Zmiany odkryte w kodzie aplikacji Apple Music sugerują wprowadzenie nowego, tańszego lub nawet darmowego planu. Oczywiście będzie pewien haczyk.
Ile w 2026 roku kosztuje Apple Music?
Apple Music – w przeciwieństwie do Spotify – nie ma darmowego planu z ograniczeniami. Użytkownicy mogą co najwyżej liczyć na pierwszy próbny miesiąc lub trzy miesiące, gdy zakupią kwalifikujące się urządzenie z Cupertino.
Na ten moment usługa dostępna jest w trzech płatnych planach:
- indywidualny – 21,99 złotych miesięcznie,
- studencki – 11,99 złotych miesięcznie,
- plan rodzinny – 34,99 złotych miesięcznie.
Ewentualnie, gdy korzystamy z większej liczby usług Apple, możemy zdecydować się na pakiet Apple One – indywidualny 39,99 złotych lub rodzinny 49,99 złotych miesięcznie. Składa się on z Apple Music, Apple TV, Apple Arcade oraz z dodatkowej przestrzeni w iCloud.
Apple Music może zyskać tańszy plan
W testowej wersji Apple Music na Androida pojawiły się wzmianki w kodzie, które zdają się zapowiadać wprowadzenie nowego, tańszego planu. Otóż w aplikacji występują stringi Nie można pominąć więcej utworów i Wymagany dostęp Premium.
Warto odnotować, że Apple obecnie nie oferuje w ogóle poziomu „premium”. Owszem, jest płatny plan, ale nie jest on określany jako premium, najpewniej przez brak alternatywnego tańszego/darmowego planu. Użytkownicy nie mają też żadnych ograniczeń związanych z liczbą pominięć.
Pojawiają się głosy, że firma szykuje darmowy plan, ale nie jest to jedyny możliwy scenariusz. Mówi się także o wprowadzeniu tańszego planu z ograniczeniami, który zapewni podstawowy dostęp do usługi. W jego przypadku mogą, ale nie muszą występować reklamy.
Za drugim scenariuszem przemawia wywiad z kwietnia tego roku, w którym Oliver Schusser, wiceprezes Apple Music, stwierdził, że darmowe subskrypcje z reklamami obniżają wartość muzyki. Natomiast płatne subskrypcje mają zapewniać lepsze podejście do wynagrodzeń artystów i spójnych cen.
W związku z powyższym, a także patrząc na obecny model dostępności Apple Music, należy nastawić się, że nowy plan będzie płatny, ale będzie kosztował mniej od planu indywidualnego.






