Pewnie nie chcesz poczuć się staro (przepraszam!), ale temat tego newsa wymaga, by wspomnieć, że Tamagotchi zostało opracowane dokładnie 30 lat temu, a rok później dotarło także do Polski. Choć zabawka ta pozostaje żywa jedynie we wspomnieniach, rok 2026 może być tym, w którym ta koncepcja powróci ze zdwojoną siłą. Poznajcie się, oto Sweekar.
Sweekar jak Tamagotchi 2.0
Zaprezentowany na targach CES 2026 Sweekar opisywany jest jako cyfrowy towarzysz nowej generacji. Całymi garściami czerpie z koncepcji Tamagotchi, będąc jajowatą zabawką z wbudowanym ekranem, którą należy się opiekować, przechodząc przez kolejne etapy jej życia.
Ważący 89 gramów Sweekar zaczyna jako jajo, następnie staje się dzieckiem, potem nastolatkiem, a wreszcie dorosłym zwierzakiem. Żeby proces przebiegał prawidłowo, trzeba się o niego troszczyć, karmić go i spędzać z nim czas, choć im starszy, tym mniej tej uwagi faktycznie wymaga. Wyświetlaną na ekranie mimiką wskaże, jak się czuje i czy czegoś potrzebuje.

Dzięki sztucznej inteligencji Sweekar rozpoznaje głos użytkownika, zapamiętuje wcześniejsze interakcje i zyskuje własną osobowość (na podstawie tego, jak użytkownik się nim zajmuje – może być na przykład bardziej introwertyczny, albo też bardziej otwarty). Rozpoznaje emocje i sam potrafi je wyrażać. Czasem jest radosny, czasem psotny, a czasem po prostu senny.
Za opracowanie zabawki odpowiada firma Takway, która wykorzystała w projekcie technologie Gemini i ChatGPT. Jeśli zaś chodzi o samą konstrukcję, przygotowane zostały trzy wersje kolorystyczne: różowa, żółta i niebieska. W planach jest także stworzenie zestawu akcesoriów, na przykład ubranek na zmianę.




Ile to będzie kosztować?
Podczas targów CES 2026 prezentowana jest wersja prototypowa, a w marcu na Kickstarterze wystartować ma zbiórka na realizację projektu. Ostateczna cena nie została ujawniona, ale należy nastawić się na to, że będzie się mieścić w widełkach 150-200 dolarów, co stanowi równowartość ~540-720 złotych.
Cóż, koncepcja wydaje się świetna, ale coś czuję, że taka cena może okazać się zabójcza na drodze do popularności na miarę Tamagotchi.






