Apple Watch Series 5 (fot. Miłosz Starzewski/Tabletowo.pl)

Apple Watch z funkcją monitorowania poziomu tlenu we krwi

Smartwatch Apple może wkrótce zyskać nową funkcję związaną ze zbieraniem danych z organizmu użytkownika. Firma Tima Cooka pracuje bowiem nad wykrywaniem nasycenia krwi tlenem.

Reklama

Apple Watch jest świetny, ale może być jeszcze lepszy

Najpopularniejszy i jeden z najlepszych smartwatchy na rynku oferuje zestaw przydatnych rozwiązań. Apple Watch pozwala na szybki dostęp do powiadomień z iPhone’a, wysyłanie wiadomości, odbieranie przychodzących połączeń czy dokonywanie płatności za pomocą Apple Pay. Wiele osób kupuje go również ze względu na funkcje zdrowotne (np. pomiar pulsu czy wykrywanie migotania przedsionków), a także dla opcji zbierania danych z aktywności fizycznej.

Reklama

Apple Watch może stracić fizyczną koronkę. Nie wiem czy to powód do radości

Mimo iż dostępnych funkcji w Apple Watchu, szczególnie w najnowszych generacjach, nie brakuje, to wciąż firma z Cupertino ma przed sobą wiele pracy, aby smartwatch stał się jeszcze lepszy. Zmiany odkryte w fragmentach kodu iOS 14 sugerują, że niebawem lista możliwych pomiarów zostanie rozszerzona o kolejną pozycję.

Apple Watch dostarczy jeszcze więcej danych

Jak informuje serwis 9to5Mac, smartwatch z logo nadgryzionego jabłka ma zyskać funkcję wykrywania poziomu tlenu we krwi. Zebrane dane będzie można sprawdzić z poziomu nadgarstka, jak i w aplikacji Zdrowie na iPhonie. Dodatkowo, pojawią się odpowiednie komunikaty ostrzegające, że wartość nasycenia spadła do niebezpiecznego poziomu.

Obecnie nie jest jasne, czy opcja będzie dostępna wyłącznie na najnowszym Apple Watchu series 6 czy jednak trafi na wybrane starsze modele wraz z aktualizacją oprogramowania – watchOS 7.

iPhone jako kluczyk samochodowy. iOS 13.4 zapowiada nową funkcję

Uważa się, że pomiar może być przeprowadzony za pomocą już stosowanego przez Apple czujnika tętna. Oczywiście niewykluczone, że zespół Tima Cooka będzie chciał to rozwiązać w inny sposób – np. stosując dodatkowy czujnik lub przebudowując obecny czujnik tętna. Wówczas wykrywanie nasycenia krwii tlenem będzie zarazerwowana wyłącznie dla Watcha series 6, którego premiera planowana jest na jesień tego roku.

Na temat nowego Apple Watcha, a także watchOS 7, nie wiemy jeszcze prawie nic. Znacznie częściej mamy do czynienia z plotkami o nadchodzących iPhone’ach czy iPadach. Oby tylko brak przecieków nie zwiastował drobnej aktualizacji smartwatcha względem poprzednika, jak miało to miejsce w przypadku Watcha series 5.

źródło: 9to5Mac

  1. Alert o zbyt niskim poziomie saturacji? Dobry żart. Bo tak się składa, że te nadgarstkowe pulsoksymetry to jednak nie są zbyt dokładne. To bardziej zabawka. Jak ktoś chce w miarę dobrze sprawdzić saturację to trzeba kupić na palec, tam do analizy są używane dwie strony.

  2. Przecież tym się sprawdza przy aktywnościach na dużych wysokościach – w górach. Możemy sprawdzić poziom przystosowania organizmu do wysokości. A ludzie będą łazić po mieście i mierzyć ilość tlenu we krwi. A jak będzie mało to pompką dopompują? Meh… Kolejny chwyt marketingowy dla fanbojów aby mieli się czym zachwycać.

  3. Może uda się jednak aktywować ten pomiar poziomu tlenu krwi także w starszych, w końcu hardware jest na miejscu nawet od 5 lat (krok 23):
    https://www.ifixit.com/Teardown/Apple+Watch+Teardown/40655?revisionid=HEAD

    Ale może zbyt mało dokładny by Apple mogło uzyskać marketingowo pewny i medycznie zatwierdzony (FDA) pomiar w każdych warunkach u wszystkich użytkowników.

    Wbrew pozorom watchOS 7 (sam lub w parze z Apple Watchem 6) ma zyskać w sumie kilka ciekawych nowości:
    – badanie poziomu natlenienia krwi i stosowne ostrzeżenia,
    – nowe tarcze zegarka,
    – możliwość dzielenia się skonfigurowanymi i dostosowanymi tarczami zegarka (jeśli będzie odpowiedni mechanizm dzielenia się tarczami zegarków to może także API dla developerów),
    – tarcza zegarka, która będzie brała zdjęcia także z współdzielonych albumów (obecnie bierze z osobistych albumów lub wybranych zdjęć),
    – kontrola rodzicielska (zarządzanie funkcjami zegarka przez rodzica),
    – funkcja Schooltime (definiowanie co może działać w określonych godzinach),
    – monitorowanie snu,
    – nowe centrum sterowania (to wysuwane z dołu, gdzie znajdą się przełączniki od trybu spania i detekcji hałasu),
    – dalsze rozwijanie samodzielności aplikacji, które nie potrzebują telefonu do działania (co było wprowadzone w watchOS 6).

    Dla mnie to całkiem dużo jak na nieoficjalne przecieki, i to już by wystarczyło, bo Apple Watch to już naprawdę całkiem dobrze rozwinięty smart watch.

  4. Moje chińskie coś za 12€ robi to samo a poza tym przetestowałem je w gabinecie u lekarza GP i wskazania się pokrywają. Brawo Apple.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama