zakupy shopping smartfon smartphone Apple iPhone
fot. Karolina Grabowska / Pexels

Ceny smartfonów nie przestaną rosnąć. Najgorsze dopiero przed nami – mówi prezes Xiaomi

Jeśli chodzi o ceny smartfonów, to najgorsze wydaje się być dopiero przed nami. Tak przynajmniej sugeruje prezes Xiaomi, Lu Weibing. Powodem – niezmiennie – są galopujące ceny modułów pamięci.

Ceny flagowych smartfonów z Chin przekroczą psychologiczną barierę?

Podczas niedawno przeprowadzonej transmisji na żywo prezes Xiaomi, Lu Weibing, zasugerował, że ceny chińskich smartfonów flagowych w tradycyjnej formie mogą przekroczyć psychologiczną barierę 10000 juanów (równowartość ~5370 złotych) jeszcze przed końcem 2026 roku.

Dla szerszego kontekstu: ceny wypuszczonego pod koniec 2025 roku flagowego smartfona Xiaomi 17 Ultra rozpoczynały się od 6999 juanów (~3760 złotych) za wariant 12/512 GB i sięgały 8499 juanów (~4565 złotych) za konfigurację 16 GB/1 TB. Do Polski ten najtańszy nie dotarł, najdroższy zaś był początkowo wyceniany na 6999 złotych.

Prezes Xiaomi nie sprecyzował, czy ma na myśli najtańszy, czy najdroższy wariant modelu. W tym pierwszym przypadku mówilibyśmy o podwyżce ceny bazowej o blisko 50% (!). Jakkolwiek by jednak nie było, należy nastawić się na to, że kolejna generacja będzie albo droższa, albo zdecydowanie droższa niż obecna.

Jako główne powody Lu Weibing wymienił ceny pamięci, które nie przestają galopować. Moduły DRAM i NAND flash osiągnęły już bardzo wysoki pułap cenowy, a może być jeszcze gorzej. Co więcej, sytuacja najpewniej nie poprawi się wcześniej niż w 2027, a może i 2028 roku. Trzeba też pamiętać, że jest to problem nie tylko firmy Xiaomi, ale tak naprawdę wszystkich producentów.

Xiaomi anulowało projekt ultrasmukłego smartfona

Z innych ciekawostek, którymi podzielił się Lu Weibing, warto wspomnieć o tym, że firma Xiaomi pracowała nad ultrasmukłym smartfonem, ale zdecydowała się anulować ten projekt. Powód? Niechęć do pójścia na duże kompromisy, wymuszane przez tego typu konstrukcje.

Mowa bowiem o modelu, który miał stanowić bezpośrednią konkurencję dla takich smartfonów, jak Samsung Galaxy S25 Edge, iPhone Air czy Motorola Edge 70 – każdy z nich imponuje smukłością, ale kosztem tej lub innej niedoskonałości w specyfikacji.

Informator Digital Chat Station przekazał, że telefon miał się nazywać Xiaomi Air i być wyposażony w 6,59-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1,5K. W konstrukcji o grubości mniejszej niż 6 mm miał pojawić się procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 i akumulator o pojemności między 5000 a 5999 mAh. Z tyłu natomiast zainstalowany miał zostać aparat o rozdzielczości 200 Mpix. Tak jak jednak wspomniałem, projekt został anulowany.