed lub w trakcie podróżowania. W związku z tym, że nie są to nowe funkcje, to nie ma sensu poświęcać im zbyt dużo czasu. Warto jednak wspomnieć, że według Google użytkownicy powinni sprawdzić:
- Tryb AI w wyszukiwarce, który może stworzyć atrakcyjny plan podróży,
- funkcję Ask Maps w Mapach Google (nie jest jeszcze dostępna w Polsce),
- rezerwację stolików w restauracjach z wykorzystaniem agentów AI (nie jest jeszcze dostępna w Polsce),
- technologię Google Duplex, która w imieniu użytkownika może zadzwonić do sklepu w celu zrobienia zakupów na ostatnią chwilę (nie jest jeszcze dostępna w Polsce),
- tłumacza Google z funkcją tłumaczenia rozmów na żywo,
- portfel Google i możliwość przechowywania różnych kart i biletów na smartfonie.
Korzystacie z niektórych rozwiązań proponowanych przez Google? Przyznam, że ja z tej listy sięgam po Portfel Google i Tłumacza. Ponadto nie wyobrażam sobie podróżowania bez podstawowych funkcji oferowanych w Mapach Google (nawigacja i sprawdzanie opinii o lokalnych restauracjach), a także coraz częściej szukam odpowiedzi w Gemini (to często szybsza i wygodniejsza metoda niż wyszukiwarka Google).






