Wear OS to system, który słynie z bardzo przyjaznego interfejsu i niezłej wydajności, a do tego jeszcze może pochwalić się bardzo szeroką funkcjonalnością, między innymi dzięki pełnej integracji z ekosystemem Google. W tym roku zostanie udostępniona wersja z numerem 7 i choć może rewolucji nie przyniesie, to zapowiada się na naprawdę fajną aktualizację.
Nadciąga Wear OS 7. Dzięki niemu zegarki będą działać dłużej
Amerykański gigant skoncentrował się między innymi na poprawie efektywności energetycznej. Dlatego też aktualizacja z Wear OS 6 do Wear OS 7 ma zaowocować wydłużeniem czasu pracy nawet o 10%.
Możliwe więc, że taki Google Pixel Watch 4 dociągnie do 5 dni na jednym ładowaniu, a Samsung Galaxy Watch 8 do okrągłych 2 dni (choć trzeba pamiętać, że koreański producent dorzuca jeszcze na system własną nakładkę).
Jakie nowości w Wear OS 7 przygotowała firma Google?
Bazujące na systemie Android 17 (aktualnie w wersji beta) wydanie Wear OS 7 przyniesie również kilka nowych funkcji i rozwiązań. Pojawią się na przykład elastyczne i dynamiczne widżety, przypominające swoich smartfonowych braci (w formatach 2×1 i 2×2. Dzięki temu możliwe ma być efektywniejsze wypełnienie kolejnych kart w interfejsie zegarka i szybsze docieranie do informacji.

Innym sposobem na to, by zrównać smartwatche ze smartfonami, jest wprowadzenie funkcji Aktualizacji na żywo (Live Updates). Chodzi o dynamiczne powiadomienia uwzględniające dokonujący się progres (jak chociażby etap dostawy jedzenia czy wynik meczu). To nie tylko ciekawostka, lecz rozwiązanie, które faktycznie może jeszcze bardziej ograniczyć konieczność sięgania po telefon.

Wear OS 7 to także udoskonalone sterowanie multimediami. Wygodniejsze będzie zarządzanie automatycznym uruchamianiem aplikacji na zegarku, jak również wybieranie urządzenia wyjściowego. Jeśli więc smartwatch pełni u Ciebie funkcję pilota, to na nadchodzącą aktualizację zdecydowanie warto zaczekać.

Nie brakuje też zmian i nowości dla programistów (począwszy od AppFunctions, które umożliwia integrację z agentami i asystentami pokroju Gemini, a skończywszy na funkcji automatyzacji zadań).




