Essential Phone

Mieli pokazać, jak się robi smartfony na Androidzie. Oto zapowiedź OSOM OV1

Ponieważ iPhone’y zwykle stawiane są za wzór, jeśli chodzi o zgranie sprzętu i oprogramowania, niektórzy producenci smartfonów starają się dorównać legendzie i sprawić, by ich telefony także działały znakomicie. Taki cel postawili przed sobą twórcy OSOM OV1.

Reklama

OSOM – firma byłych pracowników Essential

Żeby zrozumieć, kim są twórcy OSOM OV1, trzeba nieco cofnąć się w czasie. Andy Rubin, nazywany ojcem Androida, zaprezentował w 2017 smartfon, Esssential Phone, który miał rywalizować z najlepszymi flagowcami na rynku. O ile urządzeniu nie można było zarzucić kiepskiej specyfikacji czy wolnego wprowadzania nowych odsłon Androida, tak początkowe problemy z dystrybucją i wysoka cena praktycznie pogrzebały jego producenta – firmę Essentials.

Essential Phone (fot. Essential)

Pracownicy Essentials nie chcieli jednak, by ich praca poszła na marne. Dlatego po zamknięciu przedsiębiorstwa, stworzyli zespół OSOM. W ubiegłym roku zapowiadano, że firma ma w planach stworzenie niezwykle bezpiecznego urządzenia. Jednak czas mija, a my nie zobaczyliśmy żadnej premiery. Na szczęście przedstawiciele OSOM postanowili poinformować, że żyją. Mało tego – pokazali, co takiego projektuje się w siedzibie firmy.

OSOM Vault 1 – bezpieczny smartfon

OSOM OV1 ma inspirować się smartfonem Essential Phone PH-1. Telefon otrzyma czytnik linii papilarnych z tyłu obudowy, a także zlokalizowany tam podwójny moduł aparatu.

Jason Keats, który przewodzi OSOM zdradził, że premiera OSOM OV1 ma odbyć się latem 2022 roku. Smartfon w pierwszej kolejności ma skupiać się na bezpieczeństwie danych użytkownika (stąd nazwa, nawiązująca do skarbca lub sejfu). Zabezpieczenia mają być nawet 100 razy bardziej złożone niż te dostępne w tym momencie dla użytkowników smartfonów na Androidzie. Obecnie testowane są trzy ścieżki rozwoju oprogramowania tego urządzenia.

OSOM OV1 (fot. Android Police)

Najwięcej pracy przed pracownikami OSOM leży jeszcze w optymalizacji pracy aparatu. To bardzo ważny element smartfona, więc OV1 nie może zawieść pod tym względem. Na szczęście byli pracownicy Essential doskonale wiedzą, co poszło nie tak pod kierownictwem Andy’ego Rubina i są zdeterminowani, by nie popełniać tych samych błędów.