Aparat 108 Mpix do Xiaomi CC9 Pro

108 Mpix w aparacie smartfona to za mało. Samsung wkrótce wyprodukuje matrycę 144 Mpix

Ponieważ już dawno temu producenci smartfonów przestali przerzucać się pamięcią RAM, a nawet wynikami benchmarków, modną dziedziną, w jakiej obecnie między sobą konkurują, są możliwości fotograficzne ich produktów. Samsung chce wyjść na prowadzenie z matrycą 144 Mpix.

Reklama

Kończący się rok obfitował w premiery smartfonów z matrycami aparatów 48 Mpix, 64 Mpix, a trafiły się nawet modele z kamerą 108 Mpix. Najwyraźniej telefony z większymi matrycami i oferujące większą liczbę pikseli sprzedają się lepiej, skoro Samsung nie zamierza zatrzymywać się na „marnych” 108 Mpix. W przygotowaniu ma sensor 144 Mpix.

Reklama

144 Mpix następne w kolejce

Jeden z ludzi zawodowo zajmujących się ujawnianiem planów uznanych producentów smartfonów, opublikował dziś informację o rozwoju działu fotograficznego Samsunga w kontekście urządzeń mobilnych.

Koreańczycy zamierzają stworzyć matrycę o rozdzielczości 144 Mpix, którą można by wykorzystać w urządzeniach mobilnych. Zgodnie z udostępnionymi materiałami, proces litograficzny 14 nm ma być idealny do produkcji podzespołów o takim stopniu złożoności. Dotąd używany był przy tworzeniu procesorów, ale skoro same układy będą wkrótce charakteryzować się dokładniejszą litografią, proces produkcyjny można dostosować do innego rodzaju części.

Samsung niczego nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Nie ma też żadnych szczegółów dotyczących nowego sensora. Oprócz powyższego przecieku, dysponujemy tylko pośrednimi dowodami w postaci informacji z konferencji IEDM, na której Koreańczycy rzekomo zaprezentowali wybranemu gronu zoptymalizowany proces produkcyjny FinFET 14 nm, dostosowany do wytwarzania elementów związanych z obrazowaniem.

Byłby to kolejny krok po wprowadzeniu na rynek nowego sensora 108 Mpix o nazwie ISOCELL Bright HMX z pikselami o wielkości 0,8 µm i matrycy 1/1.33″. Zastosowano go w Xiaomi CC9 Pro, Xiaomi Mi Note 10, i najpewniej trafi on do Samsunga Galaxy S11.

Jeśli w kolejnych flagowcach Samsunga rzeczywiście zobaczymy tak potężne matryce, to wkrótce okaże się, że 64 GB pamięci w urządzeniu to trochę za mało, jeśli wykazujemy się większą aktywnością w robieniu zdjęć. Fotki z aparatu 144 Mpix będą ważyć swoje.

Samsung Galaxy Note 10 i Galaxy Note 10+
Samsung Galaxy Note 10

źródło: @UniverseIce dzięki Tech2

  1. Jestem ciekaw jak zachowywałaby się matryca 1/1.33″ (nie 1.33″ jak w tekście) 16 MP. Względem obecnej 1/2.55″ 12 MP Samsunga skok jakościowy powinien być olbrzymi.

  2. Po premierze S11+ od Samsung czekam na konfrontację z jakimś typowym bez lusterkowcem za 50tysięcy złotych jak użyteczny może być smartfon w każdych warunkach a zwykłe aparaty już nie ze względu na swoje wymiary.

      1. „Płytka” głębia ostrości (DOF) nadaje się właściwe tylko do zdjęć portretowych lub gdy masz jakiś centralny obiekt na bliskim planie. We wszystkich innych zastosowaniach DOF jest zbyteczny no bo rozmywa detale.

        1. Po pierwsze nie „tylko”, gdyż takich zdjęć robi się sporo. Po drugie, to zdjęcia z małą głębią ostrość to nie tylko portret albo centralny kadr.
          Jest sporo fotografii przyrodniczej, a nawet krajobrazowej, gdzie głębia ostrości nie obejmuje wszystkich planów. I w tym aspekcie symulacja bokeh zawodzi tragicznie.

          1. Symulowany bokeh to wiadomo, tylko zabawka. Jak przeglądam moje foty z wakacji to właśnie 90% z nich nie potrzebuje rozmycia tła bo by psuło widoki. Ale moje fotki to „pamiątki” z wakacji. Nie potrzebuje rozmytej „głębi”.

          2. Zdjęcia „pamiątkowe” rządzą się swoimi prawami. Ja fotografuję cały rok i raczej w mniejszości „pamiątkowo”.

      2. Też sie zastanawiam jak to wyjdzie, ale najprawdopodobniej na podgladzie ekranu wielkości smartfona bedzie równie dobry albo lepszy niż niejeden drogi czy w cholere drogi aparat. Ai w smartfonach działa już teraz cuda. Ale na telewizorze albo w wydruku wiekszym niż pocztówka najpewniej zmiażdzy go każdy 10 letni aparat za 1000 zł z jasnym obiektywem… myślę że branża fotografii jest jeszcze „bezpieczna”

        1. Prawda, że symulacja bokeh jest coraz lepsza. Ale nieodmiennie gubi się na włosach i na każdej powierzchni, która zawiera nieciągłości (dziury, etc).

        2. Błędy w symulacji bokeh widać nawet na małych ekranach – oczywiście nie zawsze, przy zdjęciach ludzi algorytmy dość poprawnie rozpoznają obiekt i tło, ale wystarczy że temat główny będzie bardziej skomplikowany i jakość symulacji drastycznie spada.

  3. Zdjęcia nie będą duże, matryca będzie domyślnie grupować piksele a wynikowe zdjęcie będzie miało 16 mpixeli. Będzie oczywiście tryb high-res ale będzie schowany za ustawieniami i komunikatem o niemożliwości użycia 'AI’ więc większość ludzi włączy go raz i nigdy więcej.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama