Walentynki to święto zakochanych. Okropnie skomercjalizowane, jednak bardzo chętnie obchodzone przez pary. Google ujawniło, jakie mają plany na ten dzień. Możecie być zaskoczeni.
Trendy na walentynki w Google. Czego szukają zakochani?
Tradycyjny obraz zakochanych w walentynki to kolacja w restauracji, a potem długi spacer w swoich ramionach. A tak przynajmniej wygląda to w filmach, ponieważ w rzeczywistości pary w Polsce wolą teraz spędzać ten czas w nieco inny sposób – bardziej prywatny, z dala od tłumów. Mieszkańcy Polski najczęściej wyszukują w Google na przykład gry dla par, domek dla pary w jacuzzi czy bingo dla par.
Walentynki to jednak święto nie tylko serca, ale też… podniebienia, ponieważ dzień ten to dla wielu osób okazja do rozkoszowania się przeróżnymi, najczęściej słodkimi pysznościami. I to nierzadko robionymi własnymi rękoma (no dobra, może czasem z pomocą na przykład robota Lidlomix). Przed tym dniem w Google dużą popularnością cieszą się takie frazy, jak tort walentynkowy, ciasteczka walentynkowe oraz… przepis na różowy lukier do ciastek.


Google ujawniło też, że prezenty na walentynki częściej szukają panie (lub ewentualnie jeden z panów w związku jednopłciowym), ponieważ najczęściej w wyszukiwarce szukano prezentów właśnie dla mężczyzn – na przykład piżamę czy kubek. Dużą popularnością cieszą się jednak również prezenty dla par, takie jak bransoletki.
Nie tylko walentynki, ale też galentynki
Walentynki głęboko już wpisały się w świadomość i kulturę, lecz na popularności zyskują również galentynki, czyli świętowanie z przyjaciółmi (których też przecież można kochać, naturalnie „inną miłością” niż swoją drugą połówkę).
Mieszkańcy Polski także je obchodzą, o czym świadczy fakt, że szukają w wyszukiwarce Google pomysłów na prezent dla przyjaciół, który wyrazi wdzięczność za ich obecność oraz pomysły na karteczki czy śmieszny upominek.
Równocześnie dużą popularnością cieszyło się pytanie o znaczenie Galentine’s Day, co jest zrozumiałe, ponieważ to coś stosunkowo nowego i wiele osób nigdy wcześniej nie słyszało o takim „święcie”.







