(fot. Tabletowo.pl)

Signal kupił reklamy, aby ujawnić praktyki Facebooka. Pomysł był świetny, ale nie wszystkim się spodobał

Jaki jest główny cel Facebooka? Według twórców komunikatora Signal, który chwalony jest za zdrowe podejście do prywatności użytkowników, firma Marka Zuckerberga nie tworzy technologii dla użytkowników, ale przede wszystkim dla ich danych.

Wątpliwe podejście do prywatności użytkowników

Wielokrotnie słyszeliśmy już zarzuty wymierzone w stronę Facebooka, które dotyczyły zbierania dużej ilość danych. Co więcej, przez lata działalności nie zabrakło poważnych wpadek, narażających bezpieczeństwo i prywatność użytkowników.

Reklama

Czy coś to zmieniło? Niestety niezbyt wiele. Owszem, Facebook z dumą ogłosił kilka nowych narzędzi, których zadaniem jest zapewnienie większej kontroli nad udostępnionymi informacjami. Działalność firmy wciąż jednak jest ukierunkowana przede wszystkim w gromadzenie danych i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić.

Praktyki serwisu społecznościowego nie powinny jednak nikogo dziwić. W końcu jego model biznesowy jest mocno oparty na dostarczaniu spersonalizowanych reklam. Mogliśmy się o tym przekonać niedawno, gdy Facebook postanowił zaatakować Apple. Dokładniej firmie nie spodobała się nowa funkcja w iOS 14.5, która jak najbardziej może znacząco ograniczyć możliwości wyświetlania reklam skierowanych do konkretnych grup użytkowników, a więc także zarabianie.

Nietypowa kampania reklamowa Signala na Instagramie

Tym razem nie Tim Cook, ale twórcy komunikatora Signal postanowili uderzyć w Facebooka. Nie mamy jednak do czynienia z działaniami altruistycznymi, mającymi w założeniach wyłącznie pokazać użytkownikom, z jakich praktyk korzysta imperium Zuckerberga. Signal po prostu chciał zachęcić użytkowników Messengera do zmiany komunikatora. Z drugiej strony, trzeba przyznać, że całe przedsięwzięcie było całkiem interesujące.

Signal
(fot. Signal)

W celu ujawnienia metod stosowanych przez Facebooka, Signal zdecydował się wykorzystać narzędzia dostarczane przez sam serwis społecznościowy, którymi mogą posługiwać się reklamodawcy. Ponadto informacje o zbieranych danych miały pojawiać się w formie reklamy na Instagramie, a więc platformie należącej właśnie do firmy z Menlo Park.

Signal opublikował przykłady reklam na swoim blogu. Użytkownicy mieli z nich dowiedzieć się, że widzą konkretny sponsorowany post, ponieważ przykładowo: mieszkają w Berlinie, słuchają k-popu, pracują jako nauczyciel, są singlami lub prawdopodobnie zamierzają kupić nowy motocykl.

Signal
(fot. Signal)

W założeniach reklamy miały być skierowane do różnych grup użytkowników i dobrane do ich zainteresowań. Miały pokazywać, jakie dokładnie dane gromadzi i sprzedaje Facebook. Niestety, serwis społecznościowy nie był zainteresowany tym pomysłem i odrzucił zaplanowaną kampanię reklamową.

Należy mieć na uwadze, że Facebook nie zdobył powyższych informacji nielegalnie, podsłuchując różne osoby. Wszystkie dane zazwyczaj dostarczają sami użytkownicy, korzystając z serwisu społecznościowego. Nie powinni zatem być zaskoczeni, że jedna z największych platform reklamowych chętnie z nich korzysta, zarabiając na tym ogromne pieniądze.