Mapy Google
(fot. Tabletowo.pl)

Złote K***sy, Pałac Kibolski i Muzeum Powstania III Rzeszy w Mapach Google w Polsce. Sprawą zajmą się „odpowiednie służby”

Mapy Google pokazywały nieprawdziwe, często obraźliwe nazwy wielu znanych miejsc w Warszawie. Na tę chwilę nie wiadomo, czy była to zorganizowana akcja, czy (nieśmieszny) wybryk pojedynczej osoby. Sprawą mają zająć się „odpowiednie służby”.

Mapy Google pokazywały nieprawdziwe nazwy znanych miejsc w Warszawie

Społeczność jest bardzo ważną częścią platformy Mapy Google, ponieważ dzięki niej najczęściej wyświetlają one aktualne i wiarygodne informacje o różnych miejscach – zarówno tych najbardziej popularnych, jak i mniej znanych obiektach.

Każdy może dołożyć swoją „cegiełkę”, jednak w tym przypadku ktoś użył owej cegły do zniszczenia stolicy Polski, bowiem nazwy wielu miejsc w Warszawie zostały zmienione na nieprawdziwe – na przykład Pałac Belwederski w Warszawie na „Pałac Kibolski”, a Złote Tarasy na „Złote K***sy”.

Z kolei nazwę Muzeum Powstania Warszawskiego zmieniono na „Muzeum Powstania III Rzeszy”, a Grobu Nieznanego Żołnierza na „Grób Znanego Żołnierza SS”. Hitlerowskie Niemcy stały się też „inspiracją” dla nazw wielu innych miejsc – w Mapach Google można było znaleźć m.in. „Park im. Heinricha Himmlera”, „Centrum Nauki Mengele” i „Waffen SS Arkadia”.

Nie tylko III Rzesza była jednak „inspiracją”, ponieważ po zmianach Mapy Google informowały, że w Warszawie jest m.in. „Park Stepana Bandery”, „Park Ośmiogwiazdowski” i „Park Suski”, a także „Zachęta – Do Opuszczenia Polski”.

Mapy Google naprawiły swój błąd

Nie wiadomo, kto narobił takiego „bałaganu”, jednak nie można uznać tego za „śmieszny żart”. Szczęście w nieszczęściu, że – zdaje się – Mapy Google z powrotem wyświetlają prawidłowe nazwy miejsc, które zostały zmienione.

Jak informuje TVP Info, sprawą mają zająć się „odpowiednie służby”. Poprosiliśmy też polski oddział Google o skomentowanie tej sytuacji, ponieważ nie powinna mieć ona miejsca, szczególnie że to nie pierwszy taki przypadek, aczkolwiek do tej pory nie zdarzyło się, aby masowo zmieniono nazwy tak wielu miejsc w tak krótkim czasie w jednym mieście.

Prawdopodobnie jest to jednak przykład zawodności algorytmów, które w większości przypadków odpowiadają za akceptację proponowanych przez użytkowników zmian. Gdyby odpowiadał za to człowiek, z pewnością nie zaakceptowałby takich zmian, ponieważ inaczej odpowiedziałby za to personalnie (tzn. wyleciałby na zbity pysk z pracy).