Czekałeś na przedsprzedaż Xiaomi Mi 11i? Nie ruszy ani dziś ani jutro, ani nawet w przyszłym tygodniu

Xiaomi najwyraźniej ma jakiś problem z dystrybucją jednego z najnowszych smartfonów marki. Xiaomi Mi 11i mieliśmy zamawiać od dzisiaj, ale to już nie wypali. Start przedsprzedaży przełożono.

Xiaomi Mi 11i w Polsce dopiero od 17 maja

Jeśli ktoś z wytęsknieniem czekał na Xiaomi Mi 11i, to będzie w stanie wstrzymać konie jeszcze przez 10 dni. Właśnie o taki wymiar cierpliwości prosi nas Xiaomi w Polsce na swojej stronie na Facebooku. Nowa data ruszenia z przedsprzedażą smartfona to 17 maja.

Reklama

Pierwotnie Xiaomi zapowiadało, że przedsprzedaż rozpocznie się 7 maja, a w zestawie miał znaleźć się gratis w postaci zegarka MiWatch. Taki stan wiedzy mieliśmy jeszcze do dzisiejszego poranka, a wtedy znienacka, w dzień rozpoczęcia akcji, pojawił się taki komunikat:

Zgodnie z informacją, „Gwiazdę kina” będzie można zamawiać od 17 maja i aż do 23 maja można przy tej okazji liczyć na bonus w postaci Mi Watcha. Będzie on nas kosztował symboliczną złotówkę. Regularna sprzedaż rozpocznie się 24 maja – o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Ceny, w zależności od wersji, są znacznie niższe niż bazowego Xiaomi Mi 11:

  • 2799 złotych za opcję 8 GB/128 GB
  • 2999 złotych za opcję 8 GB/256 GB

Czemu „zawdzięczamy” wspomniane opóźnienie? Xiaomi nie podało żadnego powodu, dla którego przesunięto przedsprzedaż. Niektórzy twierdzą, że do Polski trafiła pewna ilość urządzeń z wadą fabryczną wyświetlacza i firma czeka na uzupełnienie dostaw z Chin. Jaka jest prawda – możemy się nigdy nie dowiedzieć.

smartfon Xiaomi Mi 11i smartphone
Xiaomi Mi 11i (źródło: Xiaomi)

Co za te ~3 tysiące złotych?

Xiaomi Mi 11i sprawia całkiem niezłe wrażenie – z ekranem AMOLED 6,67″ o odświeżaniu 120 Hz, procesorem Qualcomm Snapdragon 888 oraz pakietem aparatów 108 Mpix (f/1.75) + 8 Mpix (f/2.2, 119°) + 5 Mpix (f/2.4, makro), stanowi interesującą propozycję. Zwłaszcza, że poza tym brakuje mu właściwie tylko gniazda słuchawkowego, a nieco niższą półkę widać jedynie po zastosowaniu czytnika linii papilarnych na boku obudowy zamiast wbudowanego w ekran sensora.

Pełną specyfikację znajdziecie w tym artykule. Pytanie tylko, czy warto brać tego typu sprzęt w (spóźnionej, ale jednak) przedsprzedaży?