Recenzja Xiaomi Mi Note 10 z aparatem 108 Mpix. Co na tak, co na nie?

Patrząc na parametry techniczne Xiaomi Mi Note 10 można odnieść wrażenie, że to smartfon “wszystkomający”. Ja jednak nie podeszłam do niego aż tak hurraoptymistycznie, dzięki czemu miał spore pole do popisu – mógł mnie zarówno bardzo pozytywnie zaskoczyć, jak i potężnie rozczarować. Jak to ostatecznie było? Wszystkiego dowiecie się z poniższej recenzji, do lektury której serdecznie zapraszam.

Reklama

Parametry techniczne Xiaomi Mi Note 10:

  • ekran AMOLED o przekątnej 6,47” i rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli, Gorilla Glass 5, HDR 10,
  • ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 730G 2,2 GHz,
  • 6 GB RAM,
  • Android 9.0 Pie z MIUI 11,
  • aparaty: główny 108 Mpix, 1/1,33″, ƒ/1,69, 4-osiowy OIS + ultraszerokokątny o kącie widzenia 117°, 20 Mpix, ƒ/2,2 + teleobiektyw 5 Mpix – 10-krotny zoom hybrydowy, 50-krotny zoom cyfrowy, ƒ/2,0, 4-osiowy OIS + obiektyw portretowy 12 Mpix, 2x zoom optyczny, 1,4μm, ƒ/2,0 + obiektyw macro: 2 Mpix.
  • przedni aparat 32 Mpix,
  • 128 GB pamięci,
  • dual SIM,
  • NFC,
  • WiFi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4&5 GHz,
  • Bluetooth 5.0,
  • A-GPS, GLONASS, GPS, BEIDOU, Galileo,
  • USB typ C,
  • 3.5 mm jack audio,
  • akumulator o pojemności 5260 mAh,
  • czytnik linii papilarnych w ekranie,
  • port podczerwieni (irda),
  • wymiary: 157,8 x 74,2 x 9,67 mm,
  • waga: 208 g.

Cena Xiaomi Mi Note 10 w momencie publikacji recenzji: 2199 zł

Reklama
Xiaomi Mi Note 10

Pierwsze co: gruby i ciężki

Przez moje ręce ciągle przechodzi mnóstwo smartfonów. Jedne są cieńsze, inne grubsze. Jedne lżejsze, inne cięższe. Ale Xiaomi Mi Note 10 pobił wszelkie rekordy – jest najcięższym i najgrubszym smartfonem, który w ostatnim czasie przeszedł przez moje ręce. Jego waga to aż 208 g, co – wierzcie mi – czuć w porównaniu z innymi modelami. Grubość obudowy to prawie 10 mm.

Nie wiem dlaczego, ale od razu nasunęła mi się myśl o konieczności porównania obu wymiarów do Samsunga Galaxy Note 10+, który – nie dość, że też jest sporych rozmiarów, to jeszcze musi zmieścić rysik S Pen w obudowie. Okazuje się, że smartfon koreańskiego konkurenta jest zarówno cieńszy (7,9 mm), jak i sporo lżejszy (168 g). Trudno zatem powiedzieć dlaczego Xiaomi pod tym względem tak rozczarowuje. O ile grubość zbytnio mi nie przeszkadza (chyba że dodamy do tego straszliwie wystający z obudowy moduł z aparatami!), tak waga już zdecydowanie tak. Ciekawe czy też macie takie zdanie na ten temat – dajcie znać w komentarzach.

Xiaomi Mi Note 10

Wzornictwo, jakość wykonania

Samo wzornictwo to już raczej nic szczególnie wyróżniającego się na rynku. Szklana obudowa mieniąca się w świetle wygląda nieźle, ale jedynie, gdy jest czysta (a wierzcie mi, po chwili korzystania z telefonu jest cała w odciskach palców). Krawędzie obudowy są zakrzywione, podobnie zresztą, jak wyświetlacz. Nie każdy polubi to rozwiązanie, ale kwestia znajomości swoich potrzeb i przekonania się do niego lub też nie.

Testowany smartfon Xiaomi został wykonany bardzo porządnie – nie poddaje się żadnym próbom uginania czy wyginania. Przy tym wszystkim też nie wydaje z siebie żadnych niepożądanych odgłosów skrzypienia. Pod względem jakości jest naprawdę dobrze, a jedyne zastrzeżenie mogę mieć do włącznika umieszczonego na prawej krawędzi, który jest dość luźny (podobnej charakterystyki nie mają za to przyciski do regulacji głośności znajdujące się nad powerem).

Mi Note 10 nie spełnia żadnej normy odporności na uszkodzenia mechaniczne czy zachlapania. W zestawie z telefonem otrzymujemy silikonowe etui, które chroni obudowę przed zarysowaniami i nadmiernym palcowaniem się, ale też potrafi uchronić przed poważniejszymi skutkami nieszczęśliwych zdarzeń. Przyznaję, raz Mi Note 10 wyślizgnął mi się z ręki wyjmując go z kieszeni i wylądował na gresie. Na szczęście telefon się nie poobijał (wciąż jest cały!), a dzięki etui na krawędziach nie pojawiły się żadne uszczerbki. Uffff.

Inna rzecz, że podczas testów udało mi się zarysować wyświetlacz – nie wiem czy podczas wspomnianego upadku czy po prostu to wpływ codziennego użytkowania, ale na ekranie pojawiła się wielka ryska, na szczęście płytka (nie do wyczucia pod paznokciem) i widoczna jedynie pod słońce.

Xiaomi Mi Note 10

Szybki rzut oka na krawędzie i ujawnia się fajna cecha Xiaomi Mi Note 10 – dolna i górna krawędź jest płaska, dzięki czemu smartfon potrafi stać ma płaskich powierzchniach. Raczej zbyt często Wam się to nie przyda, ale ja akurat czasem lubię tak trzymać telefon na biurku czy stole. U góry znajdziemy port podczerwieni, który możemy wykorzystać jako pilot np. do telewizora, natomiast na dole – USB typu C, 3.5 mm jacka audio (!) oraz głośnik.

Lewy bok smartfona pozostał niezagospodarowany, natomiast na prawym mamy wspomniane już przyciski regulacji głośności i włącznik, jak również tackę na dwie karty nanoSIM. Niestety, jak łatwo wywnioskować z tych słów, urządzenie nie oferuje slotu kart microSD. Dodam też od razu, że nie ma diody powiadomień, ale zasygnalizuję jednocześnie, że rozwiązano ją w bardzo ciekawy sposób – o tym dalej.

Xiaomi Mi Note 10

Wyświetlacz

Jednym z ważniejszych komponentów, o ile nie najważniejszym, w każdym smartfonie jest wyświetlacz. I muszę przyznać, że w modelu Mi Note 10 Xiaomi stanęło na wysokości zadania, oferując matrycę, o której trudno powiedzieć cokolwiek negatywnego.

Zastosowano w nim ekran AMOLED o przekątnej 6,47” i rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli, co daje nam 398 punktów na cal (ppi). Zagęszczenie pikseli jest zatem całkowicie wystarczające do komfortowego korzystania z telefonu na co dzień. Jasne, można się przyczepić, że to nie QHD+, a “tylko” Full HD+, ale nie popadajmy w przesadę – raz, że cena urządzenia by wzrosła, a dwa – naprawdę niewiele jest na rynku smartfonów z takimi ekranami (a jeśli już, to flagowce).

Xiaomi Mi Note 10

Z dobrej strony Mi Note 10 pokazał się również pod względem jasności – maksymalna daje radę w słoneczne dni, a minimalna nie razi w oczy po zmroku. Czujnik natężenia światła w połączeniu z automatyczną jasnością dobrze radzi sobie ze zmianą jasności ekranu, z czym miał problem testowany niedawno przeze mnie Xiaomi Mi 9T Pro. Tutaj zmiana jasności następuje faktycznie chwilę po tym, jak wejdziemy do ciemniejszego pomieszczenia czy przejedziemy przez tunel – nie trzeba na nią zbyt długo czekać.

Xiaomi Mi Note 10

Ekran Mi Note 10 jest zakrzywiony, więc rozważając go jako swój następny smartfon trzeba brać to pod uwagę – nie każdemu zakrzywienie pasuje. Od razu mogę Was uspokoić, że nie zdarzało mi się podczas trzech tygodni korzystania z Mi Note 10 nacisnąć coś przypadkiem wewnętrzną stroną dłoni.

Faktem jest jednak, że czasem zakrzywiony wyświetlacz daje się we znaki – w moim przypadku “podpadł” mi jedynie podczas ręcznej zmiany jasności – gdy chcę zmienić na najniższą lub najwyższą wartość – czasem muszę się z nim trochę “posiłować”, bo pasek regulacji jasności zachodzi na zakrzywioną krawędź. Oprócz tego nie mam do niego uwag. Nie musicie się też martwić i wpisywanie skrajnych liter z klawiatury – wszystko działa OK.

W ustawieniach wyświetlacza znajdziemy tryb czytania (ograniczający emisję światła niebieskiego, powodujący zmianę temperatury kolorów na cieplejsze), możliwość zmiany trybu kolorów (automatyczny, nasycony, standardowy), tryb ciemny (działający cały czas lub według ustawionego harmonogramu) oraz opcje związane z wcięciem w ekranie (ukrywanie wcięcia, wyświetlanie ikon powiadomień przychodzących czy wskaźnika baterii).

Na uwagę zasługuje też dostępność Always on display, który znajdziemy tutaj pod nazwą standardową dla Xiaomi – ekran zgodny z otoczeniem. Wyświetla on powiadomienia o nieodebranych połączeniach, wiadomościach SMS i e-mail, ale również np. z Messengera.

A skoro już o powiadomieniach mowa – wspominałam, że w Mi Note 10 zabrakło diody powiadomień. Jest za to inny sposób powiadamiania – podświetlenie krawędziowe dostępne w dodatku w trzech rodzajach. Niestety, choć rozwiązanie to jest miłe dla oka, to jednak łatwo jest przeoczyć takie powiadomienie – pojawia się tylko raz, a nie pulsuje dopóki go nie odczytamy.

Podsumowując ekran: jest naprawdę dobrze. Kolory są żywe, czerń – piękna, ślizg palca po ekranie nienaganny, a reakcja na dotyk – bezproblemowa.

Xiaomi Mi Note 10

Działanie, oprogramowanie

“2400 złotych za smartfon ze Snapdragonem 730G?!” – takie głosy pojawiały się tuż po premierze Xiaomi Mi Note 10 w Polsce. I to właśnie procesor uznawany jest za największą bolączkę tego smartfona. Czy słusznie? Odpowiem w swoim stylu: i tak, i nie.

Patrząc przez pryzmat ceny – faktycznie, średniopółkowa jednostka centralna wygląda raczej kiepsko. Dodając do tego pozostałe parametry okazuje się jednak, że to wciąż propozycja co najmniej warta rozważenia – zwłaszcza teraz, gdy doczekała się obniżki ceny o 300 złotych.

Ale działanie smartfona to nie sucha specyfikacja, a rzeczywistość, w której warto sprawdzić to, jak dany sprzęt sobie radzi z codziennymi zadaniami. No i tu muszę stwierdzić, że generalnie źle nie jest. Ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 730 2,2 GHz w połączeniu z 6 GB RAM i systemem Android 9.0 Pie z MIUI 11 radzą sobie bardzo dobrze.

Bezpośrednie porównanie Mi Note 10 z Mi 9T Pro (ze Snapdragonem 855) jednoznacznie pokazuje, że drugi z nich szybciej otwiera aplikacje i przełącza się pomiędzy nimi. Podczas codziennego, typowego użytkowania nie jest to już jednak aż tak widoczne, choć momentami się zdarza. Najbardziej popularne jest lekkie zawieszanie się aplikacji aparatu – nie zawsze, ale bardzo często kliknięcie ikony aparatu powoduje chwilowy namysł telefonu zanim faktycznie uruchomi aplikację i pozwoli zrobić zdjęcie.

Wyniki uzyskane przez Mi Note 10 jednoznacznie dają znać, że komponenty znajdujące się wewnątrz niego pochodzą ze średniej półki – do flagowców im jeszcze daleko. Zerknijcie na popularne benchmarki:

  • AnTuTu: 263524
  • GeekBench 5:
    single core: 541
    multi core: 1664
  • 3DMark:
    Sling Shot: 3410
    API Overhead Vulkan: 470399
    API Overhead OpenGL ES 3.0: 319818
    Sling Shot Extreme – OpenGL ES 3.1: 2393
    Sling Shot Extreme – Vulkan: 2257

Mi Note 10 jest pierwszym smartfonem z nową wersją autorskiego oprogramowania Xiaomi – MIUI 11, jaki przeszedł przez moje ręce, z czego – nie ukrywam – bardzo się cieszę. Aktualizacja ta wprowadziła powiew świeżości, którego, moim zdaniem, było potrzeba tej androidowej nakładce. Niby zmieniło się niewiele, bo zmiany są czysto kosmetyczne, ale dzięki nim jest bardziej przejrzyście i po prostu schludniej. To odświeżenie MIUI oceniam jak najbardziej pozytywnie. Choć wciąż irytujące reklamy podczas pobierania aplikacji oczywiście pozostały…

Aktualizacja MIUI w żaden sposób nie wpłynęła na zachowywanie się powiadomień z aplikacji – dymki czatu z Messengera wciąż trzeba włączyć ręcznie, podobnie jak ustawienia powiadomień poszczególnych aplikacji wraz z ich priorytetowaniem. Niestety, niezależnie od wszelkich ustawień, bardzo często nie otrzymywałam powiadomień z Discorda lub dostawałam je z dużym opóźnieniem.

Zaplecze komunikacyjne

Na minus – brak slotu kart microSD. Na plus – płatności zbliżeniowe przez NFC, GPS, dwuzakresowe WiFi, LTE, dual SIM – wszystkie moduły są na miejscu i odpowiednio dobrze działają.

Problem początkowo pojawił się w Yanosiku, który działał dobrze, dopóki był otwarty jako główna aplikacja. Gdy działał w “dymku” ciągle wyświetlał komunikat o wyszukiwaniu sygnału GPS. Okazało się, że to moje niedopatrzenie, bo wymuszenie współpracy Google Maps z Yanosikiem ukryte jest w ustawieniach w Ułatwieniach dostępu – nie jest to zbyt intuicyjne.

Jakość połączeń telefonicznych jak najbardziej w porządku – nie mam do nich żadnych zastrzeżeń.

Xiaomi Mi Note 10 ma 128 GB pamięci wewnętrznej, z czego do wykorzystania przez użytkownika zostaje 109 GB.

Test pamięci systemowej, przeprowadzony w aplikacji AndroBench:

  • szybkość ciągłego odczytu danych: 468,46 MB/s,
  • szybkość ciągłego zapisu danych: 242,83 MB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 92,57 MB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 110,97 MB/s.

Spis treści:
1. Design. Wyświetlacz. Działanie, oprogramowanie. Łączność
2. Audio. Biometryka. Czas pracy. Aparat. Podsumowanie

1 2 Następne

  1. ⛔mocno zagięte boczne krawędzie ekranu, kradnące powierzchnię roboczą i łapiące refleksy świetlne.

  2. Dzięki za foty porównawcze wykonane w tych samych warunkach. Nie wiem czy tylko ja odnoszę wrażenie że te z note10 są ciutkę lepsze …
    Xiaomi odrobiło lekcje z aparatami. Ja z moim Mi8 na wyjazdach robię już wszystko na automacie, zdjęcia nocne w miastach czy we wnetrzach pstrykam na automacie i naprawde wychodzi to ładnie. Machnałem juz ze 2000 zdjęć i w zasadzie wszystko wychodzi tak jak powinno.
    Ten Note 10 jest podobno sporo lepszy …

  3. Co ja mogę powiedzieć o tym smartfonie, na pewno potwierdzę to że ekran i obudowę łatwo zarysować bo trzymam telefon w etui z klapką a mam już po 1,5 miesiąca trochę lekkich rysek. Jakieś uszczelnienia są bo szuflada SIM jest zabezpieczona uszczelką. Co do aparatu to do poprawy jest tryb portretowy bo w gorszym oświetleniu często myli bliski i dalszy plan, w aparacie 2x do poprawy jest odszumiane bo biały szum widać wyraźnie w gorszym oświetleniu i dochodzi do tego niebieski zafarb (często zamiast tego aparatu włącza się główny i skaluje do 2 razy) to samo w aparacie ultra szeroko kątnym 0,6x tam też widać niebieski zafarb przy małej ilości światła. Główny aparat jest ok tylko mała przysłona powoduje że musimy wiedzieć co robimy i ustawiać ostrość na konkretny obiekt inaczej łatwo chybić, czasem wydaje się też że krawędzie obiektów na zdjęciach są zdublowane. Tryb nocny ok tylko zdjęcia wyglądają na nierzeczywiste za jasne. Aparat z zoomem 5x ogólnie jest poprawny. Czas na baterii przeciętny, ok 5 godzin sot gdy mam włączoną synchronizację, bluetooth i wifi, przy średnio niskim użytkowaniu wytrzyma dwie noce i dzień. Szybkość użytkowania programów bez zastrzeżeń, na niektórych grach łapie zadyszkę. Jakość dźwięku który idzie do słuchawek przeciętna, głośnik też.

  4. Part1Używam MiNote10 jakieś 2tygodnie. Więc refleksy są wyjątkowo duże, widać że Samsung lepiej umie w zakrzywienia. Tak to wyświetlacz jest ok. Dołączone etui zbiera syfy. wygląda to słabo
    System.. Jest ok ale MIUI nie lubi Discorda. Jak jest włączony tryb „grania” przez głośnik do rozmów ekran się wygasza i nie chce się łatwo odblokować. Trzeba klikać przycisk blokady aż będzie można odblokować ekran i włączyć „granie” przez normalny głośnik. Android 9.0 to mały żart od Xioami. Aplikacja od pilota do tv lubi pomyśleć.
    Aparaty są okej jak do mnie. Przy zmianie obiektywu słyszę cichutenki dźwięk, trzeba się wsłuchać żeby usłyszeć. I podczas zdjęć nocnych jakaś zielona kropka kilka razy się pojawiła. Tak, aplikacja aparatu działa jak chce. Oraz zdarza mi się zabrudzić dolne obiektywy

    1. Part2. YT wariuje na aktualnej wersji, coś obraz czasami zniekształci
      Bateria jest genialna. Od 5h SoT-u przy graniu do 11h SoTu. Baterie ładuje codziennie gdyż nie lubię zaczynać dnia z niepełnym ogniwem. Ładuje się w godzinę z hakiem. Szybko.
      Tryb ciemny w MIUI jest średni, gdyż nie wszystko mam czarne. Nagle jebut biały ekran gdzie wszędzie Czarno było.
      Ogólnie to dobre urządzenie. Za 1700zl warto dla baterii i fajnych fotek

    2. Ja używam mi note 10 od 4 tygodni aktualnie i żadnego z wymienionych problemów nie spotkałem…

  5. Ponoć czytnik kart pamięci w tym smartfonie jest. Po prostu na szczęście nie mamy wtedy jednej karty SIM do dyspozycji. Ale to jest na plus

  6. znacząca poprawa recencji w porównaniu z poprzednimi jeżeli chodzi o temat ,,nagrywanie video”. W poprzedniej recenzji nie bylo nic (widocznie mi9t pro nie potrafi nagrywac) natomiast tu juz mamy pełny opis mozliwosci telefonu w kwestii video – ,,Wideo nagramy maksymalnie w jakości 4K w 30 kl./s. Jest też opcja nagrywania slow motion – 960 fps w jakości HD (720p).” szaaaaał, od razu wiadomo jakie kreci filmy

    1. Jak ktoś chce to potrafi, ja na przykład, w nowym(po wyjęciu z pudełka i poinstalowaniu aplikacji) pocophone F1 byłem w stanie w 3,5h zjechać do 5% bo bawiłem się grami które jednak za małego obciążenia na procesor nie dawały, przy maksymalnej jasności i włączonej latarce(bo była awaria sieci elektro-energetycznej)

  7. „Jako że o Huawei P30 Pro wciąż mówi się, jakoby był królem mobilnej fotografii”-what? Nikt tak nie mówi od… pół roku. Jest Note 10, którzy jest przynajmniej tak tak samo dobry, jest IP 11 pro który jest zwyczajnie lepszy (zwłaszcza w nocy), zdecydowanie lepszy w kontekście video a mate 30 pro zdjęcia robi jeszcze lepsze.

    Co do samego mi Note 10 – wyszedł wysokiej jakości (chociaż trochę toporny) średniak ze świetnym aparatem. Dla fanów fotografii może być bardzo ciekawa propozycja, chociaż… z ta samsungowa matryca jest szansa, ze przy s20 Smasung powróci na szczyt mobilnej mobilnej fotografii (tylko, że cena będzie X2,5)

      1. Czyli w telefonie za 6500, a reszta będzie standardowa? Brzmi jak strzał w stopę, bo nie bedzie żadnego powodu na przesiadkę.

    1. IP 11 pro jest lepszy jeśli chodzi o nagrywanie, lepsze podstawowe nasycenie itd.
      Zdjecia nocne… w mi note 10 wystarczy nie przełączać na tryb nocny, podstawowy tryb radzi sb znacznie lepiej i wygląda podobnie do wspomnianego IP.
      Co do mate 30 pro to nie sprawdzałem, ale kiedyś napewno będę miał szansę.

  8. Zagięty ekran i dziwne zarządzanie energią, chyba coś tu jest nie halo. SoT 5h z AoD mam na Samsungu A9, a po wyłączeniu AoD jeszcze prawie godzinę więcej. Cały czas czekam u Xiaomi na następcę Redmi 4X, brakuje telefonu tej wielkości.

  9. W tym modelu na pełnym naładowaniu tylko z włączonym wifi i zgaszonym ekranie potrafiło zejść 4% przez 1h a telefon nieużywany w tym czasie

      1. Bardziej mi chodziło o moje prywatne obserwacje z tym modelem. Bateria spadła aż 4% przez nic nie robienie przez godzinę a później już trzyma poziom w spoczynku

    1. Właśnie coś dziwnie mało w recencji. Mam oneplus 6t z baterią 3700 i w jeden dzień potrafię osiągnąć 11h sot w przypadku wyczerpania niemalże całego akumulatora na raz, siedząc w internecie czy na YouTube

      1. AMOLED jest bardzo oszczędny przy filmach. Im więcej białego ekranu tym gorzej w stosunku do IPS. Często może pomóc pseudo filtr niebieskiego światła bo odcień bursztynowy ekranu zużywa znacznie mniej pradu

  10. Jeszcze większa bateria niż w krytykowanym za obecność Mediateka Redmi Note 8 Pro, a czas działania na włączonym ekranie (Sot) wyraźnie krótszy. Zabawne, bo oba smartfony mają procesory o podobnej wydajności. Mój Note 8 Pro bez problemu osiąga Sot na poziomie 8-11 godzin, kwestia tylko tego czy gram. A wszystko to na LTE, z wyłączoną agregacją ;)

  11. Wogóle sama ilość SOT nic nam nie mowi o czasie działania baterii.
    Tel moze sobie lezec nieuzywany a wlaczony i wtedy sot bedzie zero a czas dzialania 4 dni.
    I odwrotnie, bedziemy grac caly czas z max podswietlaniem, online i na max glosnosci to SOT bedzie taki sam jak czas dzialania telefonu i wyniesie okolo 8h.

  12. Ciągle czekam aż ktoś poważnie potraktuje nagrywanie filmów w recenzjach. Naprawdę ciężko wybrać telefon gdy bierzę się pod uwagę narywanie filmów. Niestety to, że aparat robi dobre zdjęcie nie oznacza, że tak samo będzie z filmami. Kompresja, bitrate, stabilizacja obrazu, nagrywanie nocą. Dodatkowo temperatura pracy urządzenia i drenowanie baterii przy długich nagraniach. Dla przykładu ja w ostatnim tygodniu szukałem telefonu dostępnego w piskich sieciach komórkowych który nagrywa 4K, 60 klatek, ze sprzętową stabilizacją obrazu. Często nawet sam producent nie potrafił udzielić odpowiedzi na to pytanie. No i telefon miał być w miarę tani ;).
    Według parametrów i filmików na YouTubie padło na Xiaomi Mi t9 pro i Samsung Note 10 lite. Wybrałem tego ostatniego który według mojej własnej oceny mniej zaszumiał filmy nocą ;)

  13. W sprawie SOT – mam ten telefon w wersji PRO dopiero drugi dzień więc dane zebrane przez AccuBattery nie są w 100% dokładne ale pokazuje mi zdrowie baterii na poziomie 92% a możliwy SOT przy pełnym naładowaniu to prawie 14h. Cały czas mam włączone LTE, Wifi, GPS, BT. Robiłem bardzo dużo zdjęć i nakręciłem kilkanaście filmików. Korzystam z internetu, oglądam yt itp. Nie gram. Dla porównania – mój stary Lenovo K6 Note ma baterię sprawną już tylko w 53% i przy moim użytkowaniu SOT wynosi 3.5h, przepaść na korzyść nowego Xiaomi. Mogę polecić, żona po 20 minutach zabawy tym telefonem kazała zamówić dla siebie taki sam więc lepiej uważać:)

    1. Ja bym średnio ufał accu. Na 3 letnim katowanym tablecie pokazał zdrowie baterii na 100%, a na nowym telefonie 91… Z resztą długo nie wytrzymałem z accu i ponownie zainstalowałem gsam pro.

      1. Dzięki, przetestuję. Na chwilę obecną mam w statystykach tylko 5 ładowań łącznie na 138% pojemności akumulatora więc dane dokładne będę miał gdzieś za miesiąc ale SoT mam na poziomie 13h. Jak nie zejdzie ostatecznie poniżej 10h to będę zadowolony. Baterię i tak ładuję w zakresie 40-80%.

  14. Hej, chciałbym przekazać autorowi, że reklamy przy pobieraniu, w aplikazji muzyka(i chyba gdzieś jeszcze) są bardzo proste do wyłączenia…
    Przykład przy pobieraniu:
    Kliknąć koło zębate w prawym górnym rogu -> wyłączyć opcję „odbieraj propozycje” -> cieszyć się brakiem reklam przy instalacji

  15. „Pani kierowniczko, jest zima, więc musi być zimno”
    Parafrazując klasyka: jest bateria o pojemności 5260 mAh, to telefon musi być gruby. W Galaxy Note 10+ bateria ma pojemność 4300 mAh. To o 20% mniej. Stąd różnica. Porównanie wymiarów nie na miejscu zatem…

  16. Mam problem z przednim aparatem w xiaomi mi note 10pro dlaczego jak robie selfi z daleka calej sylwetki to zdj pozniej jak sobie przyblize wychodzi twarz niewyrazna?ktos mi powie jak to naprawic zeby byla ostra i z daleka?

  17. Stosowanie matrycy 108 mpix, która ma rozmiar główki od szpilki, w smartfonie, to jakieś kuriozum i dowód na kompletną niewiedzę i brak orientacji w temacie, tych którzy chwalą takie rozwiązanie. Jaki ogromny rozmiar będą miały zdjęcia, ile zupełnie niepotrzebnych danych trzeba przetworzyć, ile dodatkowych szumów i straty w „dynamice”. Ten smartfon mógłby robić, tak samo dobre, a nawet lepsze zdjęcia, mając matrycę 12 mpix. W moin profesjonalnym aparacie, kosztującym 15 tyś. zł. na matrycy FF, o rozmiarze 3.6 cm x 2.4 cm !!! mam 42 mpix i jest to bardzo, bardzo dużo, nawet jak na profesjonalny aparat. Żeby to wykorzystać używam obiektywu, który kosztuje 3 x tyle, co ten smartfon. W jaki sposób, obiektyw w tym smartfonie miałby wykorzystać 108 mpix ?!!! Nie wykorzystałby tego nawet, gdyby tam było 42 mpix. To jest kompletnie nie możliwe, ze względu na prawa fizyki. Takie ilości pikseli na ogromnych matrycach 6 x 4 cm !!!, mają najdroższe aparaty średnioformatowe, kosztujące ponad 100 tyś. zł. do których używa się obiektywów, które kosztują drugie tyle. Dla smartfona, najlepsze rezultaty dawały by matryce nie przekraczające 12 mpix, ale z mniejszymi szumami i z większą „dynamiką”, dające zdjęcia o rozsądnej wielkości i przede wszystkim z dobrymi obiektywami. Takie coś, jak w tym smartfonie, jest możliwe dzięki niewiedzy ludzi i reklamie.

    1. Matryca z tego smartfona ma rozmiar 1/1,33″, rozmiar piksela 0,8 mikrometra, co wg. kalkulatora daje jakieś 9,6×7,2mm – może i wielokrotnie mniejsza od nawet taniej lustrzanki, nie mniej jednak fajne szpilki używasz.

      Przy 12 Mpix nie mógłby robić tak rozdzielczych OPTYCZNIE zdjęć, co można łatwo sprawdzić. Po prostu optyka pozwala na więcej niż 12 Mpix i to da się pokazać na np. napisach fotografowanych z odpowiedniej odległości, gdzie przy 12 Mpix już nic nie odczytasz, bo napis zginie w pikselach, podczas gdy przy wspomnianych 108 jeszcze będzie czytelny.

      Poza tym tak na prawdę to ten aparat ma 108 Mega subpikseli, a jeśli jest to RGGB to można powiedzieć, że ma 27 prawdziwych megapikseli. To samo tyczy się twojej lustrzanki „za 15 tys. PLN” – ona ma 42 Mega ale „sub” piksele – wystarczy zobaczyć jak wygląda RAW przed demozajkowaniem z twojej lustrzanki w RAWtherapee – to jest po prostu 42 Megasubpiksele, a jedynie interpolacja koloru ( np. AMaZE) sprawia, że jest widoczne niby 42 Mpiksele. Realnie to prędzej można by powiedzieć, że Twoja lustrzanka ma prawdziwe 10,5 Megapiksela z pełną, nieinterpolowaną informacją o kolorze (gdyby z jednego zestawu RGGB matrycy Bayera zrobić jeden prawdziwy piksel).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama