Nie patrz w górę - Netflix

Z jakiego smartfona korzystają bohaterowie filmu Nie patrz w górę?

Smartfony stały się nieodłącznym elementem współczesnej kinematografii. Pojawiają się, choćby na moment, w wielu produkcjach – zarówno kasowych hitach, jak i w mniejszych tytułach, które trafiają wyłącznie na listy serwisów streamingowych. „Nie patrz w górę” (Don’t look up) też lokuje w kadrach jeden ze smartfonów. Co ciekawe, to model z 2017 roku.

Reklama

Red Hydrogen One w „Nie patrz w górę”

Jeśli lubimy wypatrywać w filmach śladów urządzeń mobilnych, to z pewnością przykuło naszą uwagę urządzenie, które pojawiło się w Nie patrz w górę Netfliksa. Produkcja znajduje się wśród 10 najchętniej odtwarzanych pozycji w serwisie, więc jest szansa, że albo już ją widzieliśmy, albo zamierzamy ją obejrzeć. Zachęcają do tego wielkie aktorskie nazwiska: Leonardo DiCaprio, Jennifer Lawrence, Meryl Streep, Jonah Hill, Timothée Chalamet, Cate Blanchett czy Tyler Perry.

Leonardo DiCaprio trzyma w dłoni smartfon RED Hydrogen One

Wspomniany smartfon to RED Hydrogen One z 2017 roku. Nie stał się on hitem sprzedażowym (głównie z powodu wręcz kosmicznej ceny), ale przez jakiś czas pojawiał się w nagłówkach artykułów serwisów technologicznych jako pierwszy telefon z ekranem holograficznym, nie wymagającym używania specjalnych okularów do wywoływania efektu głębi.

Zresztą, telefon ten pojawił się ostatnio także w Szybkich i wściekłych 9, gdzie spoczywał sobie w uchwycie na desce rozdzielczej samochodu Dominica Toretto. Skąd nagłe zainteresowanie smartfonem, którego nie da się już kupić w regularnej dystrybucji ani nawet bezpośrednio od producenta?

RED Hydrogen One (na środku)

Jak przekazał redakcji cnet Adam McKay, scenarzysta i reżyser Nie patrz w górę, zwrócił on się z prośbą do Michaela Batesa, który pomagał przy dobieraniu rekwizytów, by ten znalazł telefon, który jest inny niż wszystkie inne. Spec wrócił z RED Hydrogen One w dłoni.

Rzeczywiście, urządzenie to, wraz ze swoją wyjątkowością i pewną przewrotnością w historii, idealnie pasuje do błyskotliwego filmu. Z racji tego, że RED Hydrogen One był nieprzeciętnie trwałą konstrukcją, zapewne jako jeden z nielicznych gadżetów miałby szansę przetrwać upadek komety, której nieunikniona kolizja z Ziemią jest głównym zmartwieniem bohaterów Nie patrz w górę. Niestety, nigdy nie doczekamy się drugiej generacji tego smartfona. Przynajmniej, metaforycznie, utrwalono go na kliszach filmowych.