wyszukiwarka google search logo
fot. cottonbro studio | Pexels

Polacy coraz częściej usuwają się z Google. Każdy ma prawo do bycia zapomnianym

W wyszukiwarce Google można znaleźć nie tylko odpowiedzi na swoje pytania, ale też (często) informacje na temat swojej osoby. Polacy coraz częściej korzystają jednak z prawa do bycia zapomnianym.

Polacy coraz częściej składają wnioski o usunięcie linków do stron z informacjami na swój temat z wyszukiwarki Google

Od 2018 roku, na mocy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), mieszkańcy Unii Europejskiej mają prawo do bycia zapomnianym.

W praktyce oznacza to możliwość złożenia wniosku do administratora platformy internetowej o usunięcie informacji na swój temat. Prawo do bycia zapomnianym jest aktywnie wykorzystywane przez mieszkańców Polski, ale – jak zauważyła Rzeczpospolita – w ostatnim czasie szczególnie często.

Według danych, udostępnionych przez Google, od początku stycznia do połowy października 2026 roku mieszkańcy Polski, powołując się na prawo do bycia zapomnianym, złożyli wnioski o usunięcie 16,1 tys. linków z wyszukiwarki, podczas gdy przez cały 2023 rok było ich 12,8 tys., a w 2024 roku – 13,8 tys. W 2025 roku natomiast 24,2 tys., ale jako że 2026 rok nadal się nie skończył, finalnie wynik z bieżącego roku może być wyższy.

Dlaczego Polacy tak często korzystają z prawa do bycia zapomnianym?

Przywoływany przez Rzeczpospolitą Robert Niczewski, partner Bellini Market Research, firmy analitycznej ds. ochrony reputacji i danych osobowych, twierdzi, że może to być efektem działalności Rafała Brzoski, który w minionych miesiącach nieustanie nagłaśnia fakt, iż Meta nie radzi sobie z oszukańczymi reklamami, wykorzystującymi wizerunki znanych osób.

Zwiększa to świadomość prawa do usunięcia informacji na swój temat z internetu. Nie bez znaczenia jest również zmiana polityki samej firmy Google, która aktualnie odrzuca znacznie mniej wniosków niż wcześniej – w sierpniu 2026 roku negatywnie rozpatrzono ponad połowę, a we wrześniu już tylko 40%.

Rzeczpospolita zauważa też, że zdecydowana większość (blisko 91%) wniosków o usunięcie z wyników wyszukiwania linków prowadzących do stron, zawierających prywatne informacje, pochodzi od osób prywatnych, a jedynie ~9% od tych znanych.

Trzeba jednak pamiętać, że pomimo usunięcia linku z wyników wyszukiwania, informacje, do których prowadził, nadal pozostają dostępne na danej stronie internetowej. Jeżeli ktoś chce, aby zniknęły, musi skontaktować się z jej administratorem (co jednak nie gwarantuje, że oczekiwany efekt zostanie osiągnięty, ale zdecydowanie warto próbować).