Motorola Edge 50 Fusion
Motorola Edge 50 Fusion (fot. Jakub Kordasiński | Tabletowo.pl)

Smartfony w 2026 roku: zamiast nowości… krok w tył

Tegoroczne smartfony mogą rozczarować. Owszem nie wszystkie, ale niższa półka może być strasznie nijaka.

To będzie średni rok dla smartfonów

Pod koniec 2025 roku mogliśmy usłyszeć, że smartfony będą droższe albo gorsze. Co prawda, nie nastąpiła jakaś wielka zmiana i zapaść, ale czuć w powietrzu stagnację i brak perspektyw na wysyp urządzeń w naprawdę atrakcyjnych cenach. Ponadto prognozy wskazują na spadek dostaw na rynku smartfonów w 2026 roku. Winne są m.in. ceny pamięci, a także inne czynniki, takie jak chociażby obawy dotyczące mocno niepewnej sytuacji na świecie.

Najpewniej zmiany nie dotkną w aż takim stopniu najwyższej półki. Niewykluczone, że Chińczycy pochwalą się kilkoma innowacyjnymi urządzeniami, a może zobaczymy wreszcie składanego iPhone’a. Co najwyżej będzie po prostu drożej. Mniej przyjemnie może być w przypadku urządzeń ze średniej, a szczególnie z niższej półki cenowej.

Producenci mogą sięgnąć po (niemal) wycofane pomysły

Digital Chat Station, mający spore doświadczenie w ujawnianiu planów producentów smartfonów, donosi na Weibo, że wybrane firmy rozważają sięgnięcie po wycofane pomysły. Nie chodzi o rozwiązania, które całkowicie zniknęły, ale o te, które ostatnio było trudno spotkać wśród urządzeń z nieco niższych i średnich segmentów.

Samsung Galaxy A16
Samsung Galaxy A16 (fot. Samsung)

Według informatora w planach jest przywrócenie m.in. konfiguracji, które będą oferować 8 GB RAM, ekranów 90 Hz z wycięciem w kształcie „kropli wody”, obsługi kart pamięci microSD, plastikowych elementów obudowy czy optycznych czytników linii papilarnych. Jasne, te rozwiązanie całkowicie nie zniknęły ze smartfonów, ale mogą w tym roku pojawić się w urządzeniach z przedziałów cenowych, które zdążyły już przejść na nowsze i lepsze technologie.

Oczywiście wciąż będzie można kupić smartfony z ekranami 120 Hz, urządzenia mające ponad 10 GB RAM i modele wykonane z bardziej premium materiałów. Tylko trzeba będzie sięgnąć głębiej do kieszeni. Natomiast producenci, aby nadal rywalizować o klientów szukających tańszych urządzeń, mogą zdecydować się na więcej kompromisów niż dotychczas.

Nie dajmy się jednak zastraszyć. Nie biegnijmy do sklepu po nowy smartfon, bo niebawem może być drożej. Warto podejść do tych wszystkich zapowiedzi na chłodno – szczególnie, gdy obecny sprzęt wciąż działa dobrze. Najwyżej z aktualnym smartfonem spędzimy trochę więcej czasu niż wcześniej zakładaliśmy.