Quicksink niszczący statek
fot. AFReaserchLab | YouTube

Quicksink to bomba, która działa jak torpeda

Nie bez powodu mówi się, że technologia wojskowa nierzadko wyprzedza epokę, w której jest projektowana. Stany Zjednoczone to zdecydowanie jedna z największych potęg militarnych naszego świata, które cały czas próbują tworzyć coraz to skuteczniejszą broń. Nagranie Sił Powietrznych kraju sugeruje, że w testach jest nowa broń Quicksink, która jest bombą, działającą zupełnie jak torpeda.

Reklama

Quicksink zatapia statek jednym uderzeniem

Wojskowe statki różnego typu (niezależnie czy mówimy o krążownikach, fregatach czy pancernikach) mają to do siebie, że cechują się ogromną wytrzymałością z racji na solidne opancerzenie. Trudno jest zatopić okręt, bombardując pokład – najskuteczniej jest zniszczyć jego kadłub przy pomocy torpedy. To skuteczna broń, jednak jej sposób działania jest niezwykle ryzykowny – wymaga okrętu podwodnego położonego w niedalekiej odległości od przeciwnego celu. A co gdyby połączyć bombę i torpedę?

Owocem połączenia tych dwóch broni jest Quicksink, gdzie ARFL (laboratorium badawcze sił powietrznych) użył powszechnie wykorzystywany system JDAM. To zestaw naprowadzający, który zamienia istniejące niekierowane bomby w inteligentną amunicję kierowaną. JDAM obejmuje również inercyjny system nawigacyjny (INS) oraz GPS, które niezależnie od warunków pogodowych działając razem, zapewniają precyzyjną detekcję i nakierowanie na cel.

Quicksink jest kompatybilny z najnowocześniejszymi myśliwcami, a jego zasada działania jest naprawdę prosta i skuteczna w przeróżnych warunkach. Współrzędne celu pilot może wprowadzić tuż przed startem samolotu, bezpośrednio przed użyciem broni, a nawet JDAM jest w stanie automatycznie ustawić cel – przy pomocy czujników, jakimi dysponuje myśliwiec.

JDAM umożliwia wielokrotne wystrzelenie broni przeciwko jednemu celowi bądź w kierunku wielu statków jednocześnie. Broń w ramach testu została wystrzelona z F-15 E Strike Eagle – to, co się dzieje na filmie, wygląda zupełnie jak na atak bombowy.

Sęk w tym, że bomba na ułamek sekundy zamienia się w torpedę (zanurzając się), po czym uderza prosto w boczną część kadłuba. Z oficjalnych informacji, jakie podaje nam ARFL, trudno wywnioskować czy system JDAM został zmodyfikowany, aby mógł działać jako pocisk przeciwokrętowy, czyli torpeda. Najpewniej Quicksink obejmuje dodatkowy zapalnik detonacyjny, który umożliwia opóźnienie momentu eksplozji aż do dotknięcia kadłuba statku.

Na koniec warto dodać, że broń ma zasięg 24 km, jednak z drugiej strony system ma pewne ograniczenia – bomby można użyć tylko wtedy, gdy obrona przeciwlotnicza atakowanego okrętu zostanie unieszkodliwiona.