Nadchodzą kolejne zmiany w wyszukiwarce Google. Unia Europejska przymusiła firmę do wdrożenia istotnych modyfikacji. Gigant był im przeciwny, ale wygląda na to, że ugiął się pod presją.
Wyszukiwarka Google zmieni się w Europie. Gigant ugiął się pod presją UE
Unia Europejska zmusza technologicznych gigantów do wprowadzania w swoich narzędziach naprawdę wielu zmian. Pod koniec czerwca 2026 roku wspominaliśmy, że Komisja Europejska przyjrzała się działaniu usług Amazon Web Services (AWS) oraz Microsoft Azure. Według unijnego organu rozwiązania te powinny zostać objęte Aktem o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act, DMA), co z kolei będzie skutkować szeregiem nowych obowiązków dla firm Microsoft i Amazon.
Jednak nie tylko te przedsiębiorstwa miewają problemy z europejskimi organami. W lipcu 2026 roku Unia Europejska zabrała się za Google i nałożyła na technologicznego giganta z Mountain View grzywnę w wysokości 890 milionów euro. Powodem tych działań było (rzekome) naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych. Przedstawiciele Google stwierdzili wtedy między innymi, że wdrożenie ustawy DMA nadal zakłóca codzienne funkcjonowanie produktów. Kent Walker – prezes ds. globalnych w Google – dodał też, iż to nie jest uczciwa konkurencja, a degradacja produktu napędzana przez niewielką grupę egoistycznych skarżących się, na czym cierpią europejskie firmy i konsumenci.
Wygląda jednak na to, że Google ugięło się pod presją i firma postanowiła dokonać zmian w sposobie działania wyszukiwarki na Starym Kontynencie. Oznacza to, że europejscy użytkownicy zobaczą wyniki wyszukiwania w inny sposób. Amerykanie nadal jednak podkreślają, że modyfikacje mogą pogorszyć jakość wyników w ich wyszukiwarce.
Te zmiany w wyszukiwarce Google (podobno) mogą negatywnie wpłynąć na wyniki wyszukiwania
Google przekazało agencji Reuters potwierdzenie dotyczące procesu wdrażania znaczących zmian w wyszukiwarce dla Europejczyków. Modyfikacje mają szczególnie „utrudnić” życie użytkownikom poszukującym usług, w tym lotów i hoteli, gdyż firma została zmuszona do prezentowania w pierwszej kolejności wyników swoich konkurentów. W praktyce oznacza to, że po wpisaniu w wyszukiwarkę np. hasła „loty do Rzymu”, użytkownicy w pierwszej kolejności nie zobaczą ofert Google, tak jak to działało dotychczas, a innych firm.
Co więcej, wyświetlane będą karuzele, w których pominięte zostaną kluczowe funkcje, w tym m.in. ceny w czasie rzeczywistym. Rankingi mają być ustalane za pomocą algorytmu Google. Według portalu Android Authority, technologiczny gigant już od lutego 2026 roku testował te zmiany, aby zapobiec nałożeniu grzywny z UE.
Przedsiębiorstwo przekazało też, iż zmiany te pogarszają komfort użytkowania dla Europejczyków – wzmacniając pozycję pośredników internetowych kosztem lokalnych firm i usuwając przydatne funkcje, z których ludzie korzystają każdego dnia. Dodano również, że użytkownicy spoza UE nie odczują tych zmian.
Warto wspomnieć, że zmian, do jakich organy europejskie „przymuszają” Google, jest jeszcze więcej. Przykładowo od sierpnia 2026 roku Google wpuszcza do sklepu Play konkurencyjne sklepy z aplikacjami.





