Reklama
TikTok avatars (fot. TikTok)

W ogóle nie musisz pokazywać twarzy na TikToku. Od tego są nowe awatary

Jeśli podobają nam się Bitmoji od Snapchata albo Memoji od Apple, to TikTok doskonale odczytał nasze preferencje, prezentując własne awatary. Już wkrótce na twoim telefonie.

Reklama

TikTok Avatars – twoja animowana buźka

Twórcy jednej z najpopularniejszych aplikacji społecznościowych wprowadzają coś, co niebawem wybuchnie na TikToku jako nowy trend. Wkrótce zobaczycie w tym serwisie mnóstwo filmów, na których próżno będzie szukać twarzy twórcy, za to bez trudu rozpoznamy animowanego awatara.

Użytkownicy TikToka będą mogli dostosować wygląd swojego awatara, zmieniając takie cechy jak twarz, ubiór, rodzaj fryzury czy ozdoby pokroju kolczyków czy okularów. Aplikacja zaoferuje gotowe szablony, które będzie dało się modyfikować, ale osoby chcące stworzyć swój wizerunek od zera też będą miały taką możliwość.

Po stworzeniu swojej animowanej reprezentacji, użyjemy awatara w filmach. Każdy z nich zyska kilka podstawowych animacji i efektów głosowych, i podobnie jak w przypadku Memoji od Apple, awatary będą śledzić naszą mimikę oraz gesty, by odzwierciedlić to podczas nagrania.

Inną opcją jest wrzucenie miniaturowej wersji siebie do filmu, na którym nie będziemy mówić do kamery. Postać awatara da się „przykleić” do dowolnego miejsca na ekranie.

Dobra funkcja dla nieśmiałych

Z awatarów na TikToku skorzystają na pewno ci, którzy chcieliby z jednej strony mówić do kamery, ale z drugiej wolą nie pokazywać swojej twarzy. Funkcja na pewno pozwoli więc oswoić się z vlogowaniem. Ma też całkiem niezły potencjał memiczny.

Awatary w TikToku po raz pierwszy dostrzeżono kilka miesięcy temu, kiedy to twórcy aplikacji aktywnie je testowali. Obecnie funkcja jest globalnie uruchamiana. Jeśli jeszcze nie widzicie jej w swojej aplikacji, należy wykazać się odrobiną cierpliwości. To nie powinno potrwać zbyt długo.