AI, kobieta, robot, sztuczna inteligencja, okulary
(źródło: CyberHanna | Pixabay)

Najpierw swoboda, teraz hamulec. Twórcy narzędzia AI zmieniają podejście

Twórcy popularnego narzędzia do generowania muzyki AI postanowili wcisnąć hamulec. Nowe funkcje to ukłon w kierunku „prawdziwych” artystów.

Muzyka AI zalała internet – niektórzy postanowili z tym walczyć

Jeśli ktoś słucha współczesnej muzyki i korzysta z algorytmów dostępnych w znanych serwisach streamingowych, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że natrafi na utwór wygenerowany przez sztuczną inteligencję – po prostu jest tego mnóstwo. Co więcej, niektóre z tego typu piosenek stały się znanymi hitami. Złośliwi pewnie stwierdzą, że to przez jakość mainstreamowej muzyki, która niewiele odbiega od utworów AI lub jest nawet gorsza.

Z nadmiarem muzyki AI walczą już nie tylko artyści czy wytwórnie, ale także serwisy streamingowe – przykładowo Tidal ogłosił nową politykę dotyczącą AI, Deezer uruchomił detektor sztucznej muzyki, a Spotify postawiło na plakietki dla zweryfikowanych artystów. To jednak nie koniec, bowiem pomoc przyszła też z nieoczekiwanego kierunku.

Twórcy Suno, popularnego narzędzia AI do generowania muzyki, ogłosili zestaw zmian. Celem – co jak najbardziej zrozumiałe w tym przypadku – nie jest zwalczanie muzyki AI, ale jej okiełznanie i odpowiednie oznaczenie.

Suno narzędzie do generowania muzyki AI
screen: Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Muzyka AI wygenerowana w Suno otrzyma znak wodny

Raczej nie jest to wynik dobrej woli Suno, bo twórcy tego narzędzia AI mają na koncie liczne batalie prawne, a branża muzyczna nie zamierza odpuścić. Mimo tego, wypada docenić ogłoszone zmiany.

Przede wszystkim wprowadzony zostanie system oznaczania, który pozwoli w łatwy sposób zweryfikować, czy utwór został wygenerowany za pomocą Suno. Nie poznaliśmy jeszcze szczegółów, ale całość ma być podobno skuteczna i widoczna także na innych platformach, na które tego typu utwór może trafić.

Ponadto Suno wdroży limity pobierania, aby ograniczyć masową dystrybucję utworów AI na platformach streamingowych. W tym przypadku także nie znamy szczegółów. Może to brzmieć dobrze, ale niekoniecznie musi przynieść oczekiwany rezultat. Niewykluczone, że osoby generujące masowo tego typu treści mogą po prostu sięgnąć po inne narzędzie, aby kontynuować swoje „dzieło”.

Należy wspomnieć, że wokół Suno pojawiło się już naprawdę dużo kontrowersji. Narzędzie wielokrotnie było oskarżane o szkolenie swoich systemów na chronionej muzyce, do której nie miało prawa. Cóż, zdecydowanie nie pierwszy podobny przypadek w świecie AI.