Mass Effect Edycja Legendarna - ME3 - Screenshot - fot. Tabletowo.pl

Od narodzin „Baldur’s Gate” po upadek. BioWare zamyka drzwi po 30 latach

Gracze wiedzą, że pod skrzydłami EA nikt nie jest bezpieczny. To, czego obawiali się fani RPG od lat, właśnie się spełniło – studio BioWare zostaje zamknięte.

EA tnie etaty

Jeżeli nie interesowała Was historia Electronic Arts w ostatnich miesiącach, warto przypomnieć kilka faktów.

W 2025 roku EA ogłosiło, że jego zakupem zainteresowane jest konsorcjum składające się z publicznych funduszy Arabii Saudyjskiej oraz firm inwestycyjnych Silver Lake i Affinity Partners. W przypadku tego ostatnio dodam jako ciekawostkę, że jego właścicielem jest Jared Kushner, zięć obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Donalda Trumpa.

Umowa została sfinalizowana w sierpniu 2026 roku. Jak to zazwyczaj w przypadku korporacji chętnych na łatwe zyski i ograniczanie kosztów bywa, widmo zwolnień wisiało nad Electronic Arts nieubłaganie. Scenariusz w końcu się spełnił – jak podaje Bloomberg, EA zamierza zwolnić około 400 pracowników i w tym samym czasie zamknąć studio BioWare.

Historia BioWare w pigułce

Studio zostało założone w 1995 roku przez trio świeżo upieczonych doktorów medycyny – Raya Muzykę, Grege Zeschuka i Augustine’a Yipa. Pierwsza gra pojawiła się już rok później, a było nią Shattered Steel – symulator mecha. Wystarczyło jednak dać zespołowi kilka lat i licencję na system RPG Dungeon & Dragons zdobytą od Strategic Simulations, aby stać się nierozłączną częścią historii tego gatunku w grach wideo. W 1998 powstaje bowiem Baldur’s Gate, który niemal z miejsca staje się kultowym tytułem.

Jako samodzielnemu studiu BioWare udaje się wydać jeszcze lepszy sequel, znany w Polsce pod tytułem Baldur’s Gate II: Cienie Amn, Neverwinter Nights, czyli przeniesienie D&D w trójwymiar czy Star Wars: Knights of the Old Republic. W 2007 roku studio zostaje przejęte przez Electronic Arts, zachowując swój branding i wydając kilka tygodni po domkniętej umowie Mass Effecta – RPG akcji, a zarazem kolejny tytuł, który każdy fan sciencie fiction i gier wideo po prostu musi zagrać. Jest to o tyle łatwiejsze, że w 2021 roku trylogia doczekała się zbiorczego remastera – Mass Effect Edycja Legendarna.

Mass Effect Edycja Legendarna - ME3 - Screenshot - fot. Tabletowo.pl bioware
Mass Effect Edycja Legendarna (Źródło: Mateusz Chronowski | Tabletowo)

Niestety, kilka dni po ogłoszeniu trzeciej części Dragon Age’a (innej znanej, lecz już nie tak kultowej serii RPG BioWare) założyciele studia – Ray Muzyka i Greg Zeschuk – kończą swoją przygodę z przemysłem gier wideo i odchodzą z zespołu. W 2014 roku załogę opuszcza Casey Hudson – twórca serii Mass Effect, a w 2018 roku, po powrocie do BioWare w 2015 roku, to samo czyni Drew Karpyshyn, scenarzysta odpowiedzialny za Star Wars: Knights of the Old Republic oraz pierwsze dwie części Mass Effecta.

Na tym etapie można rzucić lekko wyświechtanym frazesem, że „nie jest to już to samo studio co kiedyś”. Opinie graczy mówią jednak same za siebie. W 2017 roku otrzymujemy Mass Effect: Andromeda, który nie sprostał oczekiwaniom fanów, a w 2019 roku studio podejmuje fatalną próbę wbicia się w rynek looter shooterów za pomocą Anthem.

Wiele osób z chęcią przemilczałaby też ostatni tytuł BioWare, czyli Dragon Age: Straż Zasłony, wydany w październiku 2024 roku, który zaledwie pół roku po premierze wylądował w ofercie PlayStation Plus na marzec 2025 roku.

Zamknięcie BioWare oznacza, że kolejna odsłona Mass Effecta, zapowiedziana w 2020 roku, nie zmaterializuje się. Tym samym studio dołącza do „cmentarzyska EA”, na którym znajdują się już m.in. Westwood Studios (seria Command & Conquer), Black Box (Need for Speed), Visceral Games (Dead Space) czy Pandemic (seria Battlefront, Mercenaries oraz The Saboteur).