YouTube Music
fot. Sanket Mishra | pexels.com

YouTube Music robi dobry użytek z AI

Dzięki sztucznej inteligencji tworzenie list odtwarzania staje się zdecydowanie prostsze. Użytkownik nie musi pamiętać ani nawet znać konkretnych utworów – wystarczy, że opisze to, co chce uzyskać, a aplikacja sama zajmie się resztą.

Nowa funkcja w YouTube Music – sztuczna inteligencja sama stworzy playlisty

W aplikacji YouTube Music pojawiła się nowa funkcja umożliwiająca tworzenie playlist z pomocą sztucznej inteligencji. Działa to tak, że użytkownik opisuje gatunek, pomysł albo po prostu nastrój, w jakim utrzymane mają być utwory, a po chwili otrzymuje wyselekcjonowany katalog piosenek w formie listy, którą można sobie swobodnie modyfikować.

Żeby skorzystać z tej opcji wystarczy udać się do zakładki Biblioteka, kliknąć przycisk Nowa i wybrać Playlista AI… tylko że w Polsce to jeszcze nie działa. Na razie udostępniono tę nową funkcję w Stanach Zjednoczonych, ale można domyślać się, że w najbliższej przyszłości ulegnie to zmianie. Bez zaskoczenia jednak na jej pojawienie się mogą czekać jedynie abonenci Premium.

Warto wspomnieć, że podobną funkcję już pod koniec ubiegłego roku wprowadził największy rywal YouTube Premium. Sam zresztą pisałem o Prompted Playlist w aplikacji Spotify – działa to dokładnie tak samo: można opisać, czego się chce, a usługa sama – przy pomocy sztucznej inteligencji – opracowuje listę odtwarzania. Niestety w tym przypadku również na debiut w Polsce nadal czekamy.

AI w YouTube Music podsumuje też tygodnie użytkowników

Swoją drogą, playlisty AI nie są jedyną nowością, jaka jest teraz wprowadzana do aplikacji YouTube Music. Użytkownicy informują również o nowych podsumowaniach tygodnia. Na karcie profilu pojawia się opis nastroju i preferencji z ostatnich siedmiu dni, wzbogacony o okładki najchętniej odsłuchiwanych albumów.

Symbol Gemini jasno daje do zrozumienia, że za tą funkcją również stoi sztuczna inteligencja. Na razie jednak niczego na ten temat nie można powiedzieć na pewno, bo zdaje się, że są to po prostu testy, a firma Google nie zdradziła żadnych szczegółów ani planów na temat tych podsumowań.

Redaktor