Tłumacz Google ma już 20 lat – od 2006 roku pomaga użytkownikom w rozumieniu siebie nawzajem i treści różnego rodzaju. Z tej okazji amerykański gigant podzielił się garścią statystyk i ciekawostek, a do tego przygotował nową funkcję, która pomoże opanować prawidłową wymowę.
Tłumacz Google pozwoli ćwiczyć poprawną wymowę
Przy okazji świętowania 20. rocznicy powstania Tłumacza Google, twórcy wprowadzili w nim nową funkcję, o którą prosiło wielu użytkowników. Mowa o narzędziu do ćwiczenia poprawnej wymowy słów i zdań w innym języku. Rozkłada ono frazę na sylaby, dokładnie pokazując, co jak należy przeczytać i na którą z nich położyć akcent. Brzmi jak praktyczne rozszerzenie dla obecnych już funkcji, czyli uproszczonego zapisu wymowy oraz zamiany tekstu na mowę.
Niestety, na razie musimy obejść się smakiem, bo funkcja zadebiutowała wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i Indiach, gdzie użytkownicy mogą uczyć się wymowy słów i zdań w językach angielskim, hiszpańskim i hindi. Śmiało można jednak się spodziewać, że za jakiś czas się to zmieni.
Tłumacz Google ma 20 lat – garść statystyk i ciekawostek
W ciągu 20 lat Tłumacz Google nauczył się około 250 języków, z czego regularnie użytek robi ponad miliard użytkowników. Każdego miesiąca przekłada około biliona słów – gdyby ktoś kolejno czytał je na głos przez 24 godziny na dobę, potrzebowałby… 12000 lat, by skończyć.
Można powiedzieć, że Tłumacz Google realnie łamie bariery językowe, bo dzięki niemu jesteśmy w stanie porozumieć się z 95% światowej populacji. Co ważne, obsługiwane są również języki rdzenne i zagrożone wymarciem.
Wiesz jaka jest najczęściej wyszukiwana para języków w Tłumaczu? Odpowiedź brzmi: angielski-hiszpański. Wśród najczęściej przekładanych języków znajdują się również: indonezyjski, portugalski, arabski i turecki oraz trzy indyjskie: hindi, bengalski i malajalam.

Co ciekawe, jedna trzecia użytkowników Tłumacza Google na urządzeniach mobilnych korzysta z niego, aby uczyć się nowego języka. Pomagają w tym między innymi takie funkcje jak ta, od której rozpoczął się ten wpis. Nierzadko bazują one na sztucznej inteligencji. A skoro o niej mowa…
Chociaż o sztucznej inteligencji naprawdę głośno zrobiło się dopiero kilka lat temu, to tak naprawdę od samego początku była ona wykorzystywana do tworzenia Tłumacza. Najpierw w formie statystycznego uczenia maszynowego, a w 2016 roku rozpoczęto przechodzenie na sieci neuronowe, które pozwoliły wyjść poza dosłowne tłumaczenia słowo-w-słowo.
Obecnie zaś coraz większą rolę odgrywają tu zaawansowane modele Gemini. Pomagają Tłumaczowi przede wszystkim podchodzić do języka w bardziej płynny i naturalny sposób, a także w przekładaniu lokalnego slangu oraz mowy młodzieżowej.
A wiesz, że Tłumacz Google potrafi nawet tłumaczyć słowa i zdania na… emoji? Amerykański gigant obserwuje, że coraz więcej osób prosi Gemini o przełożenie fraz na uniwersalny język obrazkowy.
Zakończmy wyjątkowo pozytywnym akcentem: czy zgadniesz, jakie słowo jest tłumaczone najczęściej? Otóż jest to dziękuję. Wśród najpopularniejszych wyrazów znajdują się również: cześć, proszę, jak się masz? i kocham cię.





