SkyCash
SkyCash (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

SkyCash zmienia nazwę. Zamiast jednej aplikacji będą dwie

Aplikacje SkyCash i mobiParking odchodzą do przeszłości. Już niebawem w ich miejsce pojawią się dwie nowe aplikacje: Skycash Transport oraz Skycash Parking. To jednak coś więcej niż tylko rebranding.

SkyCash zmienia się w Skycash Transport i traci kolejną funkcję

Na początku lutego 2026 roku aplikacja SkyCash została pozbawiona połowy funkcji. Zniknęły między innymi bilety lotnicze, karty podarunkowe do serwisów rozrywkowych, możliwość zamawiania taksówek czy też bilety do kina. Okazuje się, że był to tylko pierwszy krok w kierunku poważniejszych zmian.

Właściciele aplikacji zapowiedzieli, że już niebawem odegra się istne trzęsienie ziemi w jej obrębie. SkyCash zmieni nazwę na Skycash Transport, a podstawową funkcjonalnością pozostanie kupowanie biletów autobusowych, tramwajowych, autokarowych i kolejowych, jak również opłacanie przejazdów autostradami (zarówno w formie e-winiety, jak i w przypadku odcinków wykorzystujących videotolling).

… z kolei mobiParking zmienia się w Skycash Parking

Obecni użytkownicy będą mogli także skorzystać z aplikacji Skycash Transport, aby opłacić parking, ale funkcja ta będzie wygaszana i dla nowych użytkowników – niedostępna. Zostanie przeniesiona do nowej aplikacji o nazwie Skycash Parking, która to z kolei zastąpi dotychczasowy mobiParking – 17 marca 2026 roku kierowcy korzystający z mobiParkingu zostali poinformowani, że powinni czym prędzej przenieść się do SkyCasha.

mobiParking zmienia się w Skycash Parking
mobiParking zmienia się w Skycash Parking (źródło: Skycash)

Równocześnie operator uspokaja, że środki w wirtualnej portmonetce mobiParking zostaną przeksięgowane i trafią prosto do aplikacji Skycash Parking. Jeśli się na to nie zgadzasz, może wnieść o wycofanie środków, wysyłając wiadomość na adres [email protected].

Skycash w nowej odsłonie

Zmiany mają na celu wzmocnienie marki Skycash i ujednolicenie nazw w obrębie spółki. Brzmi to całkiem logicznie i choć mnie osobiście konieczność korzystania z dwóch aplikacji zamiast jednej nie do końca przekonuje, to przypuszczam, że z wewnętrznych badań operatora wynika, że użytkownicy często korzystają tylko albo z jednej, albo z drugiej funkcji.

Wraz z nowymi nazwami aplikacje zyskają także odświeżony interfejs. Dzięki temu korzystanie ma być jeszcze szybsze, prostsze i wygodniejsze. Czy faktycznie tak będzie? O tym przekonamy się już niebawem.

Redaktor