Android Auto
(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Test Android Auto – oto, co oferuje oprogramowanie Google dla kierowców

Właściciele smartfonów działających pod kontrolą Androida mogą w samochodzie korzystać z Android Auto. Oprogramowanie Google skierowane dla kierowców dostępne jest bezpośrednio na ekranie smartfona, a także może być nakładką na system infotainment. Postanowiłem sprawdzić, jak wypada w tej drugiej roli.

Reklama

Android Auto – jak zacząć korzystać?

Nie jest aż tak łatwo jak w przypadku Apple CarPlay, w którym wystarczy tylko podłączyć iPhone’a do samochodu. Jednakże, konfiguracja oprogramowania Google nie powinna stanowić większego wyzwania.

Reklama

Na wstępie należy zaznaczyć, że Android Auto nie jest oficjalnie dostępny w Polsce. Nie oznacza to jednak, że nie można z niego korzystać. Co więcej, aplikacja obsługuje język polski, a także asystenta głosowego po polsku. Poprawnie działają również wszystkie aplikacje.

Aplikacji nie znajdziemy w Google Play. Na szczęście, można sobie poradzić w inny sposób. Przygotowaliśmy dla Was poradnik, pokazujący krok po kroku, jak zainstalować i korzystać z Android Auto na smartfonie.

Android Auto w Polsce. Pokazujemy, jak zainstalować aplikację

Android Auto – podłączenie do samochodu

Jako zestaw testowy posłużył mi LG G7, który przewodowo został podłączony do Alfy Romeo Giulii. Jak już wcześniej wspomniałem, Android Auto można używać bezpośrednio na wyświetlaczu smartfona, ale wygodniejsza jest opcja z nakładką na system infotainment w samochodzie. W ten sposób zyskujemy większy ekran, a także więcej opcji interakcji.

Podłączenie do samochodu jest szybkie i banalnie proste. W większości przypadków nie będziemy musieli wykonywać żadnych dodatkowych czynności. Po podłączeniu na wyświetlaczu wbudowanym w deskę rozdzielczą powinien automatycznie pojawić się ekran główny Android Auto.

Android Auto jako jedna z opcji w Alfie Romeo Giulii. (fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Android Auto nie jest dostępny w każdym samochodzie. Listę obsługiwanych modeli znajdziecie na stronie Google. Ponadto, warto mieć na uwadze, że widoczność samochodu na podanej liście nie oznacza, że na pewno mamy Android Auto. Wybrani producenci oferują oprogramowanie Google jako opcję i nie jest ono elementem standardowego wyposażenia.

Nie musimy posiadać dotykowego wyświetlacza

Interfejs Android Auto jest dostosowany do używania w samochodzie również przez kierowcę. W związku z tym, został on możliwie jak najbardziej uproszczony, a poszczególne elementy i przyciski są odpowiednie duże i zachowują widoczną przerwę między sobą.

Dostosowanie do obsługi sprowadza się nie tylko do większych ekranowych przycisków i napisów. Google zadbał, aby nawigacja po interfejsie była także możliwa za pomocą fizycznych przycisków i pokręteł. Nie każdy samochód ma bowiem dotykowy wyświetlacz. Chociażby w Alfie Romeo Giulii sterowanie oparte jest o fizyczne pokrętło znajdujące się na środkowym tunelu. Podobne rozwiązania znajdziemy również w wybranych modelach Audi, BMW czy Mercedesa.

 

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

W przypadku Android Auto dotykowy wyświetlacz sprawdza się lepiej, ale jak najbardziej można poradzić sobie bez niego. Nawigacja z użyciem fizycznego pokrętła nie jest aż tak wygodna, jak w BMW iDrive czy systemowym oprogramowaniu Alfy Romeo, ale po przyzwyczajeniu nie powinna sprawiać problemów. Nie spodobało mi się, że Android Auto ma własny zestaw gestów, nieco inny od tego w Giulii. Gesty wykonujemy pokrętłem, które nie tylko się obraca, ale także przechyla na boki.

W Alfie Romeo do sterowania można użyć również przycisków na kierownicy. Możliwe, że ta opcja dostępna jest także w innych samochodach – nie wiem, nie miałem okazji sprawdzić, jak wygląda to u konkurencji. Bez odrywania rąk od kierownicy, zmienimy utwór na następny lub zatrzymamy odtwarzanie. Dodatkowo, przycisk obsługi głosowej na kierownicy aktywuje Asystenta Google. Sterowanie głosem pozwala na wskazanie celu w nawigacji, wykonanie telefonu na wybrany numer lub podyktowanie wiadomości. Niestety, Asystent nie chce w ogóle współpracować ze Spotify i innymi aplikacjami muzycznymi.

Interfejs Androida na ekranie samochodu

Ekran główny Androida Auto składa się z widżetów, które przedstawiają informacje z aktualnie uruchomionych aplikacji i nieodebrane powiadomienia. Jak z pewnością zauważyliście, nie jest on wyświetlany na całej powierzchni wyświetlacza. Nie jest to jednak problem występujący tylko w Alfie Romeo Giulii. Android Auto nie potrafi bowiem poprawnie obsłużyć szerszych ekranów we wszystkich samochodach. Google obiecuje, że zmieni się to jeszcze w tym roku.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Widżety ekranu głównego dostarczają tylko podstawowych danych, jak kierunek w nawigacji, informacje o aktualnie odtwarzanym utworze w Spotify czy proste powiadomienia z innych aplikacji. Wybrane widżety pozwalają na pewną interakcję, przykładowo na wysłuchanie wiadomości z nowego powiadomienia czy zmianę piosenki na następną.

Na dole ekranu głównego, a także podczas używania dowolnej aplikacji, widoczny jest pasek z szybkim dostępem do wybranych funkcji. Pozwala on na sprawne przełączanie się pomiędzy aplikacją nawigacji, muzyki czy powrót do ekranu głównego. To całkiem wygodne rozwiązanie, ale ustępuje temu z Apple CarPlay (lista trzech ostatnio używanych apek). Nie można chociażby szybko przełączać się pomiędzy dwoma nawigacjami, bowiem do przycisku nawigacji domyślnie będzie przypisana tylko jedna pozycja – Mapy Google lub Waze.

Telegram jako aplikacja muzyczna? ;) (fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Ponadto, aplikacja na pasku nie jest reprezentowana przez własną ikonkę, tylko przez na stałe ustaloną grafikę przycisku. Można z tym żyć, ale nie jest to zbyt intuicyjne. Dodatkowo zdarzają się tutaj błędy, chociaż wina leży raczej po stronie twórców aplikacji. Na przykład pod przyciskiem Muzyka, obok Spotify i Apple Music, potrafi pojawić się komunikator Telegram.

Funkcje i aplikacje ze smartfona dostosowane do kierowcy

Największą zaletą Android Auto jest oczywiście dostęp do wybranych funkcji i aplikacji ze smartfona. Oprogramowanie Google pozwala na wykonywanie połączeń – można skorzystać z Asystenta Google, ręcznie wybrać numer z listy kontaktów lub użyć prostego dialera do wprowadzenia numeru.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

W przypadku wiadomości, niezależnie czy jest to SMS czy Messenger, opcje są bardziej ubogie, co najpewniej podyktowane jest bezpieczeństwem. Wiadomość może być tylko odczytana przez Android Auto. Nie możemy wyświetlić jej treści na ekranie samochodu. Czytanie wiadomości działa poprawnie, chociaż momentami jest dość zabawnie, gdy oprogramowanie stara się „czytać” emoji. Wiadomości nie można też napisać za pomocą klawiatury – Android Auto pozwala tylko na jej podyktowanie.

Android Auto to nie tylko funkcja telefonu i wiadomości, bowiem to potrafi większość systemów infotainment w samochodach po podłączeniu smartfona przez Bluetooth. Oprogramowanie Google zapewnia jeszcze dostęp do wybranych aplikacji, które podobnie jak interfejs całego Android Auto, dostosowane są do używania w samochodzie. Na liście tych obsługiwanych mamy m.in. Mapy Google, Waze, Spotify czy Apple Music. Pełną listę znajdziecie pod tym linkiem.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Korzystanie z aplikacji, jak Mapy Google czy Spotify, jest naprawdę wygodne. Zyskujemy dobrą nawigację i odtwarzacz muzyki z naszymi ulubionymi piosenkami, a to wszystko podane w prostej i intuicyjnej formie. Nie spotkałem żadnych problemów z aplikacjami na Android Auto. Większość jest dopracowana, zarówno pod względem interfejsu, jak i stabilności działania.

Android Auto ma kilka dużych zalet, ale z pewnością nie jest idealnym rozwiązaniem

Oprogramowanie Google ma w tym roku przejść zauważalne zmiany, które powinny pozytywnie wpłynąć na komfort używania. Jednakże już teraz Android Auto jak najbardziej jest bardzo dobrym wyborem do samochodu. Dzięki niemu mamy dostęp do wybranych aplikacji znanych ze smartfona, które dostosowane są do obsługi w samochodzie. Przekłada się to pozytywnie na bezpieczeństwo – prosty interfejs wymaga mniej uwagi od kierowcy.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Należy mieć na uwadze, że mamy do czynienia tylko z nakładką na system samochodu. Android Auto nie zastępuje wszystkich funkcji, a wyłącznie dostarcza aplikacji ze smartfona. W związku z tym, zmiana jakiegokolwiek ustawienia auta, nawet konfiguracji głośników, wymaga wyjścia z Android Auto. Nie jest to wygodne i często wiąże się z wykonania dodatkowych kilku kliknięć.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Nie mam większych zastrzeżeń do sprawności działania całego oprogramowania, ale muszę zauważyć, że testy przeprowadzałem na wydajnym LG G7. Nie wiem jak to wygląda obecnie, ale jeszcze dwa lata temu na smartfonach z niskiej i średniej półki, Android Auto miał czasami problemy z szybkością reagowania na polecenia.

Brakuje lepszej integracji z samochodem. Owszem, informacje mogą być wyświetlone na ekranie centralnym, ale Android Auto nie potrafi wykorzystać wyświetlacza między zegarami czy ekranu HUD.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Android Auto powinien sprawdzić się w przypadku samochodów z gorszym lub ubogim systemem infotainment. W końcu oferuje on całkiem dobrą nawigację – Mapy Google i Waze, możliwość odbierania połączeń i wiadomości, a także Spotify czy Apple Music. Zyskujemy też świetny dostęp do innych usług, aplikacji i funkcji smartfona. Google stworzył naprawdę dobre oprogramowanie, aczkolwiek patrząc na listę wad i niedociągnięć, do ideału jednak trochę brakuje.

  1. Po co takie bezsensu zdjęcia??? Malutki ekranik na którym nic nie widać za to absolutnie nie istotny widok za oknem i 260 na liczniku??? Bezsensowne.

    1. Wszelkie recenzje i testy najlepiej czytać na komputerze. Wówczas zdjęcia wyglądają tak, jak autor chciał, by wyglądały. Na większym ekranie wrzucone fotki dobrze prezentują Android Auto. Z kolei na smartfonie można przybliżyć fotki, aby osiągnąć zadowalający efekt.

      1. Myślę że około 90% ruchu na waszej stronie jest z urządzeń mobilnych. Także bezsensowne jest zalecanie czytania na komputerach. Strona o technologiach mobilnych ale czytać na komputerze zamiast na urządzeniu mobilnym… please ogarnijcie się.

        Druga sprawa, po co robić artykuł krytykujący stary interfejs AA, kiedy nowy interfejs jest już za rogiem. Obecnie pojawia się już u niektórych użytkowników.

        1. Jeśli tylko oficjalnie zostanie udostępniony nowy Android Auto, to dokładniej mu się przyjrzymy. Obecnie testowany jest na małej grupie osób. :) Nie ukrywam, że czekam na nowe wydanie, bo zapowiada się naprawdę przyjemnie.

  2. Android Auto domyślnie zmienia ustawienia telefonu na tryb „nie przeszkadzać”, którego nie można wyłączyć. Wolę sam decydować o włączeniu/wyłączeniu tej funkcji.

    1. Przestawia na nie przeszkadzać żeby na urządzeniu nic nie wyświetlało dodatkowo, wszystkie połaczenia / smsy / powiadomienia z whasappa i messnegera dochodzą normalnie, można je również odczytać głosowo.

  3. Kolejne testy, recenzje itp. Android Auto, pełno ich wszędzie, a tu kolejna. Nie wiem po co skoro nawet oficjalnie ona u nas nie istnieje

    1. Właśnie to jest „słabe”, trzeba pobierać aplikację z zewnętrznych serwisów typu APKmirror, gdzie mamy teoretycznie dokładnie te same wersje aplikacji co w sklepie play.
      Samo AA jest w pełni spolszczone, działa wyszukiwanie głosowe itp.
      W niedługim czasie wraz z nowym interfejsem AA, pewnie aplikacja zostanie oficjalnie udostępniona w Polsce bo w sumie asystenta google już mamy, co prawda okrojonego ale jest.

      1. Może zostanie udostępniona oficjalnie jutro, a może za rok lub dwa lata, tego nie wiemy i to jest słabe

    1. Normalnie Asystent działa ze Spotify. Jednak podczas używania Android Auto lista komend jest znacznie bardziej uboga i nie działają wszystkie ze Spotify.

        1. Jaką masz wersję Android Auto? U mnie kiedyś właśnie działały te z Google Now, ale po któreś aktualizacji wszystko „przejął” Asystent w kwestii obsługi głosowej. Sprawdzałem na dwóch urządzeniach.

          1. Android Auto: 4.4.592344-release na p30 ale z opo i p20 też nie było problemu

          2. Dzięki za info. :) Ciekawe z czego wynika to inne działanie Android Auto i obsługi głosowej. Jak wspomniałem, u mnie wyłączyli Google Now i dostępny jest tylko Asystent, a także mam wersję 4.4. Wcześniej natomiast mogłem zmieniać utwory czy poprosić o rozpoczęcie odtwarzania muzyki konkretnego wykonawcy.

          3. A mi na p20 lite AA nie działa , wogóle nie widzi fona po kablu, na p10 lite działa bez problemu

  4. „Android Auto nie potrafi wykorzystać wyświetlacza między zegarami czy ekranu HUD.” Potrafi, wskazówki Google Maps pojawiają się na HUD któregoś z ostatnich samochodów z trójramienną gwiazdą.

    1. Mam to samo! :) Wiem, że cześć osób w Polsce ma już Android Auto w Google Play, aczkolwiek nie jest to jeszcze oficjalne wdrożenie.

  5. Bawiłem się tym jakiś czas temu i … odinstalowałem. Używam innej i znacznie lepszej od gmaps i waze nawigacji a google blokuje innym producentom dostęp do tego interfejsu przez co nie działa na ekranie samochodu. Lipa ogólnie kompletnie do niczego nie potrzebna.

  6. Seat Ibiza, r.p. 2018, z opcją FullLink, Huawei P20 i wszystko działa jak należy. Wkurzające jest tylko brak aplikacji AA w sklepie Play, a co za tym idzie bieżących aktualizacji. No i blokowanie innych nawigacji niż jedynie słuszne Mapy Google, szczególnie że Mapy Google w telefonie owszem wyświetlają informacje o prędkości i ostrzeżenia o fotoradarach, ale poprzez AA na ekranie samochodu już nie. O Waze nie piszę bo jako nawigacja to totalna porażka.

  7. Jak dla mnie, w obecnym wydaniu, AA to jakiś żart.
    Używam jedynie do nawigacji, która też jest uboga w porównaniu do wersji na telefon.

  8. Testy Android Auto, a wszystkie zdjęcia robione na parkingu na dokładnie tym samym miejscu ;) to jak tu wierzyć autorowi, że jest intuicyjny w obsłudze podczas jazdy :P a wystarczy wziąć pasażera, który pocyka fotki

  9. Mam to coś i jedyne co powiem, że tylko upierdla się. Mało przydatny niepotrzebny gadżet. Dodatkowa bzdeta aby rozpraszać poprzez dodatkową obsługę.

  10. Dziś zainstalowałem nową wersję. Po wyczyszczeniu cache i danych pojawiła mi się w ustawieniach opcja wypróbowania nowej wersji interfejsu. Wygląda nieco przyjemniej, choć wielkiej rewolucji nie ma.
    Co do samego działania AA jestem zadowolony. Robi to, co powinien.
    W połączeniu z asystentem Google działa sprawnie.
    Możemy go obsługiwać głosowo w zakresie nawigacji, telefonu, wiadomości sms. Muzyki nie próbowałem bo słucham radia.
    Odczytuje też wiadomości z Messengera, ale nie pozwala na nie odpowiedzieć ;)
    W trasie używam AA do nawigacji na ekranie samochodu i Yanosika do ostrzeżeń na ekranie telefonu.

    Poniżej screen z nowej wersji.

    https://uploads.disquscdn.com/images/88cdca987ae2207cca9bfbbeb10d7346a169d37621cc65612bcdaa0d9e415038.jpg

    1. Mogę wykorzystać zdjęcie do artykułu? Google właśnie rozpoczął wdrażanie nowego AA dla większego grona użytkowników.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama