Paint.NET kończy wsparcie dla Windows 7 i Windows 8.1

Nowa wersja Paint.NET – darmowej aplikacji graficznej, rozwijanej od ponad 17 lat, będzie ostatnią, która pojawi się na systemach Windows 7 i Windows 8.1. Powód tej decyzji jest prosty – architektura systemu.

Reklama

Paint.NET to darmowe narzędzie do grafiki rastrowej

Program został stworzony przez studentów Washington State University pod nadzorem Microsoftu. Napisano go w języku C# na platformę .NET, a jego rozwojem zajął się Rick Brewster, jeden z członków pierwotnego zespołu. Pierwszą wersję tego programu wydano w maju 2004 roku. W 2013 roku zaszła ogromna zmiana – wraz z premierą Paint.NET 4.0, wersja v3.5.11 stała się ostatnią obsługiwaną przez system Windows XP.

Paint.NET
Źródło: Paint.NET

W sobotę Rick Brewster ogłosił wydanie wersji 4.3.3. Najważniejsze zmiany, jakie wprowadzono, to migracja programu na platformę .NET 6, usprawnienia w UI oraz ciemnym motywie na Windows 10 oraz Windows 11, nowe tłumaczenia (kataloński, korsykański, tajski) i naprawienie kilkunastu błędów.

Reklama

Oprócz listy zmian, jakie wprowadził autor, miał on jeszcze jedną informację do przekazania: Paint.NET w wersji 4.3.x to ostatnia edycja programu na systemy Windows 7 oraz Windows 8.1.

Powód tej decyzji jest prosty – według Ricka Brewstera, wsparcie 32-bitowej wersji Paint.NET jest o wiele trudniejsze i zabiera ogromną ilość czasu. Ponadto niewiele osób używa oprogramowania w takiej konfiguracji i autor nie jest w stanie uzasadnić kosztów, jakie musiałby ponieść, aby utrzymywać program pod architekturę x86.

Od wersji 4.4 Paint.NET pojawi się wyłącznie na Windows 10 oraz Windows 11 i tylko na platformę 64-bitową (x64 i ARM64). Autor rozpoczął już pracę nad nową edycją programu – wersja 4.3.x otrzyma poprawki, jeżeli zajdzie taka potrzeba i wyłącznie do momentu premiery edycji 4.4.

Decyzja nie jest w żadnym stopniu zadziwiająca i istnieje spora szansa, że wydanie Windows 11 wyłącznie w wersji 64-bitowej przyspieszy proces znikania oprogramowania 32-bitowego. Przypomnę, że na podobny ruch odważyło się Apple w 2019 roku, wraz z premierą macOS Catalina, choć wtedy firma poszła o krok dalej i całkowicie usunęła obsługę aplikacji 32-bitowych.

Reklama