(fot. Tabletowo.pl)

Żabka uruchomi płatności mobilne Żappka Pay. Nie mogę się doczekać

Żabka słynie z tego, że można ją spotkać niemal na każdym rogu, a do tego najczęściej jest czynna znacznie dłużej niż inne sklepy w pobliżu. Sieć idzie jednak też z duchem czasu i wdraża kolejne innowacyjne rozwiązania, które odpowiadają na oczekiwania zaprzyjaźnionych z nowymi technologiami klientów. Już wkrótce będą oni mogli przetestować kolejną nowość – płatności mobilne Żappka Pay.

Reklama

Aplikacja o nazwie żappka została udostępniona pod koniec lutego 2019 roku i od razu stała się hitem – w pierwszym miesiącu po zakończeniu pilotażu mogła się pochwalić ponad milionem użytkowników.

Reklama

Przyznaję, że na początku podchodziłem do niej raczej sceptycznie, ale z ciekawości zapisałem się na listę oczekujących, aby móc ją jak najszybciej przetestować. Dość szybko korzystanie z niej weszło mi jednak w nawyk, ponieważ przynosi realne korzyści – użytkownicy mogą nie tylko liczyć na specjalne oferty promocyjne, ale przy każdych zakupach zbierają punkty (tzw. żappsy), które później można wymienić na przykład na hot-doga lub kawę (każda wydana złotówka przeliczana jest na 4 żappsy, aczkolwiek nie wszystkie zakupy się liczą – wyłączone są m.in. papierosy i alkohol).

Korzystanie z aplikacji żappka ma jeszcze jeden plus – dzięki powiadomieniom można szybko dowiedzieć się o nowościach w Żabce. Na przykład jakiś czas temu do oferty wszedł bezmięsny hot-dog (Jadwiga I Bezmięsna), a teraz również cheeseburgery Marc Chees’e i José Jalapeño (oba aktualnie za 4,99 zł).

Wciąż też można przekazywać swoje żappsy (od 50 do nawet 4000) na walkę z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Wymień żappsy na pieniądze dla szpitali – każdy może przyłączyć się do akcji #razemWiecej

Płatności mobilne w aplikacji żappka

Jak informuje portalspożywczy.pl, Tomasz Blicharski, wiceprezes zarządu Żabka Polska, podczas EECOnline zdradził, że w ciągu dwóch tygodni użytkownicy aplikacji żappka będą mogli przetestować nową usługę płatniczą o nazwie Żappka Pay. Niestety, nie ujawnił żadnych szczegółów na jej temat, a jedynie poinformował, że zespół dziesięciu osób nieustannie pracuje nad nowymi rozwiązaniami w tym programie.

Można się jednak spodziewać, że płatności mobilne zostaną wdrożone podobnie do Lidl Pay – użytkownicy będą mogli dodać do aplikacji swoją kartę płatniczą i przy zakupach od razu zebrać punkty, skorzystać z ewentualnych rabatów oraz zapłacić za wszystkie produkty.

Ja już nie mogę się doczekać, ponieważ już przy okazji korzystania z Lidl Pay przekonałem się, że to szalenie wygodne, jeszcze wygodniejsze niż Google Pay. Oby Żabka zrobiła to przynajmniej tak samo dobrze.

Źródło: portalspożywczy.pl

  1. Cudownie. Wkrótce swoje aplikacje wydadzą Biedronka, Kaufland, Groszek, Tesco, Carrefour i Auchan. Wspaniała koncepcja – do każdego sklepu osobna aplikacja!

  2. Najlepiej jak chcą wprowadzać takie rzeczy to powinien być jeden apka a nie każdy sklep będzie robił swoją

    1. No ale co da jedna apliakcja w dobie Google Pay, Apple Pay, GarminPay i jeszcze kilku innych payów w Polsce? Takie rozdrabnianie wydaje się bez sensu, ale dzięki temu jeden usługodawca nie wie o nas wszystkiego, a i dużo oszczędza to czasu podczas płacenia bo nie trzeba wyjmować karty czy ponownie zbliżać telefonu

      1. No tu jest jeszcze z 5 usług a gdyby każdy sklep zrobił swoją to była by już dużo większa ilość . Może być jak w Chinach jeśli chcą iść w kody QR a dostawców też może być kilku

  3. Co za absurdalny tekst reklamowy. I to jeszcze bez informacji że artykuł sponsorowany.
    Po co komu płatności z jakiejś durnej aplikacji. Po co dublować funkcjonalność GPay?
    A najlepsze:” nową usługę płatniczą o nazwie Żappka Pay. Niestety, nie ujawnił żadnych szczegółów na jej temat”
    Super, art jest dokładnie o niczym, bo jeszcze nic nie wiadomo. BRAWO

    1. Po pierwsze, to nie jest tekst reklamowy. Po drugie, dublowanie funkcjonalności jest wręcz korzystne, bo za jednym zamachem zbiera się punkty, odbiera rabaty i płaci za zakupy – nie trzeba najpierw dać kodu do zeskanowania, a później przyłożyć telefonu/karty do terminala. Niby niewielka różnica, a jednak odczuwalna, co widzę po Lidl Pay.
      A artykuł nie jest o niczym, bo dowiedzieliśmy się, że w przygotowaniu jest Żappka Pay i zostanie udostępniona w ciągu dwóch tygodni. Na przyszłość zalecam dokładniej i uważniej czytać artykuły, bo mam wrażenie, że tylko rzuciłeś na niego okiem i nie wyłapałeś najważniejszych informacji. Pozdrawiam.

  4. „O ile w Orlen Pay widzę sens, bo po zakończeniu procesu tankowania za
    paliwo zapłacić mogę za niego przy dystrybutorze, to systemy płatności
    pokroju wdrażanego przez Żabkę są po prostu niewygodne i nie mają
    niczego wspólnego z wygodą korzystania z jednego rozwiązania pokroju
    choćby Google Pay. Oczywiście rozumiem dlaczego powstają (właścicielom
    sieci sklepów to się opłaca), ale nie rozumiem dlaczego ktoś miałby
    chcieć instalować na swoim smartfonie coraz większą liczbę zasobożernych
    aplikacji tylko po to, aby odebrać raz na jakiś czas produkt o wartości
    kilku złotych. A potem wszyscy czytamy w sieci, że „Android zły”,
    bo ktoś zainstalował u siebie kilkadziesiąt aplikacji na smartfonie za 500 złotych [..] A jeśli widzę, że ktoś pisze, że korzysta z Orlen Pay, Lidl Pay, a teraz zaczął także z Żabka Pay i wszystko to jest „szalenie wygodne”, to proponuję mu zainstalować Google Pay albo spróbować skorzystać z karty płatniczej z chipem do płatności zbliżeniowych. Wtedy dopiero przekona się co oznacza prawdziwy luksus!”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama