Recenzja realme 8 5G – (prawie) najlepszy smartfon z 5G do 1000 złotych

Na rynku smartfonów pojawia się coraz to więcej tanich konstrukcji z 5G. Już teraz bez żadnego większego problemu możemy znaleźć w oficjalnej polskiej dystrybucji kilka modeli smartfonów w okolicach 1000 złotych, które obsłużą sieć mobilną piątej generacji. Najnowszym przedstawicielem tej grupy jest realme 8 5G, który wydaje się świetną, o ile nawet nie najlepszą, propozycją w tej półce cenowej. Gdyby tylko nie… jego poprzednik!

Jeszcze do niedawna sieć 5G była zarezerwowana tylko dla smartfonów z najwyższej i średniej półki. Producenci sprzętu chcą jednak przełamać ten trend, wypuszczając na rynek coraz to tańsze modele smartfonów. W Polsce chyba najlepszym tego przykładem był realme 7 5G, który został niezwykle dobrze wyceniony przez sieć Plus, dzięki czemu wielu klientów skusiło się na to urządzenie. Można więc było się spodziewać, że jego następca również może być murowanym hitem sprzedażowym, dzięki renomie swojego poprzednika.

realme 7 5G fot. Miłosz Starzewski

Nie dajcie się jednak zwieść nazewnictwie chińskiej firmy, bowiem realme 8 5G wcale nie jest następcą realme 7 5G – smartfony te należą, według producenta i dystrybutora, do innych półek cenowych. Trochę tylko szkoda, że nie podkreślono tego w żaden bardziej oczywisty sposób, jak chociażby dopiskiem „Lite” przy nazwie realme 8 5G.

W efekcie może to zmylić mniej zorientowanych w rynku smartfonów klientów, co może być dość bolesne – bo „siódemka” jest na dobrą sprawę nieco lepszym smartfonem od recenzowanej tu „ósemki” – ale na takie rozważania będzie jeszcze miejsce w podsumowaniu. Na razie przyjrzyjmy się liczbom, pudełku i cenie realme 8 5G.

Specyfikacja testowanego realme 8 5G, zawartość pudełka i cena

ParametrWartość
Ekran1080 x 2400 px, 6,5″, ~405 ppi
LCD IPS, 90 Hz, ~90,5% STB
ProcesorMediaTek Dimensity 700 5G
(2 x Cortex A76 2,2 GHz + 6x Cortex A55 2.0 GHz)
7nm
GPUMali-G57 (MC2 950 MHz)
RAM8 GB
Pamięć Flash128 GB
Aparaty tylne– 48 Mpix, f/1.8 (szerokokątny), FOV: 80°, Samsung S5KGM1ST
– 2 Mpix, f/2.4 (czarno-biały)
– 2 Mpix, f/2.4 (macro)
Aparat przedni16 Mpix, f/2.1, FOV: 79,3°
Łączność5G, LTE, 3G, 2G
Wi-Fi: 2.4/5GHz
802.11 a/b/g/n/ac
Bluetooth 5.1
NFC
LokalizacjaGPS/AGPS, Beidou, Glonass, QZSS, Galileo
BateriaLi-Po 5000 mAh
Fast Charging 18 W
Waga185 g
Rozmiary162,5 x 74,8 x 8,5
System operacyjnyAndroid 11, realme UI 2.0

Powyżej przejrzeć możecie specyfikację testowanego przeze mnie realme 8 5G, który niestety nie jest dokładnie tym samym smartfonem, który trafił na polski rynek. Kluczowa różnica to ilość pamięci RAM – w moim egzemplarzu znalazło się aż 8 GB, zaś w urządzeniach oficjalnie dostępnych w naszym kraju jest 4 lub 6 GB pamięci operacyjnej. Jest jednak szansa, że za jakiś czas zawita do nas również wersja 8 GB – ale na ten moment nie jest to jeszcze nic oficjalnego.

Cena realme 8 5G w wersji 4 GB RAM z 64 GB pamięci wewnętrznej w momencie premiery wynosi 999 złotych – ta wersja dostępna jest tylko w sklepie operatora sieci Plus. Ja jednak – z całą sympatią do Plusa – raczej wybrałbym ofertę RTV Euro AGD, gdzie za wersję z 6 GB RAM wraz z 128 GB pamięci wbudowanej zapłacimy… również 999 złotych! Co najlepsze, prawdopodobnie nie jest to promocja czasowa na premierę tego smartfona, tylko jego stała cena.

W pudełku znajdziemy sam smartfon, a także ładowarkę (18 W) z odpinanym przewodem USB-A – UBS-C, igiełkę do wyciągania tacki na karty SIM, kilka niezbędnych dokumentów, a także – co zaliczam na plus – zwykłe, silikonowe, przeźroczyste etui.

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Wzornictwo i jakość wykonania

Do testów przypadł mi niebieski kolor smartfona (ale na rynku dostępny jest również wariant czarny), który bardzo ładnie prezentuje się, odbijając światło na swoich pleckach… no, a przynajmniej dopóki go nie „wypalcujemy”. A oto z realme 8 5G niezwykle łatwo, bo smartfon ten zbiera odciski palców niczym nasz kanał na TikToku obserwatorów – czyli bardzo szybko ;). Na pleckach znajdziemy tworzywo sztuczne, które bardzo udanie imituje szkło, będąc przy tym wytrzymałym materiałem, bo smartfon przez cały okres testów nie złapał żadnej znaczącej rysy.

Ramka, biegnąca dookoła smartfona, również wykonana jest z wytrzymałego tworzywa sztucznego, które w tym przypadku stara się imitować aluminium. Cała konstrukcja wygodnie leży w dłoni przez swoje dobre wyprofilowanie – pamiętajcie jednak, że jest to 6,5-calowy smartfon, więc nie należy on do najwygodniejszych w obsłudze jedną ręką, tym bardziej, jeśli macie drobne dłonie.

Jakość wykonania stoi na dobrym poziomie, a i wizualnie smartfon ten może się moim zdaniem podobać. Jego wygląd jest dość standardowy, porównując realme 8 5G do innych smartfonów tego producenta.

Na lewej krawędzi smartfona znajdziemy tackę na dwie karty nanoSIM i osobno microSD, a także klawisze głośności. Po prawej stronie ulokowany jest skaner odcisków palców zintegrowany z przyciskiem zasilania. Na dole umieszczono zaś port słuchawkowy jack 3.5, mikrofon, USB-C i pojedynczy głośnik. A na samej górze… nie znajdziemy kompletnie nic.

Subiektywnie najgorzej wyglądającym elementem wizualnym całego smartfona jest tylna wyspa na aparaty, która oczywiście zgodnie z obecnie panującą modą, musi wystawać ponad resztę plecków. Wokół niej zbiera się więc pełno brudu, który dość trudno usunąć, a w dodatku wystająca wyspa powoduje, że po położeniu urządzenia ekranem do góry na płaskiej powierzchni, cały smartfon kołysze się na boki niczym ten przysłowiowy rezus.

Z wyspą tą wiąże się jeszcze jedna ciekawa rzecz, ponieważ na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że realme 8 5G ma na pleckach aż 4 oczka aparatów. To jednak nie jest prawda, bo oczek mamy tylko trzy, zaś czwarty otwór to zwykła atrapa ze skrótem „AI”, który ma informować o funkcjach sztucznej inteligencji aparatu.

realme 8 5G w dołączonym do zestawu etui (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Moim zdaniem wygląda to strasznie tandetnie i przypomina mi to stare podróbki iPhone’ów 7 Plus, które miały atrapy drugich obiektywów, by oszukać mniej obeznanych w świecie smartfonów klientów. Poniżej mamy lampę błyskową i… kolejną informację o AI aparatu. Najwyraźniej to bardzo ważna funkcja „ósemki”, jeśli realme postanowiło aż dwa razy wspomnieć o nim na wyspie z aparatami.

W lewym górnym rogu ekranu znajdziemy dziurkę na aparat do selfie – nie ukrywam, że nie jest to moje ulubione miejsce na przednią kamerkę, ale oddać realme trzeba, że otwór na aparat jest niewielki. Ramka wokół wyświetlacza jest, jak na tę półkę cenową, również zaskakująco wąska, nie licząc dolnego podbródka – tego jednak trudno się pozbyć w wyświetlaczach typu LCD IPS, tym bardziej w tej półce cenowej. A jak już przy ekranie jesteśmy…

Wyświetlacz

Ekran był jedną z tych rzeczy, na którą najbardziej narzekałem w recenzji Samsunga Galaxy A32 5G – na całe szczęście w tym tekście nie będę musiał tego powtarzać. Zastosowany tu 6,5-calowy LCD IPS ma rozdzielczość 1080 na 2400 pikseli, co przekłada się na 405 pikseli na cal, co jak dla mnie jest już w pełni zadowalającą wartością. Ba, uważam nawet, że wyższe wartości w przypadku smartfonów mają bardzo mały sens, no, ale trzeba przecież czymś sprzedawać flagowce.

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Wracając jednak do dużo niższej półki i realme 8 5G – AMOLED to to nie jest, ale jak na LCD IPS jest to bardzo dobry wyświetlacz, który charakteryzuje się dobrze odwzorowanymi barwami (które możemy lekko dostosować pod siebie w ustawieniach), jak i bardzo szerokimi kątami widzenia. Szczególnie zaskoczony jestem tym drugim, bo degradacja kolorów prawie w ogóle tu nie występuje.

Na spory plus zaliczam też odświeżanie obrazu 90 Hz, zamiast standardowych sześćdziesięciu (choć ten standard może niedługo się podnieść), co w codziennym użytkowaniu robi sporą różnicę – nawet dla kompletnych laików. Muszę tylko zauważyć, że zeszłoroczny realme 7 5G miał na pokładzie wyświetlacz 120Hz – co oznacza, że mamy tu do czynienia z pewnym regresem. Co do kwestii responsywności ekranu również nie mam żadnych większych zastrzeżeń, każdy dotyk był rozpoznawany przez smartfon poprawnie.

Największa wada? Z pewnością wymienić tu muszę maksymalną jasność, którą producent szacuje na 600 nitów w tzw. szczytowych momentach, poza którymi to zadowolić się musimy 480 nitami, czyli dość niską wartością. Ja sam, podczas jazdy na rowerze w słoneczny dzień i korzystaniu z nawigacji, miałem problem z odczytywaniem prawidłowej drogi na wyświetlaczu. Trudno jednak chyba wymagać więcej od LCD IPS, tym bardziej w tej cenie – gdzieś na kompromis producent musiał iść w kwestii ekranu.

Działanie i oprogramowanie

Przez ta dwa tygodnie nie polubiłem się z nakładką realme 8 5G. Co trochę mnie dziwi, bo realme UI 2.0, bazujące na Androidzie 11, to nakładka pod wieloma względami podobna do używanego przeze mnie prywatnie MIUI Xiaomi. Jest tu więc dużo opcji personalizacji, możliwość pobrania dodatkowych motywów graficznych, a także… kilka pomniejszych błędów ;)

Co jakiś czas systemowy tekst źle rozłoży się na ekranie (przykład jest chociażby poniżej w części poświęconej baterii, na jednym ze zrzutów ekranu) czy zewnętrzna aplikacja działać będzie nieprawidłowo, jak chociażby Facebookowy Messenger, wydający bardzo dziwnie zwielokrotnione dźwięki powiadomienia – nie jest to nic wielkiego, ale psuje to wrażenie obcowania z dopracowaną nakładką.

Najbardziej doskwierał mi problem z robieniem zrzutów ekranu, często długie screenshoty „szarpały” obraz, przez co był on kompletnie do niczego – oczywiście połowicznie można zwalić ten problem na uwiecznianą właśnie aplikację, ale na innych smartfonach nie miałem z nimi problemu. W ogóle całe menu edycji zrzutów ekranu – z którego bardzo często korzystam – jest dość powolne i niepraktyczne, inne firmy prezentują w tym temacie lepsze rozwiązania.

Zastosowany tu procesor to MediaTek Dimensity 700 5G – czyli, jeśli się nie mylę, na obecną chwilę najsłabszy procesor na rynku obsługujący sieć piątej generacji. Nie oznacza to jednak, że jest to procesor powolny, bo w codziennym użytkowaniu spisuje się on naprawdę nieźle. Aplikacje otwierają się szybko, zacięcia są bardzo rzadkie, a ekran o częstotliwości 90 Hz dodatkowo wspomaga wrażenie wysokiej kultury pracy urządzenia. Pamiętajcie tylko, że do testów wypożyczono mi wersję smartfona z 8 GB RAM-u, co oznacza, że modele z 4 GB i 6 GB pamięci operacyjnej mogą krócej trzymać w pamięci większą ilość aplikacji.

Teraz przejdźmy do samych liczb. Poniżej możecie przejrzeć, jak realme 8 5G poradził sobie w kilku najpopularniejszych benchmarkach:

Podczas dwutygodniowych testów smartfon ani razu nie miał problemów z nadmiernym nagrzewaniem się – nawet w bardziej wymagających momentach pracy, realme 8 5G równomiernie odprowadzał ciepło po całej obudowie, stając się jedynie ciepłym, a nie gorącym.

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Zaplecze komunikacyjne

Pomiędzy okresami użytkowania Samsunga Galaxy A32 5G a realme 8 5G minęło zaledwie kilka dni, podczas których wróciłem do swojego prywatnego Xiaomi Mi 9 SE. I nie sądziłem, że powrót do sieci LTE będzie dla mnie aż tak bolesny. Trochę przyrównałbym to do sytuacji z monitorami o częstotliwości 120 Hz i wyższej – dopóki używamy monitora 60 Hz, to nie widzimy w tym żadnego problemu, ale gdy przesiądziemy się nagle z 120 Hz na 60 Hz – zaczynamy dostrzegać mankamenty tego drugiego. I w moim przypadku podobnie jest też z siecią 5G, ale o tym przeczytać możecie w osobnym tekście o 5G w tanich smartfonach, w którym to właśnie realme 8 5G był głównym bohaterem.

I muszę tu też zauważyć, że w przypadku realme 8 5G, zastosowanie modułu sieci piątej generacji ma znacznie więcej sensu, niż właśnie w przypadku takiego Samsunga Galaxy A32 5G, ponieważ ekran smartfona realme, z racji większej rozdzielczości, pozwala na znacznie bardziej komfortowe konsumowanie treści. Ogólnie do kwestii łączności trudno mi się tu doczepić, poniższe wyniki mówią chyba same za siebie.

Cała reszta zaplecza komunikacyjnego też stoi na dobrym poziomie, mamy tu – niezbędne dla mnie – NFC do płatności zbliżeniowych, Bluetooth 5.1, Wi-Fi 5GHz i bardzo dokładne moduły lokalizacji GPS. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko Wi-Fi 6 i diody podczerwieni, ale wiem, że z tym ostatnim wymogiem należę do niszy użytkowników.

Audio

W realme 8 5G znajdziemy wejście jack 3.5, co pozwolę sobie zauważyć, jest ostatnio dość częstą praktyką producentów smartfonów z niższej półki – czyżby wracał trend na starego dobrego jacka? Gdy z niego skorzystamy lub podłączymy słuchawki bezprzewodowe, to z wydobywającego się dźwięku ze słuchawek można być zadowolonym. Nie jest to może idealny sprzęt dla audiofilów, ale amatorzy słuchania muzyki i oglądania seriali powinni być zadowoleni.

Głośnik zewnętrzny jest pojedynczy i dość donośny, ale w mojej opinii nie może się on pochwalić jakąś szczególnie zniewalającą jakością dźwięku. Niestety, łatwo go też zagłuszyć palcem podczas oglądania filmów w trybie horyzontalnym, w szczególności, gdy założymy dołączone do zestawu etui. Jednak jak na tę półkę cenową trudno też chyba oczekiwać czegoś więcej po jakości audio wbudowanego głośnika – na stereo nie liczyłem.

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Zabezpieczenia biometryczne

Sposoby na odblokowanie smartfona są trzy – hasło, odcisk palca lub skan naszej twarzy. Co ciekawe, nie znalazłem w systemie możliwości odblokowania urządzenia poprzez wzór – a nie ukrywam, że bardziej preferuję właśnie ten sposób zabezpieczenia niż sześciocyfrowy kod. Jednak pewnie i tak przez większość czasu będziemy smartfon odblokowywać przy pomocy naszej twarzy lub odcisku palca.

Jak zawsze w przypadku skanowania naszej twarzy przy pomocy jedynie aparatu do selfie – odradzam tę opcję. Jest ona średnio bezpieczna, ale z pewnością znajdą się też zwolennicy tego typu zabezpieczenia. Znacznie bezpieczniejsze jest już odblokowywanie smartfona przy pomocy naszego odcisku palca, skaner znajdziemy na prawej krawędzi urządzenia i jest on zintegrowany z przyciskiem blokady.

Jednak spokojnie, nie musicie tu niczego wciskać – skaner jest aktywny i jedyne, co musimy zrobić, to przyłożyć do niego palec. Czytnik jest bardzo szybki i dokładny – pod tym względem byłem z niego zadowolony, choć zaznaczę, że i tak bardziej preferuję skaner w ekranie – kwestia gustu.

Miłym dodatkiem jest możliwość ustawienia dodatkowej blokady na konkretne aplikacje, jak i włączenie prywatnego sejfu.

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

Czas pracy

W realme 8 5G znajdziemy ogniwo o pojemności 5000 mAh, dzięki któremu możemy liczyć na zadowalający czas pracy, który wynosi ok. 1,5 dnia, jeśli nie „dociśniemy” zanadto smartfona.

Jednak nawet, jeśli postawimy na bardzo wymagający tryb pracy, to realme raczej powinien wytrzymać pełny dzień z dala od ładowarki – mnie tylko raz zdarzyło się, żebym musiał ładować smartfon w trakcie dnia, ale było to podczas długiej jazdy na rowerze, gdy używałem urządzenia jako nawigacji, więc można było się tego spodziewać.

Jeśli zaś włączymy tryb oszczędzania energii i nieco mniej będziemy korzystać ze smartfona, to dwa dni również są tu bezproblemowo osiągalne. W ustawieniach znajdziemy też tryb o wdzięcznej nazwie „intensywnego oszczędzania energii”, który może z tego 1,5-2 dni pracy na baterii, zrobić nawet 3 dni – haczyk jest taki, że możliwości smartfona są wtedy mocno ograniczone. Miło jednak, że dla chętnych pozostawiono taką opcję.

W realme 8 5G znajdziemy (podobno szybkie) ładowanie 18 W i taką też ładowarkę dołączono do zestawu. Od 0 do 100% naładujemy smartfon w dokładnie 2 godziny i 5 minut – bez szału, ale i tak muszę zauważyć, że w tej kategorii cenowej standardem jest raczej ładowanie 15 W.

Oczywiście ładowania indukcyjnego tu niestety nie uświadczymy, ale też chyba mało kto się tego w tej cenie spodziewał.

Aparat

Przechodzimy teraz do kwestii aparatów w realme 8 5G, które jakoś szczególnie nie zawodzą, ale też nie zachwycają. Nie jest to z pewnością najlepszy fotosmartfon do 1000 złotych, między innymi przez brak drugiego (sensownego w użyciu) obiektywu. W teorii na pleckach „ósemki” znajdziemy trzy oczka aparatów: ten główny ma 48 megapikseli i światło f/1.8 z polem widzenia 80 stopni – zaś te pozostałe dwa to… sami wiecie co. Kolejne „zapchaj dziury” w specyfikacji, które robią tu bardziej za ozdobę, niż za coś naprawdę przydatnego.

Oba te dodatkowe obiektywy mają po całe zawrotne 2 megapiksele – pierwszy z nich ma służyć portretom (i jest czarnobiały, ale nie ma to żadnego przełożenia na jakąkolwiek dedykowaną funkcję w smartfonie), a drugi to obiektyw do zdjęć macro, który użyjecie może dwa razy w życiu, jeśli będziecie mieć szczęście. Miejmy więc zdjęcia z niego już za sobą.

Znacznie ciekawszy jest więc obiektyw główny, który radzi sobie naprawdę nieźle w dobrych warunkach oświetleniowych. To jednak nie jest już żaden wyczyn, bo od jakiegoś czasu nawet w najtańszych smartfonach możemy na to liczyć. Trzeba jednak realme 8 5G oddać, że robi całkiem „powtarzalne” zdjęcia – tzn. wyrobiłem sobie do niego pewną pewność. Wiedziałem, że jeśli wyciągnę go z kieszeni i zrobię zdjęcie, to nie muszę robić kolejnego, bo to pierwsze jest już zadowalającej jakości i żadne rozmazane foty nie mają tu raczej miejsca. Na plus zaliczam też odwzorowanie barw, a także plastykę zdjęcia.

Podczas robienia zdjęć możemy też skorzystać z cyfrowego przybliżenia – podwójnego i pięciokrotnego, które jednak nie zachwycają swoimi możliwościami. Pewnych ograniczeń sprzętowych po prostu nie da się obejść przy pomocy oprogramowania.

A jak już ten temat poruszyłem. Aplikacja aparatu to autorski program realme, który jednak jakoś bardzo od innych domyślnych aplikacji pozostałych producentów się nie różni. Mamy tu wszystkie podstawowe funkcje, jak tryb Pro, panoramę czy tryb portretowy – ten ostatni średnio radzi sobie z odcinaniem nas od tła.

Tryb portretowy, tylny obiektyw i wbudowany w aplikacje aparatu czarno-biały filtr

W dodatku – w przeciwieństwie do np. smartfonów Samsunga – po wykonaniu zdjęcia portretowego nie możemy efektu tego wyłączyć czy go modyfikować. W aplikację aparatu wbudowany jest również skrót do Google Lens, a także kilka filtrów.

Jak wspominałem na początku recenzji, na pleckach smartfona aż dwa razy znajduję się informacja o tym, że aparat w realme 8 5G wyposażony jest w sztuczną inteligencję. Pomyślałem więc, że to pewnie jakiś „game changer” tego smartfona, jeśli jest to tak podkreślane… ale rozpoznawanie scenerii podczas robienia zdjęć moim zdaniem zbyt wiele nie daje. Ja przynajmniej żadnych dużych zmian nie widzę, nie licząc niekiedy przesadzonego podbijania natężenia kolorów.

Zabraknąć nie mogło też oczywiście trybu nocnego, w którym to najbardziej widać, z jakiej półki cenowej wywodzi się ten smartfon. realme 8 5G próbuje rozjaśnić zdjęcia wieczorne czy nocne jak tylko może, ale efekt jest niestety słaby i raczej zrobione w ten sposób fotki, nie wrzucimy na żadne social media.

To jednak było jak najbardziej do przewidzenia, więc nie mam tego smartfonowi za złe. Reasumując – realme 8 5G powinien większość swoich użytkowników zadowolić, jeśli chodzi o zdjęcia tylnym aparatem, bo ten miejscami potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć swoją jakością. A co z przednim „oczkiem”?

Aparat do selfie

Szesnaście megapikseli w przednim obiektywie mogę przyrównać do tylnego aparatu – dopóki światła jest dużo, to i zdjęcia wyjdą zadowalającej jakości. Gdy już zapadnie pora wieczorna lub wejdziemy do gorzej oświetlonego pomieszczenia, to szczegółowość „selfiaczków” znacząco spada.

Opcjonalnie skorzystać możemy też z automatycznego „upiększania” twarzy, które jednak po włączeniu maksymalnych „obrotów” może sprawić, że będziemy wyglądać wręcz karykaturalnie. Na podstawowych ustawieniach efekt ten jest już dużo bardziej naturalny, choć zaznaczę, że zdjęcia z włączonym, jak i wyłączonym trybem, trudno wtedy rozpoznać. Narcystycznie odbiorę to jako komplement ze strony realme 8 5G w moją stronę ;)

Narzekać mogę głównie na to, że przedni obiektyw ma jedynie 79,3 stopni FOV, przez co kadry wychodzą dość wąskie, tym bardziej, jeśli chcemy zrobić zdjęcie większej liczby osób na raz.

Wideo

Jak na tę półkę cenową – w kwestii możliwości wideo jest dobrze. Na szczególne wyróżnienie zasługuje odwzorowanie kolorów, a także dobra cyfrowa stabilizacja wideo – która działa również w przedniej kamerze! Gdy wspomnianą stabilizację włączymy, to oczywiście nagrywany obraz jest nieco przycinany na wszystkich czterech bokach. Warto jednak to zrobić, bo efekty są więcej niż zadowalające, o ile obraz nie jest naprawdę bardzo roztrzęsiony. Daleko temu do stabilizacji optycznej, ale jak na „cyfrówkę” jest dobrze.

Znajdziemy tu jeszcze slow-mo (720p w 120 FPS), a także możliwość przełączania się pomiędzy „obiektywami” w trakcie nagrywania. Oczywiście mowa tu o zwykłym zoomie cyfrowym o podwójnym i pięciokrotnym przybliżeniu, tak samo jak w przypadku zdjęć.

Rozczarowuje tylko brak możliwości nagrywania w 1080p i 60 klatkach na sekundę zarówno tylnym, jak i przednim obiektywem, maksymalnie możemy liczyć tu na 30 klatek w Full HD. W tej sytuacji jednak dużo łatwiej mi to wybaczyć, niż w przypadku Samsunga Galaxy A32 5G, który jest o kilkaset złotych droższy.

Podsumowanie

Dwutygodniowe testy z realme 8 5G będę wspominać przyjemnie. To bardzo solidny smartfon, który nie ma żadnej znaczącej wady, która by sprawiła, że musiałbym odradzać Wam zakup tego urządzenia. Są tu oczywiście jakieś pomniejsze braki czy niedoskonałości w oprogramowaniu, ale moim zdaniem to wszystko schodzi na dalszy plan, gdy przyjrzymy się cenie tego urządzenia i jego specyfikacji.

Jasne, w cenie 999 złotych można znaleźć lepiej wyposażone smartfony z 4G – jednak jeśli naszym wymogiem będzie również obecność modułu 5G, to konkurencji realme 8 5G zbyt dużej mieć już nie będzie. Tak naprawdę mamy tu tylko dwóch innych kandydatów – Motorolę Moto G50 i wspomnianego już we wstępie realme 7 5G – pierwszy z nich kosztuje 899 złotych, a drugi – 999 złotych (choć powinien kosztować 1299 złotych – to Plus, na wyłączność którego jest ten sprzęt, zdecydował się na tak agresywne ścięcie ceny).

realme 8 5G (fot. Konrad Pisula | Tabletowo.pl)

I tu mam pewien zgrzyt. Bo o ile Moto G50 prezentuje się raczej gorzej/porównywalnie do realme 8 5G, o tyle już realme 7 5G to – w mojej opinii – po prostu lepszy smartfon. „Siódemka” pochwalić się może mocniejszym procesorem, większą ilością RAM-u (w podstawowej wersji), dodatkowym, ultraszerokokątnym aparatem, szybszym ładowaniem i ekranem o odświeżaniu 120 Hz (a nie 90 Hz), a to wszystko w tej samej cenie, którą przyjdzie nam zapłacić za „ósemkę”.

realme 7 5G dostępny jest na wyłączność sieci Plus (można go kupić w opcji bez abonamentu). Na wolnym rynku znajdziecie z kolei realme 8 5G, który również jest świetnym tanim smartfonem z modułem 5G, który mogę Wam z czystym sumieniem polecić – w tej cenie to opłacalny zakup.

Czego by jednak nie mówić, jak na razie półkę tanich smartfonów z 5G zdominowało u nas w kraju realme – a jeszcze kilka miesięcy temu byłem pewny, że zrobi to Xiaomi.

Miło czasem się zaskoczyć ;)

realme 8 5G
realme 8 5G to...
Kolejny solidny smartfon od realme, który ma szansę podbić polski rynek tanich smartfonów z 5G... a przynajmniej by tak było, gdyby nie jego starszy brat, w postaci realme 7 5G. Szykuje się więc kolejna bratobójcza walka na rynku smartfonów.
JAKOŚĆ WYKONANIA
7
DESIGN
7
EKRAN
7.5
APARATY
7
WYDAJNOŚĆ
6.5
BATERIA
8
Zalety
Dobra ogólna wydajność
Android 11
Niezły 90Hz ekran
Jednoczesny dual SIM i karta microSD
Wydajna bateria
5G
NFC
Wyjście słuchawkowe
Bardzo dobry główny tylni i przedni aparat
Cena za wersję 6/128 GB
Dobra cyfrowa stabilizacja i jakość nagrywanego wideo...
Wady
...ale maksymalnie tylko w 1080p i 30 klatkach na sekundę
Brak ultraszerokiego obiektywu
Kilka irytujących błędów w nakładce
Brak głośników stereo
Kiepskie zdjęcia nocne
Brak diody podczerwieni
7.5
Ocena
Exit mobile version