OnePlus 10 Pro złamany
OnePlus 10 Pro (źródło: JerryRigEverything, YouTube)

Jeżeli nie chcecie mieć tego smartfona w wersji składanej, lepiej na niego uważajcie

Wśród testów, jakie można przeprowadzić na nowym urządzeniu, oprócz parametrów i jakości funkcji, równie ważne jest sprawdzenie wytrzymałości urządzenia. Niestety, nowy OnePlus 10 Pro nie zdał jednego z testów.

Reklama

OnePlus 10 Pro – nie takiego składanego smartfona oczekiwaliśmy

Co prawda OnePlus 10 Pro jeszcze nie zadebiutował oficjalnie w Europie, ale jego premiera zbliża się wielkimi krokami i możliwe, że sprzedaż ruszy już w połowie marca. Do tego czasu możemy posiłkować się informacjami i opiniami dotyczącymi smartfona z chińskiego rynku lub od osób, które nie czekając na wersję globalną urządzenia, już złożyły zamówienie. Jedną z takich osób jest właściciel kanału na YouTube JerryRigEverything.

Na swoim kanale Zack Nelson, właściciel JerryRigEverything zajmuje się głównie majsterkowaniem oraz testowaniem urządzeń pod kątem wytrzymałości. Najnowszy materiał wideo został poświęcony smartfonowi OnePlus 10 Pro.

Całość zaczyna się dość niewinnie – najpierw test odporności na zarysowania. Szkło Gorilla Glass Victus cechuje się wytrzymałością w skali Mohsa na poziomie 6 – twardsze przedmioty pozostawią nieprzyjemne, głębokie rysy. Zgodnie z zapowiedziami (oraz testem) ramka wokół telefonu oraz guziki wykonano z aluminium. Pomimo faktu, że smartfon nie zyskał oficjalnie żadnej klasy wodoszczelności, slot na karty SIM wyposażono w specjalną uszczelkę chroniącą przed dostaniem się wody. Ekran AMOLED po kontakcie przez 40 sekund z zapalniczką staje się nieodwracalnie uszkodzony. Jak do tej pory wszystko mieści się w granicach normy.

Podpalany OnePlus 10 Pro
Oglądanie tego testu – tylko dla ludzi o mocnych nerwach (źródło: JerryRigEverything)

Przychodzi jednak czas na test wytrzymałości na wygięcie. Po pierwszym wygięciu, wypychając plecy urządzenia do góry, OnePlus 10 Pro Zacka zaczyna kształtem przypominać odwrócownego LG Flex 2. Po próbie wygięcia smartfona w drugą stronę, ten składa się na pół wzdłuż linii pod wyspą aparatów.

Oczywiście takie testy nie do końca oddają to, jak urządzenie jest traktowane na co dzień. Raczej nie zdarza nam się jeździć gwoździem po obudowie i podpalać ekran. Mimo wszystko, jeżeli planujecie w najbliższej przyszłości zakup OnePlus 10 Pro, lepiej nie zapomnijcie wyciągnąć urządzenia z tylnej kieszeni podczas siadania i zaopatrzcie się w wytrzymałe etui.