KRRiT planuje koniec radia, jakie znamy i kochamy

(fot. rawpixel, CC0)

Nadawanie analogowego sygnału radia FM zyskało swoją datę ważności. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozpoczęła konsultacje projektu, który zakłada, że przeniesienie całego sygnału do postaci cyfrowej nastąpi przed 2030 rokiem.

Śmierć analogowemu radiu

Analogowe radio FM ma za sobą piękną historię. Jak jednak podaje serwis wirtualnemedia.pl, KRRiT chce przyspieszyć proces cyfryzacji radia i upowszechnić nadawanie lokalnego sygnału DAB+. W kluczowych miastach już udało się uruchomić multipleksy cyfrowe. Mowa o Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Rzeszowie, Tarnowie, Toruniu i Częstochowie.

Regulator uruchomił także konkurs dotyczący ogólnopolskiego multipleksu DAB+. Zgłosiło się do niego już kilka stacji, w tym RMF FM, Radio Eska, Radio Maryja, Radio Top i inne. Dodatkowe miejsce w multipleksie zarezerwowano dla Polskiego Radia. KRRiT planuje już rozpisanie kolejnych konkursów na multipleksy lokalne i regionalne. Musi jednak uzyskać zgodę Urzędu Komunikacji Elektronicznej na wykorzystanie dodatkowych częstotliwości, które miałyby być przeniesione z pasma telewizyjnego. Chodzi o zagospodarowanie VHF.

Muzyka każdego dnia słuchana jest przez całe mnóstwo kierowców w Polsce (fot. pexels.com)

Plusy u minusy szybkiego wdrożenia DAB+

W emisję radia w DAB+ jak na razie nie inwestuje zbyt wielu nadawców komercyjnych. Widać to po słabym zainteresowaniu ogólnopolskim konkursem multipleksu. Nawet najwięksi albo nie wysłali wniosków do KRRiT w ogóle, albo zadowolili się minimalnym udziałem.

Na przykład na swoje miejsce nie startowali Eurozet (Radio Zet, Meloradio, Antyradio, Chillizet, Radio Plus) czy Grupa Radiowa Agory (TOK FM, Radio Złote Przeboje, Rock Radio, Radio Pogoda). Grupa RMF wystawiła tylko główną stację, ale nie zgłaszała RMF Maxxx ani RMF Classic. Podobnie postąpiła Grupa Radiowa Time z Radiem Eska, pozostawiając w odwodzie Eskę Rock, Radio SuperNove czy VOX FM. Skąd taka powściągliwość?

Radiowe grupy mediowe są świadome tego, że odbiorniki DAB+ posiada mniej niż 5% Polaków. Zbyt szybkie przerzucenie wszystkich kanałów radiowych na sygnał cyfrowy dosłownie zabiłoby ten biznes. To istotne, by docierać do możliwie jak największej grupy odbiorców, bo ponad 80% populacji ludzi w Polsce słucha radia każdego dnia.

To nie jest też tak, że wszystkie kraje w Europie przesiadły się na sygnał cyfrowy radia, a my wleczemy się w ogonku. W gruncie rzeczy jak na razie udało się to Norwegii. Szwajcaria planuje to zrobić w 2024 roku. Większość państw czeka, aż słuchalność radia cyfrowego wzrośnie lub przekroczy 50%.

Z kolei KRRiT zakłada, że całkowite przejście na sygnał cyfrowy miałoby nastąpić między 2026 a 2030 rokiem. Czy to realne? Dużo zależy od tego, jak do sprawy podejdzie UKE. Jeszcze ważniejszym czynnikiem jest tempo zmiany odbiorników radiowych, z których korzystają Polacy. Sęk w tym, że aktualnie udział w czasie słuchania wszystkich stacji radiowych przez DAB+ wynosi… 0,2%. Analogowy sygnał FM to standard, z którego korzysta się przez przytłaczające 89% czasu. Z tej perspektywy cyfrowy sygnał radiowy wydaje się być dla nas odległą pieśnią przyszłości.

Exit mobile version