Podróż, para, walizka, samolot, bagaż
(źródło: Gustavo Fring | Pexels.com)

Zmiany w bagażu podręcznym. Nowe limity już obowiązują

Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego zaostrza przepisy dotyczące bagażu podręcznego. Nowe ustalenia obowiązują już globalnie i wynikają z bezpieczeństwa pasażerów i załogi. Lepiej sprawdź, zanim spakujesz swoją walizkę.

Nowe przepisy dotyczące powerbanków na pokładzie samolotu już obowiązują

W styczniu 2026 roku linie lotnicze Grupy Lufthansa wprowadziły zakaz używania powerbanków w trakcie lotu. Nie jest to jedyny przewoźnik, bo podobne zaostrzenia w kwestii powerbanków obowiązują już od 1 października 2025 roku w samolotach Emirates. Ponadto zbliżone ograniczenia są także w liniach Wizz Air, China Airlines, Scott, Singapore Airlines i Southwest Airlines.

Teraz Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego podjęła decyzję o ograniczeniu liczby powerbanków, jakie pasażerowie mogą zabrać ze sobą na pokład statku powietrznego. Nowe przepisy zostały ujednolicone, weszły już w życie i – co najważniejsze – obowiązują na całym świecie.

Wynika z nich, że każdy pasażer może zapakować do bagażu podręcznego maksymalnie dwa powerbanki. Warto podkreślić, że pojemność Twojego powerbanku nie ma znaczenia – liczy się ich liczba. Jednocześnie nadal obowiązują przepisy określające maksymalną dopuszczalną pojemność powerbanku, jaki można wziąć na pokład bez zgody przewoźnika, sięgającą 100 Wh, czyli około 27000 mAh. Powerbanku nie można również przechowywać w bagażu rejestrowanym.

Nowości jest nieco więcej. Zgodnie z nowymi przepisami pasażerowie nie mogą ładować powerbanków w trakcie lotu korzystając z gniazdek dostępnych przy fotelach. Jednocześnie warto podkreślić, że podczas podróży nadal można ładować inną elektronikę, taką jak smartfony, słuchawki czy tablety.

Powerbank w samolocie – zaostrzenie przepisów ze względów bezpieczeństwa

Wdrożone przez Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego zmiany w przepisach wynikają ze względów bezpieczeństwa. Jak podkreśla portal Fly4free, niewłaściwe korzystanie z powerbanków może prowadzić do ich nadmiernego nagrzewania, a nawet samozapłonu i pożaru.

Warto wspomnieć, że w ostatnich latach miały miejsce niebezpieczne incydenty, a jeden z nich zdarzył się w styczniu 2025 roku. Wystarczyło kilka minut, aby akumulator sprawił, iż kadłub samolotu stanął w płomieniach. Sytuacja wydarzyła się na lotnisku, dzięki czemu pasażerowie zdołali bezpiecznie opuścić statek powietrzny.

Z kolei w lutym 2026 roku piloci musieli lądować awaryjnie po tym, jak wybuchł powerbank trzymany na kolanach przez jego właścicielkę. Stewardessa zdołała ugasić pożar, jednak pasażerka doznała poparzeń nóg i ramion. Przypadków było niestety więcej i często kończyły się awaryjnym lądowaniem z powodu zadymienia.

Zaostrzenie globalnych przepisów nie powinno więc dziwić.