Decyzja Microsoftu najpewniej nie spodoba się wielu użytkownikom klawiatury SwiftKey. Trzeba będzie się przyzwyczaić lub poszukać alternatywy.
Klawiatura SwiftKey tylko z kontem Microsoftu
Użytkownicy SwiftKey mogą zalogować się na własne konto, aby zachować w chmurze dane dotyczące pisania na różnych urządzeniach. Dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba przykładowo od nowa wprowadzać sugestii i zmian związanych z autokorektą i słownikiem, gdy przesiadamy się na nowy sprzęt.
Funkcja logowania pozwala na korzystanie z danych konta Apple, Google lub Microsoftu. Użytkownik może więc sięgnąć po to samo konto, które ma już na smartfonie z Androidem czy iPhonie, bez konieczności zakładania specjalnie nowego konta dla klawiatury SwiftKey. Brzmi dobrze, ale niebawem się to zmieni.
Otóż Microsoft, obecny właściciel klawiatury SwiftKey, postanowił zmusić użytkowników do porzucenia dotychczasowych kont korzystających z danych Apple lub Google. Wymagane będzie konto Microsoftu, a dane użytkownika zostaną przeniesione do usługi OneDrive. Osoby, które nie dostosują się do nowych wytycznych, utracą dostęp do spersonalizowanych słowników na różnych urządzeniach.
Oczywiście w sytuacji, gdy ktoś już korzysta z konta Microsoftu, nie musi nic robić. Nadal będzie mógł logować się w ten sam sposób. Pozostałym osobom pozostaje zaakceptowanie nowych warunków lub ewentualnie przesiadka na alternatywne rozwiązanie – np. klawiaturę Google.

Do kiedy trzeba podjąć decyzję?
Serwis Windows Central zwraca uwagę, że użytkownicy klawiatury SwiftKey właśnie otrzymują wiadomości e-mail z informacją o zbliżających się zmianach, które mają obowiązywać od 31 maja 2026 roku. Pozostało więc trochę czasu, ale warto się pospieszyć.
Według Microsoftu celem całego przedsięwzięcia jest ulepszenie klawiatury SwiftKey. Użytkownicy mają zyskać m.in. bezpieczne przechowywanie danych w usłudze OneDrive, uprawnioną ochronę prywatności i łatwiejszy dostęp do swoich danych na różnych urządzeniach, 1000 punktów Microsoft Rewards, a także ułatwione korzystanie z logowania, gdy mają też inne aplikacji i usługi Microsoft.
Ciekawe, czy nowe podejście faktycznie w odczuwalny sposób wpłynie na liczbę użytkowników SwiftKey, czy jednak znaczna większość osób z kontem Apple lub Google po prostu zdecyduje się na przesiadkę na konto Microsoft. Tymczasem pozostaje trzymać kciuki, że to ostatnia taka kontrowersyjna decyzja w wykonaniu firmy z Redmond.





