Choć mówi się o nim od dawna, systemu Windows 12 nadal nie widać na horyzoncie, ale Microsoft może przymierzać się do udostępnienia czegoś, co mogłoby nosić nazwę Windows 11 i pół. Krótko mówiąc: szykuje się duża aktualizacja, która sporo namiesza także w fundamentach Okienek.
Windows 11 27H2 jak Windows 11 i pół
Ostatnie duże aktualizacje systemu Windows 11 – ubiegłoroczna 25H2 i tegoroczna 26H2 – w rzeczywistości były malutkimi paczkami pełnymi kosmetycznych zmian, przez co pojawiały się na komputerach właściwie niezauważenie, szczególnie że nie wymagały nawet kilkuminutowej instalacji podczas ponownego uruchamiania. W przypadku wersji 27H2 będzie jednak inaczej.
Najnowsze doniesienia wskazują na to, że przyszłoroczna aktualizacja Windows 11 27H2 rzeczywiście będzie duża. Ma przynieść znaczącą poprawę wydajności, między innymi dzięki wdrożeniu instrukcji Intel APX. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich wersji nadchodząca paczka ma zawierać nowe pliki systemowe, które wprowadzą istotne zmiany w kodzie źródłowym. Szczegóły pozostają jednak nieznane.
Będzie też nowa tapeta, a nawet więcej niż jedna
Microsoft szykuje (ponoć) nawet zupełnie nową tapetę domyślną. Nie ma to żadnego znaczenia w kontekście wydajności czy funkcjonalności, ale może być symbolem dużych zmian i podkreśleniem przejścia właściwie na coś, czemu faktycznie można by nadać nazwę Windows 11 i pół.
Co ciekawe, według nieoficjalnych doniesień tym razem Microsoft nie postawi na jedną tapetę do wszystkich edycji systemu – inaczej po uruchomieniu ma wyglądać pulpit Windows 11 Home, a inaczej wersji Pro.
Ta konkretna zagadka ma zostać rozwiązana dość szybko, bo mówi się, że nowe wzory zobaczymy już podczas wydarzenia Microsoft Ignite 2026, które odbędzie się w dniach 17-20 listopada 2026 roku – stacjonarnie w San Francisco, jak i online.
Niewykluczone, że podczas tej samej konferencji poznamy też pierwsze oficjalne informacje na temat aktualizacji 27H2. Zwykle bowiem Microsoft wykorzystywał te wydarzenia między innymi do dzielenia się planami związanymi z systemem Windows.
Dobre zmiany już się zaczęły
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w tym roku na poważnie zabrano się za udoskonalanie Jedenastki. Microsoft postanowił naprawić fundamenty systemu Windows 11, między innymi poprzez optymalizację Eksploratora plików, ulepszenie systemowej wyszukiwarki czy też wreszcie umożliwienie umieszczenia paska zadań w Windows 11 u góry lub z boku ekranu.
Ostatnio zaś Microsoft wypuścił łatkę optymalizującą kompresję danych i zarządzanie zasobami, dzięki czemu 8 GB RAM wystarcza do płynnej pracy z systemem Windows 11.





