Spotify (źródło: Pixabay)

Ku niezadowoleniu użytkowników, Spotify wycofało z użytku tryb Car View

Co do jednej rzeczy nie ma żadnych wątpliwości – wszyscy słuchamy muzyki podczas jazdy samochodem. Tym bardziej nie dziwi fakt, iż Spotify rozwścieczyło użytkowników aut, wyłączając funkcjonalność związaną z Car View.

Reklama

Nierozsądne decyzje Spotify

Car View to funkcja Spotify, która pomagała kierowcom skupić się na jeździe. Robiła to, upraszczając interfejs aplikacji do absolutnego minimum podczas połączenia z samochodem przez protokół Bluetooth.

Nie umknęło to uwadze abonentów, którzy rzeczywiście korzystali z tej przyjemnej funkcji. Na oficjalnym forum serwisu, powstał wątek wyjaśniający, że tryb Car View zostaje wyłączony. Jak się okazuje, Szwedzi pracują nad całkowicie nowym rozwiązaniem, które ma w przyszłości zastąpić funkcjonalność dla samochodów. Dlaczego więc nie pozostawiono Car View aktywnego aż do wdrożenia nowej technologii?

Odpowiedź – Car Thing

Jak podkreśla serwis Android Police, Spotify dość niedawno wprowadziło na rynek specjalne urządzenie dla kierowców – Car Thing. Łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym szwedzki serwis chciałby podwyższyć wyniki sprzedaży urządzenia, wyłączając przy tym funkcję blokującą jego upowszechnienie się. Zwłaszcza że w cenie 80 dolarów, klienci Spotify dostają to, co wcześniej oferowały ich prywatne smartfony.

Jak łatwo się domyśleć, na forum Spotify nie brakuje oburzonych klientów. Trudno im się dziwić – wielu z nich już przez lata opłaca szwedzką subskrypcję, oczekując tym samym jakościowej obsługi klienta. Sam serwis sugeruje też korzystanie z Asystenta Google. On też pozwoli na uruchamianie muzyki bez użycia rąk, lecz co to za rozwiązanie?

Oto Spotify Car Thing. Choć dostępne tylko w USA, ma być świetnym narzędziem dla kierowców słuchających muzyki. To jest, gdyby nie mieli dostępu do Car View
Oto Spotify Car Thing. Choć dostępne tylko w USA, ma być świetnym narzędziem dla kierowców słuchających muzyki. To jest, gdyby nie mieli dostępu do Car View

Wystarczyłoby po prostu nie usuwać trybu Car View. Do czasu wdrożenia nowych technologii, serwis mógłby testować je wewnętrznie. Gdyby nie istnienie urządzenia Car Thing, sytuacja byłaby dość niezrozumiała. Patrząc jednak na koszt tego narzędzia, trudno jest po prostu wierzyć w czyste intencje Szwedów.