redmagic 11 pro golden saga smartfon
Redmagic 11 Pro Golden Saga (Źródło: Redmagic)

Smartfon, który ocieka złotem i karbonem. Nie, nie dla prestiżu

Złoto, włókno węglowe i smartfon – takie połączenie od razu nasuwa skojarzenia ze sprzętami, które mają pokazać, że właściciel urządzenia ma sporo pieniędzy do wydania. Redmagic postanowił zrobić jednak z tych materiałów lepszy użytek.

Z czego można zrobić smartfon?

Nie będzie to kontrowersyjna opinia, jeżeli powiem, że nie ma materiałów obiektywnie lepszych i gorszych, wykorzystanych do produkcji smartfona – każdy z nich ma swoje zalety i wady. Plastikowe obudowy są tanie w produkcji, natomiast aluminiowe ramki lepiej znoszą upadki. Tytan sprawia, że sprzęt jest wytrzymały i lekki, jednak wiąże się to z wyższą ceną końcową urządzenia.

Choć złoto jest używane do produkcji elektroniki, używa się go bardzo mało. Włókno weglowe czy szkło szafirowe, ze względu na swój koszt, nie są natomiast zbyt często stosowane w smartfonach. Łącząc te trzy materiały w większych proporcjach wielu osobom na myśl przychodzą zapewne smartfony Vertu, których ceny liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych – niekoniecznie idzie to w parze z topową specyfikacją.

Redmagic Golden Saga Limited Edition – kiedy ultraflagowy to za mało

Czy da się jednak wykorzystać cechy tych materiałów tak, aby stworzyć niesamowite urządzenie? Wygląda na to, że Redmagic postanowił to sprawdzić i przygotował limitowaną edycję urządzeń, które pokazują, jak może wyglądać absoutnie bezkompromisowy sprzęt.

Podstawą w przypadku smartfona jest flagowy model z 2025 roku – Redmagic 11 Pro. Wyposażono go w topowe podzespoły, pokroju układu mobilnego Snapdragon 8 Elite 5 Gen, do 24 GB RAM-u i 1 TB pamięci wewnętrznej – i taką właśnie kombinację zastosowano w edycji Golden Saga.

Ekran AMOLED to natomiast 6,8-calowa jednostka BOE o rozdzielczości Full HD+, częstotliwości odświeżania do 144 Hz i jasności sięgającej 1800 nitów. Aparaty to wciąż kombinacja dwóch oczek 50 Mpix – głównego i ultraszerokokątnego z tyłu oraz przedniej kamerki 16 Mpix, a za czas pracy odpowiada węglowo-krzemowy akumulator o pojemności 7500 mAh z możliwością ładowania do 80 W.

Redmagic 11 Pro Golden Saga (źródło: Redmagic)

Skoro mamy za sobą parametry techniczne, przejdźmy do tego, co wyróżnia serię Golden Saga. Pierwsza kwestia to chłodzenie. Pokrywę komory parowej oraz kanały wykonano ze srebra, natomiast żebra odprowadzające ciepło – ze złota. Oba materiały charakteryzują się wyższym przewodnictwem cieplnym niż aluminium, dzięki czemu SoC nagrzewa się wolniej i lepiej się chłodzi. Odprowadzaniem ciepła z ogniw zajmuje się natomiast włókno węglowe – również ze względu na wyższą wartość przewodnictwa cieplnego, wyrażaną w W/mk.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia estetyczno-praktyczna. Zamiast zwykłego szkła, z tyłu Redmagic 11 Pro Golden Saga pojawiło się szkło szafirowe – materiał droższy od szkła hartowanego, ale jednocześnie bardziej odporny na wysokie temperatury, uszkodzenia mechaniczne czy zarysowania.

Redmagic 11 Pro Golden Saga (źródło: Redmagic)

Wisienką na torcie są natomiast złote detale na przycisku zasilania, logo czy ramce wentylatora oraz zestaw sprzedażowy, na który składa etui wykonane z kevlaru, akcesoryjne chłodzenie Magnetic Cooler 6 Pro, karta VIP z unikalnym numerem, złota szpilka do kart SIM, kabel i ładowarka.

Tablet, który nie kłania się nikomu

Podobną kurację przeszedł gamingowy tablet Redmagic Astra. Przypomnę więc, że mówimy o niewielkim sprzęcie, bo wyposażonym w 9-calowy wyświetlacz OLED LTPO o częstotliwości odświeżania do 165 Hz, przyciemnianiu PWM do 5280 Hz oraz jasności sięgającej 1600 nitów.

Chipset to wciąż flagowa jednostka z 2024 roku, czyli Snapdragon 8 Elite, któremu towarzyszy 24 GB RAM-u i 1 TB miejsca na dane. Do tego jedno oczko 13 Mpix z tyłu i jedno 9 Mpix z przodu oraz ogniwa o łącznej pojemności 8200 mAh, ładujące się maksymalnie z mocą 80 W.

Aby się zbytnio nie powtarzać powiem, że tak jak w przypadku smartfona, tak i tutaj aluminium, inne metale oraz szkło hartowane zastąpiono srebrem, złotem, włóknem węglowym oraz szkłem szafirowym. Dzięki temu tablet lepiej odprowadza ciepło i jest bardziej wytrzymały. Z pudełka zniknął natomiast aktywny wentylator oraz szpilka – kevlarowe etui, karta z unikalnym numerem, kabel i ładowarka pozostały na swoich miejscach.

Premiera Redmagic 11 Pro oraz Redmagic Astra w limitowanej edycji Golden Saga planowana jest na 19 stycznia o 00:30 czasu europejskiego. Wtedy też ruszy przedsprzedaż na oficjalnej stronie producenta i poznamy ceny urządzeń, choć nie ma co się łudzić, że będą to budżetowe widełki.