Szybkie przelewy zagraniczne są jednym z najmocniejszych atutów fintechów, dających im przewagę nad tradycyjnymi bankami. Ten status quo postanowił jednak podważyć VeloBank, wprowadzając usługę PayGlobal. Spójrzmy na to, jak to działa (i ile kosztuje).
VeloBank wprowadza szybkie, prawie natychmiastowe przelewy zagraniczne w trybie 24/7
Dzięki PayGlobal klienci VeloBanku mogą realizować przelewy zagraniczne i transfery na kartę do odbiorców w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego w walucie euro (EUR), a także Wielkiej Brytanii w funtach (GBP) oraz Stanach Zjednoczonych w dolarach (USD).
Skorzystać z tej opcji można o każdej porze dnia i nocy, 7 dni w tygodniu (bez specjalnych uwarunkowań związanych z godziną złożenia zlecenia). Nie tylko wygodnie, ale i szybko. Jak szybko? To zależy – pieniądze docierają do odbiorców w ciągu:
- maksymalnie 30 minut – kraje EOG z walutą euro oraz Wielka Brytania,
- kilku godzin – kraje EOG z walutą inną niż euro,
- jednego dnia roboczego – Stany Zjednoczone.
Zatem to, co normalnie zajmuje kilka dni, VeloBank obiecuje realizować nawet w kilka minut, a maksymalnie jeden dzień. No to pogadajmy o zasadach…

Szybkie przelewy zagraniczne w VeloBanku. Co trzeba wiedzieć (i mieć)?
Żeby skorzystać z tej opcji trzeba:
- korzystać z VeloKantoru,
- mieć konto walutowe (EUR, GBP, USD),
- a także posiadać kartę debetową wydaną do VeloKonta, z aktywną usługą wielowalutową.
Szybki przelew czy też transfer na kartę wiąże się również z pewnymi kosztami. Są one uzależnione od kwoty transakcji i wynoszą:
- 10 złotych dla transakcji o wartości do 2000 złotych (lub równowartości),
- 0,5% kwoty transferu dla transakcji o wartości powyżej 2000 złotych (lub równowartości), ale nie więcej niż 150 złotych.
Jeśli potrzebujesz, tutaj dostępna jest tabela opłat i prowizji (PDF).
Fakt, jest trochę drogo, choć też nie ma tragedii. Jeśli priorytetem jest tempo przekazania pieniędzy, to brzmi to jak naprawdę sensowna opcja i wreszcie realna alternatywa dla fintechowych aplikacji, takich jak Revolut.





