Nieraz już miałem tak, że (nie przeczytawszy jej do końca) odstawiałem książkę na bok, bo musiałem przez jakiś czas zająć się innymi sprawami. Potem przy próbie powrotu do niej nie potrafiłem przypomnieć sobie niektórych postaci czy wątków i miałem zasadniczo dwie opcje: albo nie kończyć, albo zacząć od nowa. Google chce dać trzecią.
Tak Google chce pomóc w powrocie do książki
W aplikacji Książki Google Play pojawiła się nowa funkcja, bazująca na tym, co gigant z Mountain View wrzuca obecnie dosłownie wszędzie, a więc na sztucznej inteligencji. Tym razem brzmi to jednak naprawdę sensownie, ponieważ AI ma być w stanie podsumować dla użytkownika dotychczas przeczytaną przez niego treść. Takie krótkie streszczenie ułatwić ma powrót do lektury po dłuższej przerwie.
Działa to w taki sposób, że użytkownik musi uszczypnąć wirtualną stronę książki, aby dostać się do dodatkowych narzędzi, a następnie z górnej belki wybrać ikonę żarówki. W ten sposób uruchomi funkcję Book Insights, dzięki czemu szybko może przejść do Catch me up, a więc właśnie podsumowania dotychczasowych wydarzeń.
To, że posługuję się anglojęzycznymi określeniami, nie jest przypadkiem, bo jak na razie funkcja dostępna jest w Stanach Zjednoczonych i działa wyłącznie w wybranych książkach po angielsku. Nie wiadomo zresztą, czy kiedykolwiek ulegnie to zmianie, ale można liczyć na to, że faktycznie do tego dojdzie (choć podobnie działająca, ale dla całych książek, a nie ich fragmentów, funkcja Kindle Recap nie doczekała się premiery w Polsce).
Book Insights to też sposób na to, by nadążyć za fabułą
Poza Catch me up funkcja Book Insights pozwala również na konwersację ze sztuczną inteligencją na temat książki. Można dopytać wirtualnego asystenta o danego bohatera albo też poprosić o pomoc w zrozumieniu, na czym polega istota tego lub innego wątku. Jest to fajne o tyle, że nie trzeba przełączać się pomiędzy aplikacjami, by uzyskać potrzebne informacje.





