Huawei Watch Buds 2
Huawei Watch Buds 2 - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Słuchawki w zegarku – czy to ma sens? Sprawdzam Huawei Watch Buds 2

O Huawei Watch Buds napisałam, że to gadżet, o który nikt nie prosił, ale każdy potrzebował. Odnoszę jednak wrażenie, że rynek nie przyjął tego projektu zbyt entuzjastycznie i po moim zachłyśnięciu się nim nastała głucha cisza. Potwierdzeniem tych słów niech będzie też fakt, że na następcę modelu musieliśmy czekać ponad trzy lata. Dziś kilka słów na temat tego, jak to właściwie działa i czy (moim zdaniem) ma sens.

Watch Buds 2 vs Watch Buds z 2023 – co się zmieniło?

Huawei Watch Buds z 2023 roku był ciekawostką – jak to pierwsza generacja każdego zwariowanego pomysłu ;) Dość ciężki, choć nieprzesadnie (66,5 g bez paska), wykonany ze stali nierdzewnej, z ekranem o jasności 1000 nitów… 

Nowy Watch Buds 2 jest sporo lżejszy (to już 54,5 g bez paska), koperta wykonana jest z tytanu (dzięki czemu ma być nieco bardziej odporny), a wyświetlacz – który swoją drogą minimalnie urósł (z 1,47” do 1,5”) i ma nieco węższe ramki wokół – ma też o wiele wyższą jasność, która teraz wynosi 3000 nitów. Co ważne, można nim płacić z wykorzystaniem Curve Pay, jak i korzystać z Always on Display (Zawsze na ekranie), czego poprzednik nie oferował.

Poza jasnością (bo to topka w smartwatchach – taką wartością może się pochwalić np. Huawei Watch Fit 5 Pro), jak i obsługą płatności czy AoD, to dla wielu będą raczej marginalne zmiany, ale zdecydowanie warte odnotowania.

Niezmiennie podoba mi się ten koncept

Idea posiadania przy sobie słuchawek zawsze i wszędzie bardzo do mnie przemawia. Jednocześnie jestem osobą, która wychodzi z domu najczęściej bez żadnego plecaka, torebki, nerki, etc., więc automatycznie bez możliwości schowania ich, gdy przestaną być potrzebne lub gdy się rozładują. Stąd też mój entuzjazm względem słuchawek umieszczonych wewnątrz zegarka, który to z kolei zawsze mam przy sobie. 

Podoba mi się koncept urządzenia, który spełnia moje dwie potrzeby – pokazuje godzinę i powiadomienia, monitoruje aktywność i sen, a jednocześnie, gdy tylko będę mieć ochotę, pozwala mi się odciąć od świata zewnętrznego, wykorzystując umieszczone wewnątrz jego konstrukcji słuchawki.

Słuchawki nie są wkładane do zegarka i tyle – po jego otwarciu każdorazowo by się z niego wysypywały. Zostało to przemyślane, dzięki czemu słuchawki montowane są magnetycznie do pokrywy zegarka (czyli dolnej części ekranu). Do tego same słuchawki są ośmiokątne, dzięki czemu łatwiej jest je chwycić.

Taka hybryda ma jednak oczywiście swoje minusy lub, po prostu, cechy charakterystyczne. Pierwsza rzecz to wielkość słuchawek – są one dość małe (21,8 x 10,3 x 10,3 mm) i określenie “pchełki” idealnie do nich pasuje. Druga natomiast – skoro mamy słuchawki, producent stwierdził, że nie ma sensu dublowanie funkcji – gdy dzwoni telefon, nie możesz odebrać połączenia z poziomu zegarka, bo ten nie ma mikrofonu ani głośnika.

Musisz wtedy założyć słuchawki i dopiero przeprowadzić rozmowę. Lub wziąć telefon do ręki. Kilka razy stanowiło to dla mnie problem – mając zajęte ręce sięgnięcie po słuchawkę było problematyczne, nie wspominając o sięgnięciu po smartfon. 

Co ważne, słuchawki nie są oznaczone jako prawa lub lewa – wystarczy włożyć je do uszu, by automatycznie rozpoznały swoją pozycję. Dodam jeszcze, że każda z nich waży zaledwie 4 g i bardzo dobrze leżą w moich uszach (a w zestawie są gumki o trzech różnych wielkościach – S, M i L).

Huawei Watch Buds 2

Jak wypada czas pracy słuchawek Huawei Watch Buds 2? 

Oczywiście – akumulator smartwatcha odpowiada nie tylko za czas działania jego samego, ale też za ładowanie umieszczonych w nich słuchawek. I może płynnie przejdźmy do tej kwestii, skoro już przy niej jesteśmy.

Przez wzgląd na swoją dość małą wielkość, słuchawki te nie zagwarantują rewelacyjnego czasu pracy – tego musicie być świadomi. Deklaracja Huawei odnośnie czasu pracy jest identyczna jak przy poprzedniej generacji – do 3 godzin odtwarzania muzyki z włączonym ANC lub do 4 godzin odtwarzania muzyki z wyłączonym ANC. A jak to wygląda w rzeczywistości?

Bez ANC po godzinie i 40 minutach słuchawki straciły połowę baterii, czyli z poziomu 100% spadły do 50%. A z ANC? 

A jak jest z ładowaniem? Uzupełnienie energii słuchawek od 50% do 93% (akurat tak udało mi się upilnować ładowanie) trwa 16 minut. Naładowanie słuchawek o 50% pożera natomiast 9% baterii zegarka.

ANC, jakość dźwięku i rozmów

Przy okazji modelu z 2023 roku wspominałam, że ANC to żart – niezależnie od tego, czy aktywna redukcja szumów była włączona, czy też nie, efekt właściwie był taki sam. W przypadku Watch Buds 2 sytuacja uległa poprawie, ale tylko nieznacznej. Włączenie ANC rzeczywiście nieco lepiej odcina nas od rzeczywistości – szum klimatyzacji, który bez ANC w delikatnym stopniu docierał do moich uszu (pasywnie nieźle wyciszają), po włączeniu ANC został całkowicie wyeliminowany.

Nie jest to zatem poziom wybitny, ale jeśli mam wybierać pomiędzy wyłączonym ANC a włączonym, wybiorę drugą opcję.

Jeśli chodzi o samą jakość dźwięku, odnoszę wrażenie, że pozostała na podobnym poziomie, co w poprzedniej generacji. Wtedy nie było wybitnie, teraz też nie jest. Przy czym wtedy wyraźnie głośniej grała jedna ze słuchawek względem drugiej – w testowym modelu z tego roku podobny problem nie występował.

Słuchawki Watch Buds 2 grają dość płasko i są pozbawione basu (można go podbić w ustawieniach i zdecydowanie polecam to zrobić). Audiofile nie będą zadowoleni, a wszyscy pozostali przymkną oko, bo – kosztem świetnej jakości – otrzymają słuchawki, które mogą mieć zawsze przy sobie.

A jak się przez te pchełki rozmawia? Dobrze – tylko tyle i aż tyle. Moi rozmówcy nie skarżyli się, by było mnie słychać źle, ja natomiast słyszałam ich zupełnie poprawnie, ale z lekkim szumem w tle. To nie jest poziom ani lepszych słuchawek TWS, ani tym bardziej głośnika w telefonie, ale rozmawiać się jak najbardziej da i nie stanowi to żadnego wyzwania.

Obsługa słuchawek i gesty

Nie wspomniałam jeszcze o tym, że słuchawki mają dedykowane menu w aplikacji Huawei Zdrowie. To właśnie z jego poziomu zmienimy kontrolę hałasu (ANC, wyłączone lub tryb świadomości), zmienimy tryb dźwięku (domyślny, poprawa basów, poprawa wysokich tonów, głosy – można wybrać jeden z nich, nie ma natomiast klasycznego equalizera), znajdziemy słuchawki (odtwarzają charakterystyczny dźwięk ułatwiający ich zlokalizowanie) czy zmienimy gesty.

A skoro już przy gestach jesteśmy, sterowanie odbywa się przez wykonywanie gestów na słuchawkach i wokół nich. 

Domyślnie przypisane gesty to:

  • dwukrotne dotknięcie: odebranie lub odrzucenie połączenia przychodzącego / odtwarzanie lub pauzowanie utworu,
  • trzykrotne dotknięcie: włączenie lub wyłączenie redukcji szumów lub trybu świadomości.

W ustawieniach gestów możemy ustawić, by dwukrotne tapnięcie lewej słuchawki włączało poprzedni utwór, a prawej – kolejny. I takie ustawienie odpowiada mi chyba najbardziej – i tak to u mnie wyglądało przez czas trwania testów.

Wciąż, niestety, nie ma możliwości sterowania głośnością multimediów z poziomu słuchawek – aby ją zmniejszyć lub zwiększyć trzeba wziąć do ręki telefon. Albo zmienić ją z poziomu zegarka. Mając ustawioną tarczę “Nieskończoność gwiazd” mamy bowiem pod ręką poziom naładowania słuchawek, opcję zmiany głośności i ANC/trybu świadomości przez panel dotykowy oraz możliwość zmiany utworu na kolejny.

I to chyba najważniejsze kwestie, które wypada poruszyć przy okazji omawiania samych słuchawek, które znajdziemy w Huawei Watch Buds 2. Na temat zegarka nie będę się rozpisywać – mogłabym właściwie zdublować większość to, co napisaliśmy o smartwatchach Huawei w ostatnich miesiącach.

Dodam jedynie, że w moich rękach sam zegarek, bez korzystania ze słuchawek, wytrzymywał z włączonym AoD równe 5 dni, natomiast z wyłączonym – po 8 dniach dalej miał zapas 50%. Korzystając ze słuchawek czas pracy oczywiście drastycznie się skraca – Huawei wspomina o “do 3 dni”, ale w praktyce to zależy, jak często po nie sięgacie.

Huawei Watch Buds 2

A czy to się w ogóle opłaca?

Huawei Watch Buds w momencie premiery startował z ceną na poziomie 2299 złotych. Co ciekawe, cena dwójki jest niższa – wynosi 2199 złotych. Czy to jednak oznacza, że warto go kupić bez mrugnięcia okiem? Aż tak to nie.

Pozostając w obrębie oferty Huawei, dużo lepiej grające Huawei FreeBuds Pro 5 kosztują 699 złotych. Do tego dobieramy świetnego Huawei Watch GT 6 Pro za 1399 złotych i wychodzi nam zestaw o stówkę tańszy, a nieproporcjonalnie lepszy. Przy czym… nie ma tego bajeru, że słuchawki możemy schować wewnątrz smarwatacha.

Huawei Watch Buds 2 to gadżet dla osób, które kupują sercem. Dla maniaków niecodziennych rozwiązań. Dla osób, które lubią mieć coś, czego inni nie mają – bo, choć Watch Buds 2 to druga generacja tego sprzętu, to świadomość jego istnienia jest bardzo niska.

Pierwszy, oryginalny Huawei Watch Buds dostał ode mnie ocenę 7,7/10 między innymi przez wzgląd na brak AoD czy płatności zbliżeniowych. Huawei Watch Buds 2 moim zdaniem zasługuje na co najmniej pół oczka wyżej i taką też ocenę ostatecznie uzyskuje – 8,2/10.

Huawei Watch Buds 2
Słuchawki w zegarku – czy to ma sens? Sprawdzam Huawei Watch Buds 2
Zalety
słuchawki w zegarku!!! :D
doskonały ekran AMOLED
AoD
ogólne działanie
skuteczne monitorowanie snu
niezły czas pracy
GPS
obsługa ładowania bezprzewodowego
płatności zbliżeniowe Curve Pay
Wady
mimo wszystko - cena
brak pełnej wodoszczelności
brak wersji z eSIM
8.2
Ocena