smartfon lg k62 plus smartphone
LG K62+ (źródło: Tabletowo / Paweł Pobudejski)

LG zachęca do kupna… Google Pixel 5a

Ostatnie urządzenia mobilne południowokoreańskiego producenta opuściły fabryki pod koniec maja bieżącego roku. Przed dotychczasowymi użytkownikami LG stoi zatem nie lada wyzwanie. Firma postanowiła ułatwić im wybór nowego smartfona w dość nieoczekiwany sposób.

Reklama

Google Pixel 5A w promocyjnej cenie dla klientów LG

LG zaczęło wysyłać swoim wiernym klientom w Stanach Zjednoczonych (smartfony tego producenta były tam bardzo chętnie kupowane) ofertę nie do odrzucenia. Wewnątrz wiadomości e-mail znajduje się link, który przekierowuje użytkownika na stronę internetową sklepu Google Store, gdzie może on kupić smartfon Google Pixel 5A w promocyjnej cenie.

smartfon google pixel 5a promocja lg smartphone promotion email
(źródło: 9to5Google)

Treść wiadomości skupia się na zaprezentowaniu smartfona Google Pixel 5A z jak najlepszej strony. Wspomina ona o jego ponadprzeciętnych możliwościach fotograficznych oraz akumulatorze, który „uczy się”, z jakich aplikacji użytkownik korzysta najczęściej, a na dodatek zapewnia długi czas pracy na jednym ładowaniu i szybko się ładuje.

Reklama

Ponadto Koreańczycy zachwalają odporność smartfona na czynniki zewnętrzne w postaci wody i pyłu oraz obsługę sieci komórkowych piątej generacji. Osoby, które ostatecznie skuszą się na przygotowaną przez producenta ofertę, otrzymają rabat w wysokości 65 dolarów amerykańskich. Dzięki niemu kupią smartfon Google za 384 dolary, zamiast 449 dolarów.

Co ciekawe, niemal w tym samym czasie Google zamieściło na platformie YouTube film zatytułowany „Dlaczego warto przesiąść się na Pixela – 113 powodów”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu wiele firm regularnie nagrywa podobne materiały promocyjne, gdyby nie to, że wideo zaczyna się od słów „113 powodów, dla których warto wybrać Google Pixel, kiedy producent Twojego smartfona nagle zwija się z interesu”.

Co prawda LG nie zostało ani razu wspomniane wprost w tym filmie (subtelnym nawiązaniem pozostaje powód numer 30), jednak okoliczności jego powstania nie wydają się być dziełem czystego przypadku. Niezależenie od tego, czy było lub obecnie jest się posiadaczem urządzenia wspomnianej firmy, film warty jest obejrzenia – chociażby ze względu na obecny w nim dystans i absurdalne poczucie humoru.