Producenci smartfonów zamierzają przekroczyć kolejną granicę. Chodzi o aparaty

Smartfony nie zmieniają się tak diametralnie z roku na rok jak jeszcze kilka lat temu, ale wcale nie oznacza to, że stoją w miejscu. Wciąż obserwujemy ewolucję, choć nie każdy kierunek, w jakim podążają producenci, jest tak samo zaskakujący jak w tym przypadku.

Przyszłe smartfony mogą zaoferować niespotykaną wcześniej konfigurację aparatów

Jeszcze niedawno producenci szli na ilość (która niekoniecznie szła w parze z jakością), montując na tyłach swoich smartfonów nawet pięć aparatów – jak w Xiaomi Mi Note 10 (Pro) czy Nokia 9 PureView. Dziś standardem są trzy, w porywach do czterech, na co wpływ ma też konieczność szukania oszczędności.

smartfon Xiaomi Mi Note 10 fot. Katarzyna Pura z Tabletowo.pl
Xiaomi Mi Note 10 (fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl)

Jednocześnie, jeśli już jakiś model ma aparat o bardzo wysokiej rozdzielczości (100+ Mpix), to towarzyszą mu aparaty z dużo mniejszą liczbą megapikseli. To jednak zmieni się w 2026 roku. Od dawna mówi się, że Oppo Find X9 Ultra, Vivo X300 Ultra i Honor Magic 8 Ultra otrzymają po dwa 200 Mpix aparaty, podobnie jak Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max.

Już dwa 200 Mpix aparaty na liście parametrów mogą zrobić wrażenie na klientach, jednak producenci chcą pójść o krok dalej. Renomowany informator z Chin, dzielący się ze światem przeciekami jako Digital Chat Station, ujawnił, że niektóre firmy testują konfigurację aparatów (przeznaczonych na tył), składającą się z aż trzech 100 Mpix sensorów.

To także niespotykane wcześniej połączenie. Prawdopodobnie otrzymałyby je aparat główny, teleobiektyw i aparat ultraszerokokątny. Jako że już dziś niektóre smartfony mają 200 Mpix matryce, pojawiają się obawy, że „redukcja” do 100 Mpix negatywnie wpłynie na jakość zdjęć, choć równocześnie nigdy nie było aparatu ultraszerokokątnego o tak wysokiej rozdzielczości. Jak zwykle – coś za coś.

100 Mpix aparat już nie tylko na tyle smartfonów

Równocześnie Digital Chat Station twierdzi, że smartfony mogą otrzymać aparat przedni o niespotykanej wcześniej na froncie rozdzielczości 100 Mpix, bazujący na zaprojektowanym przez producenta sensorze o małym rozmiarze.

Jako że rozmiar w tym przypadku ma ogromne znaczenie, może okazać się, że zapewniane przez niego efekty będą gorsze, aczkolwiek można spodziewać się też na przykład większego wachlarza proporcji czy dobrej jakości przybliżenia (tzw. zoom matrycowy).

Przy okazji warto przypomnieć, że według przywoływanego informatora w 2026 roku na rynek mają trafić smartfony z kwadratowym sensorem w przednim aparacie. Rozwiązanie to oferuje już seria iPhone 17 oraz iPhone Air.

Zastępca redaktor naczelnej Tabletowo.pl